Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Problem z utrzymaniem porządku w czasie lekcji
Autor Wiadomość
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4410
Post nr 16, Wysłany: 2008-02-27, 20:02   

Nowicjuszka1977 napisał/a:
Uczę klasę I i trudno mi utrzymać 7 letnie dzieci w ciszy i skupieniu. Jak z nimi postępować? Czy upominać, w jaki sposób nagradzać a jak karać żeby było to skuteczne?

Powinnaś obejrzeć parę odcinków "Superniani".
http://merlin.pl/frontend...CFQweQgod2EZdeg
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
renati23 
Administracja


Przedmiot nauczania: przedsiębiorczość
Dołączyła: 08 Cze 2007
Posty: 2876
Post nr 17, Wysłany: 2008-03-04, 18:54   

miwues, dobre, dobre :twisted: :twisted: :twisted:
_________________

 
 
motylek8 

Przedmiot nauczania: english
Wiek: 28
Dołączyła: 04 Lut 2008
Posty: 344
Post nr 18, Wysłany: 2008-03-25, 14:09   

miwues napisał/a:
Ten sposób z kwiatuszkową samooceną może być skuteczny.

Owszem, sposób jest skuteczny - u nas po prostu dzieci dostają kropki na ogólnej tablicy, a jeśli dzieic wyjątkowo źle się zachowują, dostają 'wpis' do zeszytu do korespondencji. Problem jest jednak taki, że rodzice najzwyczajniej nie zaglądają do takich zeszytów więc skoro dziecko widzi, że nie ponosi większych konsekwencji swojego zachowania (bo do maluchów nie zawsze dociera, że bedzie miał np. obnizone zachowanie), to dlaczego mają siedzieć grzecznie przez 45 minut?
 
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4410
Post nr 19, Wysłany: 2008-03-25, 18:35   

motylek8 napisał/a:
Problem jest jednak taki, że rodzice najzwyczajniej nie zaglądają do takich zeszytów więc skoro dziecko widzi, że nie ponosi większych konsekwencji swojego zachowania (bo do maluchów nie zawsze dociera, że bedzie miał np. obnizone zachowanie), to dlaczego mają siedzieć grzecznie przez 45 minut?

Ja widzę problem inny: zamiast oglądać się na rodziców (którzy są różni, także nieudolni i nieodpowiedzialni, co jest naturalne), powinniście wyciągać konsekwencje we własnym zakresie, na bieżąco. Ocena zachowania jest konsekwencją zbyt odroczoną w czasie, aby można ją było traktować jako skuteczny instrument wychowawczy.

Uprawnienia wychowawcze szkoły są autonomiczne wobec uprawnień rodzicielskich i naprawdę wolno nauczycielom podejmować w tej materii działania niezależne.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
lolcia088

Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 13
Post nr 20, Wysłany: 2008-03-27, 17:33   

Myśle że zamiast kwiatuszków mozna by było stawiać dziecią literki, jako pewnego rodzaju oceny. jesli dostanie ,,A'' rodzic je pochwali a jesli np. ,,D '' nie będzie zachwycony. i może tym wpłynie na dziecko... a ono bedzie grzeczniejsze na lekcjach. literka ''D'' za zachowanie na lekcji, do podpisu przez rodzica.. grozi karą.... Co o tym myślicie?
 
 
ann 
kaczmarolog


Przedmiot nauczania: historia, informatyka, TI, technika, świetlica
Wiek: 29
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 638
Skąd: Toruń
Post nr 21, Wysłany: 2008-03-27, 18:16   

lolcia088 napisał/a:
Myśle że zamiast kwiatuszków mozna by było stawiać dziecią literki, jako pewnego rodzaju oceny. jesli dostanie ,,A'' rodzic je pochwali a jesli np. ,,D '' nie będzie zachwycony.

Auć... bolało ;)
Ja myślę, że do maluchów bardziej przemawiają kwiatuszki, chmurki czy inne słoneczka.
Pamiętam, że mój brat oceny liczbowe od 1 do 6 (aczkolwiek symbolicznie - tak naprawdę bez większego, poza informacyjnym, znaczenia; tak, żeby dzieciaki poznały te oceny przed IV klasą) miał wprowadzane stopniowo w III klasie
_________________
Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy
 
 
 
Nowicjuszka1977

Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4
Post nr 22, Wysłany: 2008-04-09, 19:08   

Pracuję dwa miesiące i wiem już trochę więcej. Do uczniów podeszłam indywidualnie. Na niektórych z nich działa pochwała i potem się starają :) Z największym łobuzem zawarłam umowę i on się pilnuje - wystarczy że przypomnę mu "Co z naszą umową?". Przywykłam też chyba do tego, że nie będzie w klasie idealnej ciszy chyba nigdy. Niektórzy z nich (ci najsłabsi), czytają sobie szeptem polecenia, część uczniów pracuje bardzo szybko i potem muszą chwilę czekać na resztę itd. Najgorsze są dwie gaduły w klasie. Buzie im się nie zamykają !! Uwaga pomogana na krótką chwilę.
Ale nie jest źle. Radzę sobie i oni już chyba widzą, że nie mogą nadużywać mojej cierpliwości. Wiem, że są to jeszcze małe dzieci i nie potrafią się do końca kontrolować. Czasy kiedy ja chodziłam do szkoły, już nie wrócą a teraźniejsze realia są zupełnie inne...

Dzięki za pomoc :)
Pozdrawiam Was wszystkich
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4410
Post nr 23, Wysłany: 2008-04-09, 19:45   

Nowicjuszka1977 napisał/a:
Najgorsze są dwie gaduły w klasie. Buzie im się nie zamykają !! Uwaga pomogana na krótką chwilę.

Czy siedzą razem? Jeśli tak, to rozsadź - i może zacznij włączać jakieś konsekwencje? Na przykład wprowadź trzy poziomy dozwolonego hałasu w klasie, oznaczając je kartami w różnych kolorach przypinanymi na tablicy.
Praca w grupach lub w parach - kolor zielony; dozwolone rozmowy swobodne prowadzone normalnym tonem.
Jakieś samodzielne ćwiczenia nie wymagające maksymalnej koncentracji uwagi - kolor żółty; dozwolone uzasadnione rozmowy półgłosem lub szeptem.
Chwile, gdy uwaga musi być maksymalnie skoncentrowana - kolor czerwony; zabronione jakiekolwiek rozmowy oprócz zgłoszenia się i zadania pytania nauczycielowi.

Za odezwanie się na czerwonym stosuj konsekwencje. Pamiętaj, żeby czerwonego nie nadużywać.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4410
Post nr 24, Wysłany: 2008-04-09, 19:54   

Przyszły mi do głowy jeszcze sposoby wzmacniania pozytywnego. Można mianowicie zapowiedzieć, że od czasu do czasu będziesz włączać sobie po cichu minutnik na 10-15 minut, obserwując w tym czasie uważnie uczniów i zmieniając być może kolory na tablicy. Ci uczniowie, którzy przez ten czas bezbłędnie będą się stosować do zmian dozwolonego poziomu rozmów otrzymają gratyfikację (kiedy ukryty pod biurkiem minutnik zadzwoni informujesz uczniów, że właśnie minął czas niezapowiedzianej obserwacji i podajesz nazwiska nagrodzonych).

Mam na myśli wyłącznie gratyfikacje niematerialne, typu prawo uroczystego przypięcia znacznika na specjalnej tablicy itp.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
tsiasia

Dołączył: 07 Wrz 2007
Posty: 14
Post nr 25, Wysłany: 2008-08-23, 17:35   

Witam!!! Jak myślicie - czy ten sposób z kwiatuszkami uda się w klasie III. W tym roku mam zastępstwo i wiem, że będe miała kilku gagatków. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam wszystkich:)
 
 
swiezo.upieczona.anglistk 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Cze 2008
Posty: 120
Post nr 26, Wysłany: 2008-08-25, 19:02   

dushka napisał/a:
No wiesz, miwues - nie jestem uszczypliwa konkretnie do założycielki wątku. Tor raczej pytanie ogólne było - sama kończyłam wczesnoszkolną edukację zintegrowaną i uczyłam 7latki (a nawet przedszkolaki). Na studiach miałam zajęcia z kapitalną kobietą - praktykiem która pokazywała nam, podpowiadała, jak zająć się (pod katem wychowania/zachowania) takimi maluchami.

Wiem, że da się to na studiach pokazać, dlatego zastanawia mnie, czemu tak często nauczyciele zadają takie pytanie - JAK?


niestety nie kazdy ma szanse spotkac nauczycieli praktykow, umiejacych dobrze przekazac swoja wedze
 
 
swiezo.upieczona.anglistk 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Cze 2008
Posty: 120
Post nr 27, Wysłany: 2008-08-25, 19:06   

sylfiaaa napisał/a:
dushka.... ja jesszcze nie jestem nauczycielem ale koncze studia, jestem na 5 roku. W ciagu 5 lat studiów nie miałam nic na temat w jaki sposób utzrymać porządek w klasie aby dzIeci słuchały a nie zajmowały się czymś innym . Pomimo ż to studia dzienne mało praktyki wg mnie , zreszta jak wszędzie ehhh. Aktualnie jestem na praktyce w szkole. Dzis skonczyłam tygodniowe prowadzie zajęć w I klasie . Nie dziwie się czemu Nowicjuszka1977 zadała takie pytanie. Klasa którą dostałam jak sie okazało to najgrsza spośród możliwych pod względem zachowania. Jak byłam na hospitacji wystraszyłam się tych dzieciakow :shock:
Pani, która prowadzi klasę znalazła jednak sposób .
Po każdym dniu następuje podsuwanie swojego zachowania w klasie i w czasie przerwy. Dzieci same się oceniają a nauczyciel zgadza się albo nie.
Dzieci dostają karteczki z konturami kwiatuszków, wklejają na końcu zeszytu w linie np. i maluja kwiatuszki w zależności od swojego zachowania . 20 dni w miesiącu, więc 20 kwiatuszków .Dzieci nad każdym kwiatuszkiem wpisują date/.
Czerwony - wzorowe zachowanie
Zielony- bardzo dobre zachowanie
Brązowy - było jedno upomnienie
Czarny- było duzo upomnień
Musze powiedziec że sposób jest skuteczny. Dzieci które dostaja czarne kwiatuszki na drugi dzien juz są grzeczniejsze. Gdyż rodzice widzą jak zachowywali się w szkole i jest im troche wstyd no i muszą się tłumaczyć ze swojego zachowania a zarazem chcą się poprawić. To naprawde skuteczne :jupi: :flower:

Uwaga!! Wiem że to dzieci które mają dopiero po 7 lat ale dobrze wiedzą że zachowywali się źle i sami malują czasem kwiatuszki na czarno. Szczególnie łobuzy ;)


sposob kapitalny ale wprowadzenia w zycie dla wychowawcy nie dla nauczyciela przedmiotowca
 
 
swiezo.upieczona.anglistk 

Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 26
Dołączyła: 24 Cze 2008
Posty: 120
Post nr 28, Wysłany: 2008-08-25, 19:07   

miwues napisał/a:
motylek8 napisał/a:
Problem jest jednak taki, że rodzice najzwyczajniej nie zaglądają do takich zeszytów więc skoro dziecko widzi, że nie ponosi większych konsekwencji swojego zachowania (bo do maluchów nie zawsze dociera, że bedzie miał np. obnizone zachowanie), to dlaczego mają siedzieć grzecznie przez 45 minut?

Ja widzę problem inny: zamiast oglądać się na rodziców (którzy są różni, także nieudolni i nieodpowiedzialni, co jest naturalne), powinniście wyciągać konsekwencje we własnym zakresie, na bieżąco. Ocena zachowania jest konsekwencją zbyt odroczoną w czasie, aby można ją było traktować jako skuteczny instrument wychowawczy.

Uprawnienia wychowawcze szkoły są autonomiczne wobec uprawnień rodzicielskich i naprawdę wolno nauczycielom podejmować w tej materii działania niezależne.


no dobrze ale jak upominac siedmiolatka. dzis juz sie nie stawia dzieci do kata ;)
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4410
Post nr 29, Wysłany: 2008-08-25, 19:11   

swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:
no dobrze ale jak upominac siedmiolatka. dzis juz sie nie stawia dzieci do kata

Dlaczego?
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
[uczeń]karaeska 
Humanistka


Wiek: 16
Dołączyła: 21 Sie 2008
Posty: 300
Skąd: lubelskie
Post nr 30, Wysłany: 2008-08-25, 21:57   

swiezo.upieczona.anglistk napisał/a:

no dobrze ale jak upominac siedmiolatka. dzis juz sie nie stawia dzieci do kata ;)

U mnie w klasie parę razy zastosowano taką metodę, lecz chłopcy, niestety, sobie z niej kpili... Także widać, że to mało skuteczne... ;)
_________________
"Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej