Post nr 1, Wysłany: 2008-01-08, 09:32 praca domowa klas 1-3
jak to jest z pracą domową uczniów klas 1-3 w szk podst??? pisze prace magisterską na temat form i funkcji pracy do mowej, byłabym wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat.
to nie ma literatury o tym, czy to test jak sobie radzę z nowomową pedagogiczną.
W 1-3 rzadko zadaje zadania. jak już to raczej ku utrwaleniu wiadomości. Są to jakieś prace plastyczne. Np. wypisać nazwy zwierząt od największego do najmniejszego. Staram się wspierać to co na bieżąco robią panie z nauczania zintegrowanego.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Przedmiot nauczania: język niemiecki
Wiek: 42 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 49 Skąd: Bielsko-Biała
Post nr 3, Wysłany: 2008-01-13, 19:29
rybka napisał/a:
jak to jest z pracą domową uczniów klas 1-3 w szk podst??? pisze prace magisterską na temat form i funkcji pracy do mowej, byłabym wdzięczna za wszelkie informacje na ten temat.
mogę się wypowiedzieć tu jako rodzić ucznia 2 kl. sp. Są zadawane systematycznie i nie ma tak, żeby nie było pracy domowej. Tylko jeden mały minus tego jest: pani nigdy nie sprawdza pracy domowej! I moje dziecko ostatnio się buntuje i nie chce odrabiać pracy domwoej twierdząc, że pani i tak tego nie sprawdza, więc nie będzie się wysilać
To bardzo poważny zarzut w stosunku do nauczyciela, skoro zadaje, ma obowiązek sprawdzać realizację, moze niekoniecznie codziennie, ale cyklicznie.
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Są różne sposoby sprawdzania prac domowych i fakt, że dziecko nie ma odpowiedniej adnotacji w zeszycie lub ćwiczeniach nie dowodzi jeszcze, że praca domowa nie była sprawdzana. Dzieci mogą na przykład kolejno czytać wyniki działań matematycznych, rozwiązania zadań, uzupełnione zdania z ćwiczeń. Pracą domową mogło być rownież nauczenie się wierszyka.
Przedmiot nauczania: język niemiecki
Wiek: 42 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 49 Skąd: Bielsko-Biała
Post nr 9, Wysłany: 2008-01-15, 10:15
malgala napisał/a:
Są różne sposoby sprawdzania prac domowych i fakt, że dziecko nie ma odpowiedniej adnotacji w zeszycie lub ćwiczeniach nie dowodzi jeszcze, że praca domowa nie była sprawdzana. Dzieci mogą na przykład kolejno czytać wyniki działań matematycznych, rozwiązania zadań, uzupełnione zdania z ćwiczeń. Pracą domową mogło być rownież nauczenie się wierszyka.
Oczywiście, masz rację. Ale praca domowa jest w ogóle pomijana. Nie czytają jej, nie sprawdzają wyników zadań matematycznych. Jedynie pani pyta czytania i tabliczki mnożenia. Ja sprawdzając pracę domową robią to w różny sposób, tylko ja uczę starsze dzieci i młodzież. I wydaje mi się, że w nauczaniu zintegrowanym sprawdzanie pracy domowej powinno się odbywać, tak aby uczniowie mieli motywację do jej robienia, sprawdzenia, czy zadanie ejst dobrze rozwiązane, no i po to żeby nauczyć dzieci systematyczności i pracy w domu. Takie jest moje zdanie.
I wydaje mi się, że w nauczaniu zintegrowanym sprawdzanie pracy domowej powinno się odbywać, tak aby uczniowie mieli motywację do jej robienia, sprawdzenia, czy zadanie ejst dobrze rozwiązane, no i po to żeby nauczyć dzieci systematyczności i pracy w domu. Takie jest moje zdanie.
Moje również. Ponadto wychodzę z założenia, że lepiej zadać mniej i sprawdzić, niż dużo i tego nie sprawdzać. Ale ja też uczę tych starszych.
Kiedy zadam więcej i nie mam czasu sprawdzić robimy tak: uczeń czyta, reszta sobie sprawdza, ewentualnie poprawia błędy i potem, albo każdy sobie rysuje w nagrodę serduszko, albo dzieci wymieniają się książkami z sąsiadem i rysja sobie nawzajem serduszko. Cieszą sie, że mogą to robić czerwona kredką (długopis zarezerwowany dla mnie ). Oczywiście dotyczy to zadań typu ćwiczeniowego, np. matematyka, ewent. coś z gramatyki. jakieś opowiadanie, zdania ułożone z wyrazami itp. zawsze sprawdzam sama.
Pozdrawiam Marlena
a jak wygląda samo ocenianie? czy to są oceny czy tak jak tu wspomniano "serduszka" itp.?
zapytam jeszcze czy praca domowa wpływa na aktywność dziecka podczas zajęć i jak jest ona oceniana(ta aktywność) ?
P.S. dziękuje wszystkim za pomoc- przydadzą mi się Wasze spostrzeżenia w pracy końcowej
Przedmiot nauczania: język niemiecki
Wiek: 42 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 49 Skąd: Bielsko-Biała
Post nr 13, Wysłany: 2008-01-15, 18:29
rybka napisał/a:
a jak wygląda samo ocenianie? czy to są oceny czy tak jak tu wspomniano "serduszka" itp.?
W 1 klasie były pieczątki słoneczka albo chmurki. Teraz w 2 klasie są literki. A = 6, B= 5, C=4, D=3 i jest najgorszą "oceną". Z religii są oceny, a z angielskiego są naklejki lub pieczątki np. very good itp. Na koniec semestru i koniec roku szkolnego są oceny opisowe oprócz oczywiście religii.
rybka napisał/a:
zapytam jeszcze czy praca domowa wpływa na aktywność dziecka podczas zajęć i jak jest ona oceniana(ta aktywność) ?
Aktywność jest oceniana plusami lub minusami, a kto bardzo rozrabia na lekcji dostaję czarną kropkę, a jak przegina to pisze list do rodziców, co zrobił źle i jak zamierza się poprawić. Listy były na początku bez podpisu pani i bez dat, po zwróceniu uwagi są podpisywane Co do wpływu pracy domowej na aktywność dziecka na lekcji to nie mam pojęcia Nie bywam na lekcjach dziecka
Jeszcze na temat pracy domowej
Zadaję sporo materiału utrwalającego temat lekcji. Kiedyś zadawałam mniej i słyszałam zarzut jednego z rodziców, że rozleniwiam dzieci. Praca domowa zadawana codziennie nie dość, że utrwala to jeszcze uczy dzieci systematyczności. Sprawdzana codziennie. Mając szesnaścioro uczniów w klasie jest to do zrobienia. Przy większej liczbie zadanie nie do wykonania. Szkoda, że wcześniej nie czytałam tego postu. Zwrócenie uwagi na liczebność uczniów i nawiązanie do prac domowych byłoby ciekawe.
Pozdrawiam.
Hej, to ja się jeszcze wypowiem jako mama pierwszaka. Otóż w zadawaniu prac domowych trzeba zachować zdrowy rozsądek. Zdarzało się w naszej szkole, że nauczycielka NZ zadawała do domu więcej zadań, niż przerobiła w danym dniu w szkole. Dzieciaki wówczas po południu nie miały prawie wcale czasu wolnego. Obecnie nauczycielka mojego syna zadaje im moim zdaniem zbyt mało zadań, wystarczy czasem na nie poświęcić ok. 5-10 minut . To naprawdę bardzo rozleniwia dzieci. Syn jest dość dobry z matematyki, więc może dlatego na te zadania tak mało czasu poświęca, ale ja dodatkowo zadaję mu sama zadania z czytania, pisania, ortografii, bo z tym ma kłopoty. Z tego co mi on mówi, to wiele dzieci ma też z tym kłopot, dlaczego więc ich pani nie zadaje im takich zadań do poćwiczenia w domu? Niechby zadała zawsze choćby kilka linijek tekstu do przepisania, co kilka dni jakąś czytankę do ładnego przeczytania itp. No i oczywiście potem powinna to sprawdzić, choćby wyrywkowo. Bo niby dlaczego matka ma zadawać za nauczycielkę zadania domowe dziecku??
Ostatnio zmieniony przez edzia 2008-05-07, 14:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum