Post nr 1, Wysłany: 2009-09-05, 12:03 metodyka nauczania a alfabet
Witam
U mojej pociechy w szkole nauczyciel powiesil alfabet na scianie w klasie (klasa 1), w tym alfabecie widnieje ó po u, mnie uczono i wszedzie widziałem ze miejsce ó jest po o, moze wypowiedziec sie ktos kompetentny czy tak moze byc jak jest u mojego dziecka w klasie ?
Rozmawialem z dyrektorem szkoly i powiedzial mi, ze taka jest metodologia nauczania, czy to prawda ? jezeli tak to dlaczego na starcie siac metlik w glowach dzieciom, skoro w ksiazce jest tak jak ja znam w alfabecie.
pozdrawiam
metodologia nauczania?????? coś się chyba panu dyrektorowi pomieszało...
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Dwukierunkowo: i nauczycielce się pomyliło (wprowadzanie liter - kolejność), i Tobie również mogło - w tytule piszesz prawidłowo metodyka, w poście - metodologia. Głównym pojęciem jest metodyka.
hm nie wiem co napisac, nie jestem nauczycielem, wiec dla mnie metodologia a metodyka to to samo, z drugiej strony wiem gdzie jest ó w alfabecie. A to ze mi sie pomylilo, raczej nie, bo przeciez rozmawialem z dyrektorem o tym i on twierdzi ze tak ma byc bo taka jest metodologia nauczania. Dlatego tu napisalem bo dla mnie to kompletna bzdura, jest alfabet i koniec. Chcialem sie dowiedziec czy faktycznie sposoby nauczania zakladaja ze mozna dzieci uczyc ze ó jest po u. Moim zdaniem niesie to spore konsekwencje (np. w korzystaniu ze slownika). Nie jest to raczej pomylka nauczyciela bo wiem ze w poprzedniej klasie ten nauczyciel tez tak mial. Kolega sie z tego smial i tyle. A wypytuje bo to jest szkola prywatna i zalozenie bylo takie ze bedzie super poziom i super kadra, a z moich obserwacji wynika ze nauczyciel nie zna alfabetu. Dlatego pytam sie was nauczycieli czy jest tak ze mozna uczyc dzieci ze ó jest po u a nie po o, pomimo tego ze w padreczniku dzieci maja tak jak ja znam alfabet. Wiec po co juz na poczatku edukacji siac metlik w glowach dzieci. A skoro dyrektor to wymyslil na poczekaniu zeby sie nie przyznac do bledu swojego pracownika to slabo o nim swiadczy.
Przepraszam, ale chyba nie zrozumiałaś, CO napisałam
1 - nauczycielka mogła popełnić błąd - i to napisałam
2 - napisałam też, że metodyka jest, a nie metodologia - to 2 różne rzeczy.
I nieco mieszasz - najpierw piszesz, że nie jest to pomyłka n-la, potem - że n-; nie znal alfabetu... Ann podała ci odpowiedź, prawda?
_________________
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 10, Wysłany: 2009-09-06, 09:00
W każdym razie wygląda na to, że adask ma rację.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Zrozumialem doskonale, moze troszke zamotalem odpowiedz.
dzieki za odpowiedz, nie ma sensu tego ciagnac, bo nie w tym rzecz kto sie pomylil i dlaczego, nie wazne.
Interesuje mnie fakt, ze nie mozna nauczac w sposob opisany powyzej, i jest tak jak bylem przekonany, ze alfabet jest jeden i koniec, pomimo tego ze moja edukacja humanistyczna zakonczyla sie na maturze.
Co do roznic pomiedzy metodyka i metdologia, to prosze wybacz mi niewiedze, ale nie znam sie na tym, dlatego zreszta tu napisalem, bo chcialem odpowiedzi od profesjonalistow.
dzieki za odpowiedz
Abstrahując od pomylenia pojęć metodyka i metodologia: masz absolutną rację co do alfabetu. Nie wolno uczyć dzieci inaczej, niż jest - alfabet jest jeden.Pisząc, że się dyrektorowi pomyliło, sugerowałam jego niekompetencję. Ty masz prawo je wiedzieć, dyrektor już nie. Chociaż... podobno dyrektorami będą mogli zostawać nie-pedagodzy. To dopiero będzie bałagan!
A może chodziło tu komuś o kolejność wprowadzania liter, która jest faktycznie nie taka, jak alfabet?
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
No to jeszcze raz.
W klasie wisi alfabet na scianie i jest aąbcćdeęfghijklłmnńopqrsśtuóvwxyzźż i czy takie cos jest dopuszczalne (ó jest po u zamiast po u)
dzieki za odpowiedz
Owszem, sama METODYKA wprowadzania liter miesza je - zaczyna się od A, potem często M/L ponieważ chodzi o to, by dziecko mogło zacząć zapisywać jakieś słowa. A wprowadzając a i zaraz ą, b itd. za bardzo nie byłoby to możliwe Poza tym "polskie" znaki są trudne.
Ale jeśli na tablicy powieszony jest alfabet w prawidłowej kolejności, i Ó jest w miejscu podanym przez Ciebie - owszem, jest to błąd.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum