Post nr 1, Wysłany: 2007-04-13, 16:18 Uczeń, który nie zda do następnej klasy
Mam pytanie do bardziej doświadczonych zawodowo ( dopiero co zaczynam pracę w szkole - na zastępstwo). W klasie (drugiej), w której pracuję jest uczeń, którego będę musiała zostawić na następny rok. Podobno zdał do drugiej klasy warunkowo i miał się zabrać za naukę. Uczeń ten (w skrócie opiszę) nie potrafi czytać nie zna wszystkich liter. Przepisuje tylko z tablicy i to z licznymi błędami, ze słuchu i z pamięci pisze nie wiem co, ale nie są to słowa (jakaś zbitka liter nie do odczytania ). Nie potrafi mnożyć do 30-tu. Chodzi na zajęcia wyrównawcze od chyba pierwszej klasy i podobno nie robi żadnych postępów. Jest zaniedbywany przez rodziców. Był badany w poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale nic konkretnego nie stwierdzono.
Słyszałam, że żeby zostawić ucznia na następny rok to trzeba napisać pismo do poradni i to poradnia, po przebadaniu dziecka, decyduje czy uczeń zdaje czy nie. Czy tak to się odbywa? Czy może inaczej. Nasza pedagog w szkole powiedziała mi również, że rodzić kiedyś mógł się nie zgodzić na powtarzanie roku, ale teraz to poradnia decyduje ? Zapytałabym o to wszystko pedagoga, ale w lutym poszła na macierzyński, a nowy jest "świeży" i mało wie. Proszę o wszelkie wskazówki na ten temat.
Pozdrawiam Ania
Cześć Aniu Warunkiem powtarzania klasy w nauczaniu zintegrowanym jest wcześniejsza wizyta w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej,a także zgoda rodzica. Myśmy w czerwcu właśnie wprowadziliśmy tą "innowację" i po raz pierwszy uczeń klasy 3 powtarzać będzie rok.
Post nr 3, Wysłany: 2007-10-19, 20:18 co zrobić z uczniem który powtarza klasę trzecią?
Otrzymałam ucznia powtarzającego klasę trzecią.Wszystko byłoby dobrze,ale on nie zna liter,a więc nie pisze, nie czyta.Nie potrafi podzielić wyrazu na sylaby, głoski. Błędnie dodaje i odejmuje na konkretach w zakresie 10.Poradnia stwierdziła pogranicze normy i upośledzenia czyli dziecko jest w jakimś stopniu wyuczalne. Zostało zaniedbane przez szkołę i dom. Co z nim robić w szkole masowej w klasie trzeciej?
Szkoda, że dopiero powtarza klasę trzecią. Chyba bardziej by mu pomogło odroczenie obowiązku szkolnego. Ale stało się jak się stało i tylko pytanie co dalej. Z całą pewnością tych wszystkich zaległości nie nadrobisz w ciągu tego roku. Kiedy ten uczeń był badany? Może trzeba badanie powtórzyć? Przekonaj do tego rodziców.
Meniorka napisał/a:
Poradnia stwierdziła pogranicze normy i upośledzenia czyli dziecko jest w jakimś stopniu wyuczalne.
W tej sytuacji realizuje normalną podstawę programową tak jak pozostali uczniowie. A z tym sobie nie da rady.
Co można zrobić? przede wszystkim udział w zajęciach wyrównawczych, otoczenie szczególną opieką podczas zajęć dydaktycznych i przede wszystkim wskazanie rodzicom, w jaki sposób sami mogą z dzieckiem pracować, aby mu pomóc. Przecież w klasie IV zupełnie sobie nie poradzi.
Badanie było powtórzone w czerwcu i wrześniu tego roku. Na dom nie można liczyć. Od września wprowadzam mu litery i nie może ich opanować, robię to na zespole korekcyjno-kompensacyjnym i zespole wyrównawczym. Jaki program realizować z nim na normalnych lekcjach, kiedy klasa liczy 27 uczniow o ogólnie jest dobra. Nasuwa sie wiele pytań, między innymi jaką ocenę mu dać na koniec roku. Czy powinien dostać promocję?Dlaczego poradnia bada dzieci tylko na jednym teście . Ten test też można w jakiś sposób zapamiętać?...
A jest u was szkoła integracyjna? Tam dziecko miałoby znacznie lepszą pomoc - bez urazy, po prostu w takich szkołach jest mnóstwo specjalistów z zakresu pedagogiki specjalnej z reguły A już na pewno nie puściłabym w masowej szkole tego dzieciaka dalej - nie da sobie rady, jeśli nei opanował nawet liter, znaczy to, iż nie jest dzieckiem w pełni sprawnym.
Czy nauczyciel może nie zgadzać się z opinią psychploga i prosić o przebadanie w innej poradni. Czy ten uczeń mógłby dostać naucanie indywidualne? Praca z nim na lekcji jest niemożliwa. Kto powinien zorganizować cała naukę?
Indywidualne dostaje się tylko ze względu na stan zdrowia, uniemożliwiający naukę w szkole, albo ze względu na silne zaburzenia emocjonalne/zaburzenia zachowania.
Tak jak pisze dushka, nauczanie indywidualne tylko na podstawie stwierdzenia niepełnosprawności znacznie utrudniającej lub uniemożliwiającej chodzenie do szkoły, ewentualnie gdy dziecko stwarza na terenie szkoły zagrożenie dla siebie lub innych osób.
Meniorka napisał/a:
Czy nauczyciel może nie zgadzać się z opinią psychploga i prosić o przebadanie w innej poradni.
Do innej poradni prawdopodobnie zwrócić się nie możesz, bo poradnie zajmują się tymi szkołami/przedszkolami, które mają pod opieką.
Meniorka napisał/a:
Dlaczego poradnia bada dzieci tylko na jednym teście . Ten test też można w jakiś sposób zapamiętać?...
Diagności korzystają z ograniczonej puli testów. Po części jest to związane z określoną organizacją pracy, ale głównie z jakością samych metod. B. mało jest np. testów badających inteligencję w sposób całościowy, które mają 'dobre' i aktualne normy dla polskiej populacji. Normalizacja takiego testu dla 40 mln kraju kosztuje ogromne pieniądze. Biorąc pod uwagę okres jaki powinien upłynąć pomiędzy kolejnymi badaniami, możliwością zapamiętania testu raczej bym się nie przejmował.
Jeśli chodzi o Twój przypadek, to prawdopodobnie malgala ma rację: działania w stosunku do tego dziecka powinny być podjęte kilka lat wcześniej.
Przypomniało mi się - nawet jeśli jest to szkoła masowa, dziecko ma prawo do zajęć rewalidacyjnych i jeśli dostanie takie pismo z poradni (zwykle jest to stwierdzone na opinii/orzeczeniu), dyrekcja szkoły musi zatrudnić oligowca/pedagoga szkolnego do prowadzenia takich zajęć (zwykle są to 2-3 godziny tygodniowo).
Na opinii nie ma mowy o zajęciach rewalidacyjnych, tylko o zespole wyrównawczym. W mojej szkole pracuje pedagog na pół etatu. Czy on mógłby prowadzić takie zajęcia. Czy ja powinnam wystąpic do poradni o przydzielenie tych zajęć. Czy jest jakiś do tego konkretny przepis oświatowy?
Mam podobnego ucznia jak Meniorka, trafił do mnie w zeszłym roku. Powtarzał klasę II, nie miałam podkładki z poradni, żeby zostawić go ponownie w kl. II, więc znalazł sie w kl. III. Rodzice mieli aktualną opinię PPP, ale nie chcieli jej pokazać. Czy jesli w tym roku, jeśli tez nie bede miała opinii PPP bede musiała go przepuscic do klasyIV? Trudno współpracuje sie z tymi rodzicami, dzieciak chodzi do szkoły w kratke, zwykle nie przychodzi na dodatkowe zaj. wyrówn. I co dalej?
Jeżeli nie będzie się dało wytłumaczyć rodzicom, że robią dziecku ogromną krzywdę, to będziesz musiała go przepuścić do lkasy IV. Tylko co dalej? Przecież on na pewno zostanie w tej klasie. Zaległosci z trzech lat nie da się nadrobić. Pozdrawiam
Najlepszą formą dla tego dziecka były by zajęcia reedukacyjne, których zorganizowanie leży w gestii dyrektora,ale musi być zalecenie poradni.Miałam podobną sytuacje i dało się załatwić. Jest to korzyść dla ucznia i ulga dla nauczyciela.Oprócz tych godzin mój uczeń korzystał też z zajęć indywidualnych w poradni.Wszystko można załatwić. Głowa do góry,powodzenia!
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 15, Wysłany: 2007-12-07, 18:17
Monika* napisał/a:
Jeżeli nie będzie się dało wytłumaczyć rodzicom, że robią dziecku ogromną krzywdę, to będziesz musiała go przepuścić do lkasy IV
Nie jest tak. Zgoda rodziców nie jest wymagana.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum