[student]BeataStudentka
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 1993 Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 11 Skąd: łódzkie
Post nr 1, Wysłany: 2009-02-21, 22:15 STUDENTKA POLONISTYKI A POWOŁANIE...
Szanowni Państwo,
Jestem studentką 2 roku Filologii Polskiej, specjalizacji nauczycielskiej. We wrzesniu mam praktyki...i właśnie tego się obawiam. Nie obawiam sie kontaktu z młodzieżą, jedanak tego, że nie będę potrafiła odpowiedziec na jakieś pytanie, wytłumaczyć czegoś. Wybrałam ten kierunek studiów, poniewaz kocham literaturę, chciałam się uczyć tego co mnie fascynuję. Myslałam,że nadaje się na bycie nauczycielem, poniewaz miałam juz do czynienia z dziecmi itd. Jednak to była odopwiedzialność raczej wychowawcza. Mam dużo planów jak zmienic podejście młodzieży do nauki itd. Jednak zauwazyłam, że bardziej podchodze do tego zawodu jako pedagog. Czy Państwo, mieliście także takie obawy będąc na studiach? Ehh może, źle wybrałam i wcale to co czuję nie jest powłaniem...
Spokojnie. Powołanie to bardzo górnolotne słowo, i myślę, iż nieco nadużywane w kontekście zawodu nauczyciela
Umiejętność porządnego tłumaczenia przychodzi wraz z doświadczeniem. Nie musisz od razu być alfą i omegą, przygotuj się porządnie do zajęć i tyle. Jeśli nie będziesz potrafiła na pytanie odpowiedzieć, nie kręć, tylko otwarcie to przyznaj i zaznacz, iż poszukasz odpowiedzi na następne zajęcia i/lub zleć to również uczniom, np. na dodatkową ocenę.
_________________
Aleksandra08
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 37 Dołączyła: 29 Gru 2008 Posty: 101 Skąd: skądkolwiek
Post nr 3, Wysłany: 2009-02-22, 10:04
Nie denerwuj się, nikt nie jest doskonały (całe szczęście ). Będziesz prowadziła lekcje, ale na nich powinien byc obecny opiekun. Na pewno pomoże Ci, gdybyś nie czuła się pewnie. Zawsze możesz go zapytac o wszystko, skonsultowac.
Jeśli będziesz miała zajęcia w podstawówce lub gimnazjum, to mało prawdopodobne, by ktoś z uczniów miał wiedzę większą od Twojej. W szkole średniej może znaleźc się jakiś pasjonat, ale Ty też przecież "siedzisz" w tym języku. Ważne jest tylko to, abyś używała języka prostego i zrozumiałego dla uczniów, a nie naukowego (ze studiów).
Zgadzam się z tym, co napisała wyżej dushka,
dushka napisał/a:
Nie musisz od razu być alfą i omegą, przygotuj się porządnie do zajęć i tyle. Jeśli nie będziesz potrafiła na pytanie odpowiedzieć, nie kręć, tylko otwarcie to przyznaj i zaznacz, iż poszukasz odpowiedzi na następne zajęcia i/lub zleć to również uczniom, np. na dodatkową ocenę.
Na pewno dasz sobie radę. Więcej wiary w siebie.
Nawet doświadczeni nauczyciele popełniają błędy i nie zawsze potrafią sobie poradzic z każdą sytuacją, więc nie miej tu żadnych kompleksów. Wprawy nabiera się wraz ze stażem pracy.
Powodzenia.
Na pewno nie będziesz umiała na niektóre pytania dać odpowiedzi. Zależy jak wybrniesz z tej trochę ambarasującej sytuacji. Zalezy tez co to za pytanie. jesli fundamentalne dla lekcji to dyskwalifikacja dla nauczyciela. Jesli bardzo, bardzo odbiegające to przecież nie możesz wszystkiego wiedzieć.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
[student]BeataStudentka
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 1993 Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 11 Skąd: łódzkie
Post nr 5, Wysłany: 2009-02-22, 21:22
Dziękuje juz mi troche lepiwj;) Mam nadzieję, że podołam temu trudnemu zadaniu i będę dobrym nauczycielem:).Pozdrawiam!
Dareroz
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 27 Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 8 Skąd: pomorskie
Post nr 6, Wysłany: 2009-03-28, 23:02
heheh, ja jak czegoś nie wiem, albo nie jestem pewna, a uczeń oczekuje odpowiedzi, to mówię "Właśnie, zastanawialiście się dlaczego tak jest? Dlaczego ty uważasz, że to jest tak, a ty tak? Spróbujcie w domu sami znaleźć odpowiedź!" albo "mmm, kto będzie potrafił to wyjaśnić, ten dostaje plusa/piątkę" hehehehe
powiem Ci, że z podobnych powodów wybrałam polonistykę, potem nie chciałam być nauczycielem, ale praktyki zmieniły moje podejście, a potem znów nie chciałam, a teraz... cudze dzieci uczę
hej, w czerwcu br będę broniła licencjat z europeistyki no i zastanawiam sie nad mgr a dokładniej nad filologią polską....czy możecie wypowiedzieć sie na temat filologii? tzn jakie są szanse na znalezienie pracy, kiedy odbywa się praktykę itp
europeistyka...zdobywasz wiedze z zakresu politologii, stosunków miedzynarodowych, UE itp. Jezeli myslisz np o pracy nauczyciela to marne szanse po tym kierunku. Sama staralam sie do gimnazjum na nauczyciela wosu no i niestety...jest malo godzin tego przedmiotu i nawet chyba by nie dalo sie uzbierac etetu dlatego teraz mysle nad filologia polska no i moze po mgr sie uda
ożesz,no to rzeczywiście jest potem problem ze znalezienem pracy wszkole po takich studiach..jako pierwszy kierunek wybieram filologię germańską..po skończeniu studiów myślałam o europeistyce,ale nad tym trzeba jak widz porządnie się zatanowić hmm
a mój problem brzmi taki,ze...kierujcie się do Kącika Uczniowskiego..tam wszystko jest wyjaśnion w temacie "Matura ustna"-autor Żaneta
Bardzo się dziwię, że ktoś po europeistyce myśli o studiach polonistycznych, przecież polonistów jak psów - masakra. Ja ciągle słyszę ile osób jest chętnych na moje miejsce, a to nie jest przyjemne.
A jak się zaczynało europeistykę to gdzie to miejsce miało być??
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
[student]JulietF
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 25 Dołączyła: 05 Cze 2009 Posty: 6 Skąd: łódzkie
Post nr 14, Wysłany: 2009-06-05, 19:38
Nie martw się i denerwuj!
Ja jestem na IV roku filologii polskiej i mam już za sobą praktyki w podstawówce i gimnazjum. Też się tak bałam jak Ty, ale było super! W szczególności w podstawówce, bo trafiłam na bardzo fajne klasy! W gimnazjum już nie było stresu oprócz tego, że połowa uczniów wzrostem była większa ode mnie (Mam tylko 160cm) Ale było też bardzo śmiesznie! Podam przykład. Prowadziłam lekcję z tematem o "Zemście" A. Fredry, dokładnie charakterystyka porównawcza Klary i Podstoliny. Na moje pytanie skierowane do klasy co mogło oznaczać, że Podstolina miała 3 mężów uzyskałam taką odpowiedź od dziewczyny: "że się puszczała". Na to odezwał się jej kolega z drugiego końca klasy: "sama się puszczasz". Chciałam uzyskać inną odpowiedź, a stanęłam jak wryta i chciało mi się śmiać, a nie mogłam. Tylko musiałam zwrócić im uwagę i uspokoić ubawioną resztę klasy :):)
Będzie dobrze. A poza tym dopiero kiedy odbędziesz praktyki to tak naprawdę dowiesz się czy podoba Ci się ten zawód. Mnie praktyki tylko utwierdziły w moim wyborze
I życzę Ci powodzenia!
akinomka
Przedmiot nauczania: język polski, oligofrenopedagog
Dołączyła: 13 Kwi 2006 Posty: 278
Post nr 15, Wysłany: 2009-06-19, 12:53
JulietF napisał/a:
Na moje pytanie skierowane do klasy co mogło oznaczać, że Podstolina miała 3 mężów uzyskałam taką odpowiedź od dziewczyny: "że się puszczała". Na to odezwał się jej kolega z drugiego końca klasy: "sama się puszczasz". Chciałam uzyskać inną odpowiedź, a stanęłam jak wryta i chciało mi się śmiać, a nie mogłam. Tylko musiałam zwrócić im uwagę i uspokoić ubawioną resztę klasy :):)
Bardzo brzydko się zachowali. Takie sytuacje od razu trzeba stopować. Słusznie zwróciłaś im uwagę.
_________________ Aby zacząć biegać, trzeba najpierw nauczyć się chodzić.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum