grazia86
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 20 Mar 2010 Posty: 8 Skąd: śląskie
Post nr 16, Wysłany: 2010-08-27, 19:28
Może zacznę od tego,że kompletnie nie wiem co się robi 1 września Wiem,że to śmieszne,ale prawdziwe.Jak ja zaczynałam szkołę to się nie przynosiło tyt,a rodzice tak nie przeżywali Jak to powinno wyglądać organizacyjnie,co po spotkaniu z dyrektorem na sali gimnastycznej?
W niektórych szkołach punkt pierwszy to msza. Potem ogólne spotkanie, spotkanie klas z wychowawcami, pogaduchy nauczycieli i do domu, a potem knajpka.
Co to są tyty?
grazia86
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 20 Mar 2010 Posty: 8 Skąd: śląskie
Post nr 18, Wysłany: 2010-08-27, 19:45
Takie rulony ze słodyczami A co ja mam tym biednym dzieciom powiedzieć? Czy rodzice mają z nimi wejść do sali? No co z tymi słodyczami?
olluska
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 15 Skąd: wielkopolskie
Post nr 19, Wysłany: 2010-08-27, 20:25
Witam ! Dziewczyny jakie jeszcze macie obawy? Ja codziennie nowe:(! iTulka czy możesz napisać o tych lekturach ? A ile zbieracie pieniędzy klasowych? Co z wyprawka? Czy sami kupujecie materiay plastyczne czy rodzice kupujaą? Jeżeli sami to ile pieniędzy zbieracie na ten cel a jeżeli rodzice to co proponujecie, żeby kupili? Na co przeznaczacie karciane godziny? O matko! tyle pytan ...
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 20, Wysłany: 2010-08-27, 20:25
grazia86 napisał/a:
Jak ja zaczynałam szkołę to się nie przynosiło tyt
Przynosiło, tylko rzadziej, ja tam paradowałam z tytą pierwszego września i byłam z niej bardzo dumna, a było to w jeszcze w czasach komuny
Po spotkaniu na sali z dyrekcją zaproś dzieci wraz z rodzicami do klasy i bądź tam gospodarzem. U mnie rodzice wchodzą tłumnie do klasy przy każdej uroczystości, a już pierwszy dzień kariery szkolnej to prawdziwe święto - rodzice fotografują, kamerują, pytają... i bacznie obserwują
Nie przetrzymuj ich długo, powiedz, że więcej informacji udzielisz na pierwszym zebraniu, a codziennie przed zajęciami i po nich jesteś do ich dyspozycji. Pewnie już po spotkaniu część rodziców zostanie, by porozmawiać. A masz przygotowane karteczki z wyprawką, czy to już przekazała rodzicom szkoła?
olluska
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 29 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 15 Skąd: wielkopolskie
Post nr 21, Wysłany: 2010-08-27, 20:27
1 września na pewno rozdam plany zajęć, poświęcę trochę czasu na poznanie dzieci. Też nie wiem co to są tyty!
grazia86
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 20 Mar 2010 Posty: 8 Skąd: śląskie
Post nr 22, Wysłany: 2010-08-27, 20:30
Ja już miałam wczoraj pierwsze spotkanie z rodzicami i zasypali mnie pytaniami. Przekazałam informacje od dyrekcji,a prócz tego jeszcze niektóre swoje,ale to nie wystarczyło,więc pierwszego pewnie znowu zbiegnie się tłum,a następne zebranie w połowie września i tu już chyba nie będę miała o czym im mówić To co z tymi słodyczami w takim razie,bo dalej nie wiem:D
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 23, Wysłany: 2010-08-27, 20:36
olluska napisał/a:
poświęcę trochę czasu na poznanie dzieci
Olluska, dzieci tego dnia są zazwyczaj zmęczone z nadmiaru wrażeń, no i chcą jak najszybciej poznać zawartość tyty Lepiej chyba poznać je bliżej pierwszego dnia zajęć, kiedy nie ma już rodziców i jest czas na zabawy integrujące. A pierwszego września powiedz im parę miłych snów, tak żeby nie mogły się doczekać kolejnego dnia
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 24, Wysłany: 2010-08-27, 20:45
grazia86 napisał/a:
a następne zebranie w połowie września i tu już chyba nie będę miała o czym im mówić
Oj, obawiam się, że będzie to najdłuższe zebranie w karierze tej klasy Masz już przygotowane dokumenty, z którymi należy zapoznać rodziców?
grazia86 napisał/a:
To co z tymi słodyczami w takim razie,bo dalej nie wiem
Ale w jakim sensie "co ze słodyczami"? Bo też nie wiem
olluska napisał/a:
iTulka czy możesz napisać o tych lekturach
To może napisz mi na privka jakie masz pytania i postaram się wyjaśnić
grazia86
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 20 Mar 2010 Posty: 8 Skąd: śląskie
Post nr 25, Wysłany: 2010-08-27, 20:45
To może te tyty mają jakąś ogólnopolską nazwę?:D A czy wie ktoś może jak zmienić się ze studenta w nauczyciela? Mam na myśli podpis przy nicku,bo zmieniłam w tym ogólnym profilu,a na profilu z forum nie ma takiej opcji (a przynajmniej nie zauważyłam). Wiem,że to nie w temacie,ale jeśli ktoś wie to proszę o pomoc.
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 26, Wysłany: 2010-08-27, 20:51
grazia86 napisał/a:
A czy wie ktoś może jak zmienić się ze studenta w nauczyciela?
Wiem, że nasze moderatorki znają ten trick
grazia86
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 20 Mar 2010 Posty: 8 Skąd: śląskie
Post nr 27, Wysłany: 2010-08-27, 20:54
Z dokumentów zapewne status i system oceniania,ale dużo informacji,zwłaszcza od dyrekcji rodzice otrzymali już wczoraj,to też było długie spotkanie Pewnie troszkę przesadziłam i będzie o czym gadać,bo nawet jeśli mnie się skończą pomysły to rodzice mnie znowu zarzucą tematami. A z tymi słodyczami chodziło mi o stronę techniczną,czyli kiedy dzieci przychodzą już do mojej sali z rodzicami i ja do nich mówię to chyba nie będą połykać cukierków. Rozumiem,że powinnam jakoś rozpocząć,a potem im pozwolić jeść? W tym miejscu widzę ogólny chaos Ech,sama się z siebie śmieję,że o takie rzeczy pytam,ale co zrobić jak ja naprawdę nie wiem co się z tym robi
Przedmiot nauczania: kszt.zintegrowane
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 405 Skąd: z brzydkiego Śląska
Post nr 29, Wysłany: 2010-08-27, 21:03
Dziewczyny, czemu Wy się tak tłumaczycie z Waszych pytań, jakbyście się wstydziły To normalne! Lepiej zadać nawet dziwne pytanie tutaj, niż potem stanąć w niepewnej sytuacji przed uczniami (o rodzicach nie wspomnę:P).
grazia86 napisał/a:
A z tymi słodyczami chodziło mi o stronę techniczną,czyli kiedy dzieci przychodzą już do mojej sali z rodzicami i ja do nich mówię to chyba nie będą połykać cukierków.
No popatrz, tu mnie zagięłaś, bo ja nie przypominam sobie, żeby dzieci jadły te słodycze już w klasie. Na pewno, gdyby zaczęły jeść podczas mojego przemówienia, poprosiłabym, aby odłożyły cukierki, dopóki nie skończę.
grazia86 napisał/a:
Z dokumentów zapewne status
Statut, kochana To pewnie literóweczka, ale nie zaszkodzi podmuchać na zimne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum