swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 1, Wysłany: 2008-10-02, 21:01 KIEDY SIEDMIOLATKA PYSKUJE
jak byscie sie zachowali w nastepujacej sytuacji: siedmiolatka gada na lekcji z kolega z lawki. zwaracam uwage raz, brak reakcji, zwracam uwage drugi raz, brak reakcji, za trzecim razem prosze ja aby sie przesiadla. a dziecko odpowiada ze nie bo ,,co mi pani zrobi''. powiem szczerze ze mnie zamorowalo. powiedzialam jak najsurowiej jak umialam ze ma sie w tej chwili przesiasc a ona nadal nie i ze dzwoni do taty. mowie do niej ze nie rusze dalej z lekcja dopoki sie nie przesiadzie, a ona nadal nie. wobec tego przesadzilam kolege, ona zostala sama w lawce. nie uczestniczyla potem juz w lekcji a ja nie zwracalam na nia uwagi
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 2, Wysłany: 2008-10-02, 21:12
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
a ona nadal nie i ze dzwoni do taty
Twój tata rządzi w swoim domu, moje dziecko, na lekcji rządzę ja!
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
dziecko odpowiada ze nie bo ,,co mi pani zrobi''
Nie wypuściłbym za karę z klasy na przerwę. Dziecko ma wykonywać polecenia nauczyciela. Jeżeli tego sobie nie zapewnisz, przegrasz wszystko.
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
nie uczestniczyla potem juz w lekcji a ja nie zwracalam na nia uwagi
A dalej co? Byli rodzice wezwani? Zostali opierdzieleni za rozpuszczanie dzieciaka?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 3, Wysłany: 2008-10-02, 21:14
Siedmiolatkę właściwie przeprowadziłbym do innej ławki. Siłą.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
wobec tego przesadzilam kolege, ona zostala sama w lawce.
I utwierdziłaś ją w przekonaniu, że może robić co jej się podoba. Bardzo szybko pozostali uczniowie zaczną brać z niej przykład.
Jeżeli do tej pory tego nie zrobiłaś radzę jutro zawiadomić o takim zachowaniu rodziców. Na pytanie czemu nie zrobiłaś tego natychmiast możesz powiedzieć, że postanowiłaś dać dziewczynce czas do przemyślenia swojego zachowania. W ten sam sposób proponuję wrócić do wydarzenia na następnej lekcji. Spytaj, czy zastanowiła się nad swoim zachowaniem. Pewnie powie, że nie. Uświadom wtedy spokojnie uczniom co było w tym niewłaściwego, a nawet nagannego. Takie zachowanie nie będzie tolerowane a ponieważ uczennica sama nie widzi w tym nic złego, nie potrafi przeprosić, wyrazić skruchy, musi ponieść karę.
Oczywiście trochę to spóźnione, ale przynajmniej nie będziesz automatycznie na całkowicie przegranej pozycji.
_________________
swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 6, Wysłany: 2008-10-02, 21:40
mam telefon do tego oslawionego taty wiec jutro zadzwonie. jak ja mam to zrobic? na poczatku lekcji przy calej klasie zapytac czy przemyslala swoje zachowanie?
Tak bo przecież zachowała się tak przy całej klasie. Pozostali uczniowie muszą wiedzieć, że takiego zachowania nie tolerujesz.
_________________
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2008-10-02, 21:46
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
na poczatku lekcji przy calej klasie zapytac czy przemyslala swoje zachowanie?
Raczej nie, trzeba to przygotować. Ustaw ją przed lekcją, na osobności. Uświadom powagę sytuacji, to dziecko musi się trochę przestraszyć. Doprowadź do skruchy i chęci przeproszenia ciebie.
I niech przeprosi na forum klasy podczas zajęć.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 9, Wysłany: 2008-10-02, 21:47
no dobrze to powie ze nie. to ja wtedy mam zapytac uczniow co bylo wtym nagannego? no i co mam i powiedziec? ze maja mnie sluchac i przesiadac sie kiedy im kaze? tak bardzo to brzmi jakbym je tyranizowala
swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 10, Wysłany: 2008-10-02, 21:49
no i mam dwie kompletnie rozne rady. miwues porozmawiac na osobnosci malgala prz calej klasie. i co teraz?
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 11, Wysłany: 2008-10-02, 21:53
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
tak bardzo to brzmi jakbym je tyranizowala
To zdanie jest źródłem twoich problemów z dyscypliną. Tę obawę widać w twoich oczach - dzieci widzą ją również.
Tyranizowanie to zupełnie coś innego, niż myślisz. Gdyby twoje polecenia na ogół były niesłuszne, niesprawiedliwe, gdybyś tylko komenderowała i nigdy nie wyjaśniała powodów swoich decyzji, gdybyś wymagała ślepej uległości - byłabyś tyranem.
Ty zaś masz wymagać tylko zdrowo pojętego posłuszeństwa. Dziecko ma cię słuchać, inaczej niczego nie osiągniesz.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 12, Wysłany: 2008-10-02, 21:54
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
miwues porozmawiac na osobnosci malgala prz calej klasie. i co teraz?
A sama pomyśl, zdecyduj - i popatrz na efekty.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 13, Wysłany: 2008-10-02, 21:55
ok. to teraz trzy pytania:
1. co mam je powiedziec na calej lekcji?
2. zadzwonic do ojca?
3. jak sie zachowac kiedy sytuacja sie powtorzy?
swiezo.upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26 Dołączyła: 24 Cze 2008 Posty: 120
Post nr 14, Wysłany: 2008-10-02, 21:58
miwues napisał/a:
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
miwues porozmawiac na osobnosci malgala prz calej klasie. i co teraz?
A sama pomyśl, zdecyduj - i popatrz na efekty.
zalozylam ten post aby dostac konkretna rade, a nie pomysl
Tak zupełnie różne to one nie są. Poruszenie tematu przy całej klasie jest konieczne a odpowiednie przygotowanie wcześniej tylko w tym pomóc może.
miwues napisał/a:
Doprowadź do skruchy i chęci przeproszenia ciebie.
I niech przeprosi na forum klasy podczas zajęć.
swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
mam zapytac uczniow co bylo wtym nagannego? no i co mam i powiedziec? ze maja mnie sluchac i przesiadac sie kiedy im kaze? tak bardzo to brzmi jakbym je tyranizowala
Właśnie uczniowie mają słuchać. Wtedy nie będzie potrzeby przesadzania. I nie chodzi tu o żadne tyranizowanie uczniów tylko o konsekwencję.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum