mr_pl
Przedmiot nauczania: Podobno angielski
Wiek: 13 Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 235
Post nr 31, Wysłany: 2010-06-16, 18:49
Tak tak, zapomnialo mi się o tym temacie. Doczytałem i dałem znać nauczycielom j. niemieckiego u mnie w szkole w ubiegłym tygodniu ; )
A propos orzeczeń, to...
Uczeń (bez orzeczenia) cały rok absolutnie nic nie robił, miał wszystko gdzieś, zdążył zebrać 12 niedostatecznych i... 3 tygodnie temu dostał orzeczenie i nagle się okazuje że ja go muszę przepuścić, no bo jak to mógłbym ucznia z orzeczeniem nie przepuścić, skoro miał niedostateczne bo ja od niego wymagałem rzeczy, których on nie mógł zrobić, bo jest chory... kpina, po prostu kpina. Człowiek się czuje jak ostatni śmieć - tak mu papierkami w twarz rzucają.
_________________ Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.
3 tygodnie temu dostał orzeczenie i nagle się okazuje że ja go muszę przepuścić
Nie musisz.
Jakiej treści ma to orzeczenie? Czy stwierdzono uu?
A może to nie orzeczenie tylko opinia?
_________________
mr_pl
Przedmiot nauczania: Podobno angielski
Wiek: 13 Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 235
Post nr 33, Wysłany: 2010-06-16, 19:09
Opinię już miał. Teraz doszło orzeczenie o upośledzeniu w stopniu lekkim.
'Muszę' nie jest dosłowne.
Bo wiadomo - chcę, to mogę go nawet zastrzelić. Pytanie tylko, czy powinienem ; )
Mówiąc 'muszę' miałem na myśli to, że "nie wypada", że podważono by sposób w jaki go nauczałem, że nie wziąłem pod uwagę jego niepełnosprawności bla bla bla. A to jest zwykły przypadek pod tytułem "nie chce mi się i pocałuj mnie w nos bo i tak przejdę".
Niektórzy uczniowie już na początku roku mi oznajmili, że nic nie będą robić, bo i tak ich przepuszczę. Wiele się nie mylili i 'nic' nie mogę na to poradzić (ponownie - bym chciał, to bym ich zostawił - tylko że wtedy bym chyba zakończył karierę w tej szkole - umowę mam do końca czerwca i podejrzewam że nowej bym nie dostał jakbym wbrew 'sugestii' pani dyrektor nie dał 'szansy' tym uczniom).
_________________ Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.
umowę mam do końca czerwca i podejrzewam że nowej bym nie dostał jakbym wbrew 'sugestii' pani dyrektor nie dał 'szansy' tym uczniom
Stawiając ocenę niedostateczną właśnie dajesz im szansę uzupełnienia wiadomości w wakacje i zdania egzaminu poprawkowego.
Wyciągając na dopuszczający tej szansy ich pozbawiasz. Automatycznie i z rozmysłem skazujesz ich na to, że w następnej klasie już od początku sobie nie poradzą i zaległości będą rosły. Poza tym utwierdzasz ich i pozostałych w przekonaniu, że nie warto się starać.
_________________
mr_pl
Przedmiot nauczania: Podobno angielski
Wiek: 13 Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 235
Post nr 35, Wysłany: 2010-06-16, 19:56
Mówisz jakby uczniowie mieli zamiar cokolwiek się na jakąkolwiek poprawkę uczyć... heh. Zapomnij. Oni nie chcą. To ja mam problem - nie oni.
_________________ Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.
Mówisz jakby uczniowie mieli zamiar cokolwiek się na jakąkolwiek poprawkę uczyć
Dajesz im szansę, a co z nią zrobią to już ich problem i ich rodziców.
U nas zdarzało się, że uczeń poprawki nie zdał. Były też przypadki zdania nawet na 4.
Zdecydowana większość poprawkowiczów jednak bierze sobie do serca i w wakacje się uczy.
_________________
mr_pl
Przedmiot nauczania: Podobno angielski
Wiek: 13 Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 235
Post nr 37, Wysłany: 2010-06-16, 20:12
Chciałbym kiedyś pracować w takiej szkole ; )
To nie jest temat o oblewaniu, szkoda w sumie kontynuować.
_________________ Cokolwiek napisałem powyżej na pewno nie jest prawdą. Młodzi ludzie nigdy nie mają racji.
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 38, Wysłany: 2012-01-18, 08:08
Mam klasę 6-latków, w niej jednego 7-latka, który dostał orzeczenie o upośledzeniu w stopniu lekkim. Mam za zadanie napisać dostosowanie programu dla niego. I powiem Wam szczerze, że jestem w kropce, bo nie mam pomysłu, jak dostosować materiał do klasy pierwszej, z zasady przecież bardzo łatwy, oraz ćwiczenia polegające na łączeniu, rysowaniu i kolorowaniu - może mam za małą wyobraźnię, ale nie umiem sobie wyobrazić, jak to jeszcze bardziej ułatwić. Czuję się zupełnie nieprzygotowana do pracy z takim uczniem a co gorsza w szkole nie uzyskałam żadnych wskazówek ani odnośnie formalnej strony (czyli prosto mówiąc jak napisany przeze mnie dokument ma wyglądać), ani merytorycznej.
@katty- ja od 4 lat mam stycznosc z uczniem z uposledzeniem lekkim, juz nie wspomne o ucznisch ktorzy maja typowe zachowania dla uposledzenia (wycie, dziwne smianie sie tak nagle bez przyczyny, osowiałośc), ktorych rodzice za zadne skarby swiata nie wyslą dziecka na badania.
W kazdym badz razie mnie tez nikt nie instruował jak taki program zmodyfikowac, jak ma wyglądac. Zrobilam to tak: wzielam ten plan ktory mam dla normalnych uczniow i go uproscilam. Nie wiem jakie masz tam zadania bo ja angielskiego ucze wiec szlaczków nie ucze, ale jesli masz nauka szlaczków linią łamaną ( nie wiem czy to tak sie nazywa) i linią krętą ( tak to nazwę:P) to zrób tylko jeden rodzaj szlaczka.
Inaczej tego nie opisze.
Mówiąc zwięźle, okrój materiał, zmniejsz liczbę ćwiczeń, wydłuż czas. Tematyka ta sama, ale jeśli klasa robi 4 zadania na dodawanie i odejmowanie w zakresie 10, to dzieciak niech zrobi jedno zadanie nawet z liczydłem. Być może teraz nie widać znaczącej różnicy, ale one się wkrótce pojawią. Pozostały czas, o ile będzie koniecznie poświęć na realizację zaleceń w opinii/orzeczeniu. Trudno podpowiedzieć, bo nie znam orzeczenia i zaleceń. Nie ładuj dziecku treści nowych dopóki nie przyswoi na bieżąco.
_________________ Trzeba umieć iść słoneczną stroną życia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum