Dzięki za radę. Jestem nauczycielem muzyki i plastyki przekwalifikowanym z kształcenia zintegrowanego. Podyplomówka daje papier, ale przygotować trzeba się samemu. Mam problem z programem i planem nauczania zajęć artystycznych z muzyki. Czy ktoś byłby w stanie mi pomóc? Przy 5 własnych dzieci i późnych powrotach z pracy, trudno znaleźć mi czas, by spokojnie usiąść przy komputerze. W pierwszym semestrze pasują mi zajęcia muzyczne, bo mam zamiar przygotować z klasami pierwszymi życiorys patrona Tadeusza Kościuszki w formie rapu Może będzie to bardziej przystępny sposób niż tradycyjne apele.
Poza tym zbliża się Dzień Papieski i mam całkiem nowa piosenkę, balladę JPII wraz z podkładem muzycznym, wersją ze słowami i tekst piosenki. Ogólnie, w razie czego, jeśli będę w stanie, bardzo chętnie pomogę.
ja wystawiam normalnie ocenę semestralną to jest normalny przedmiot a nie jakieś kółko zainteresowań czy coś innego
Pani Muzyka
Przedmiot nauczania: Muzyka, rytmika, geografia
Dołączyła: 11 Lip 2009 Posty: 49 Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 80, Wysłany: 2009-10-05, 18:50
Ja nie wiem w czym tkwi problem "U nas" jest normalnie w I kl. muzyka cały rok, w II i III przez jeden semestr, na koniec semestrów normalna ocena z przedmiotu..
Czy ktoś wie, gdzie mogłabym znaleźć wiadomości dotyczące wymagań z przedmiotu 'muzyka' potrzebne do końcowego egzaminu gimnazjalnego? Chodzi o minimum niezbędne do przygotowania do tegoż egzaminu (w którym czasem pojawiają się zadania dotyczące również muzyki)..
Przedmiot nauczania: muzyka,plastyka,wiedza o kulturze,j.angielski
Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 402
Post nr 83, Wysłany: 2009-10-08, 06:58
Słuchajcie, na stronie MACa pojawiły się informacje nt. podręczników do zajęć artystycznych z muzyki! Na wiosnę będzie dostępny śpiewnik dla ucznia "Sztuka chóralnego śpiewu" i "Zespół wokalno-instrumentalny-podręcznik dla ucznia". Oprócz tego poradniki dla nauczycieli http://www.mac.pl/nasze_p...muzyka-131.html
Post nr 84, Wysłany: 2009-10-14, 15:28 plan nauczania
Witajcie Prosze o pomoc w napisaniu tego planu nauczania ponieważ pierwszy rok pracuję w szkole i nie mam pojęcia o co w tym chodzi. Konkretnie chodzi mi o program nauczania wychowania artystycznego z tańca ludowego (tańce narodowe). Z góry dziekuję
Tak się zastanawiam...Jak napiszę, że robię pantomimę czy teatr muzyczny, to dyrekcja zaraz będzie chciała to wykorzystać( i zobaczyć na apelu itd.), a ja już tak dużo różnych rzeczy przygotowuję, że chyba nie miałabym już na to siły. No te grupy...przecież to są uczniowie, którzy wcale a wcale nie mają ochoty się bawić w jakieś zajęcia artystyczne. Mam zebrać dużą grupę przypadkowych osób i co...śpiewać nie chcą, tańczyć- też nie( wstydzą się, to jest gimnazjum), teatr odpada...Macie jakieś inne, bardzie statyczne pomysły dla gimnazjum? No i mając na względzie, że do dyspozycji mam tylko kiepski odtwarzacz CD i klasę z tablicą i kredą...
W sp( to zespół) już prowadzę zespoły wokalne, chór, mam flecistów i czasem też taniec dla zespołów. W gimnazjum się nie dało, młodzież nie chce tych rzeczy robić. Proszę, natchnijcie mnie jakimś dobrym pomysłem, bo ja już jestem wypalona...
Też mam ten sam problem. Pomysłów 100 tysięcy, ale brak bazy i pomocy. Uczniowie może i by byli chętni (siła perswazji łagodnej:)), ale nie bardzo rozumiem jak ma wyglądać ilość dzieci w grupie? Moja szkoła to nieduża, mamy dwie pierwsze klasy, zaj artystyczne i techniczne od drugiej klasy, więc w przyszłym roku. Planuję zrobić na początek granie na flecikach lub dzwonkach (do wyboru)- grupa muzykująca- najpierw ich nauczę grać a potem coś pogramy, a druga grupa bardziej plastyczna. Ale! Marzeniem moim jest pracować w grupie max 10 osób. Gdzie znajdę zapis mówiący ile uczniów powinna liczyć taka grupa. Co się dzieje wtedy z godzinami , jak to ma byc dzielone? Bo jeśli każą mi pracować z całą klasą (ilościowo), ale składającą się z uczniów z różnych klas- to bez sensu...
Ale jak zwykle- Polska Oświata... jest na szarym końcu. Są pomysły- ale nieprecyzyjnie opisane i martw się tu człowieku (nauczycielu) sam...
Zajęcia plastyczne latwiej zroganizować. Ja niestety jestem tylko muzykiem...Flety? Boże broń. W gimn. straszna lobuzerka, jak zaczną dąć w te gwizdki, to będzie straszne...i oczywiście nie dam rady wyegzekwować noszenia tych fletów, polowa nie będzie ich miala. Po co zaczynać coś, czego i tak wiem, ze nie zrobię...
No i rzeczywistość w malej szkole będzie wyglądala tak, że pewnie dostanę calą klasę II ( u nas są tylko trzy klasy gimn.) i wymyślaj. Co można robić z dzieciakami, które nie mają sluchu, nie lubią muzyki, wstydzą się tańczyć i śpiewać...? Aktorsko to oni też nie są uzdolnieni. Może ze dwie osoby na calą klasę mają jakiś potencjal, a reszta...? Nawet mówić porządnie nie potrafią(dykcja, regionalizmy, blędy językowe).Przecież zjaęcia artystyczne powinny być kierowane do tych, co chcą i mają jakieś możliwości, uzdolnienia, inaczej-jaki to ma sens?!
Mialam chór w gimnazjum, ale dzieciaki śpiewające odeszly i teraz na cale gimnazjum zostalo może z pięć osób, które od biedy moglyby śpiewać w chórze. Takie roczniki po prostu( za dwa, trzy lata będzie lepiej, jak patrzę na sp, ale za rok to po prostu masakra!).
Ja naprawdę nie wiem, co robić....
Przedmiot nauczania: muzyka,plastyka,wiedza o kulturze,j.angielski
Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 402
Post nr 88, Wysłany: 2010-02-01, 08:41
Znając życie, zajęcia będą odbywać się normalnie w całych klasach.. Ja mam to szczęście, że uczę w gimnazjum niepublicznym i tam w klasie jest 15 osób. Najłatwiej, Cytryn, przy braku środków zorganizować chór, gdzie będziesz potrzebna Ty i uczniowie. Przy tym można wprowadzać pojęcia z zasad muzyki, na co na normalnych lekcjach brakuje czasu, np. interwały. Ja chyba zrobię zespół wokalno-instrumentalny na podstawie publikacji MACa. Mam nadzieję, że jakieś instrumenty wreszcie się pojawią. U mnie w kl. 1 jest muzyka i plastyka, w 2 i 3 zajęcia artystyczne stymże, nie wiem czy muzyczne będą w 2 czy 3.
Interwały to raczej odpadają, dla nich to czarna magia. Tzn. można im to pokazać czy niech sobie nutki wymalują, ale praktyczne zastosowanie- odpada.
Zespół wokalny w klasie, gdzie jest 24 osoby to też trudne by było...Nawet jak każdemu dam do ręki jakiś bębenek czy trójkąt, to jak to ogarnąć w ciągu 40 minut raz w tygodniu...? Nie mówiąc już o jakimś efekcie końcowym. Zresztą- nawet jeśli mi się uda, to pobawimy się miesiąc, dwa- a potem?
Ja to już myślałam o muzyce filmowej. Dvd w szkole jest. Można by było zrobić przegląd różnych filmów, pokazać, jaką rolę pełni muzyka w filmie, wyemitować jakieś musicale, może nawet zorganizować wyjazd do teatru muzycznego. Tylko...skąd na pieniądze na te filmy wezmę...?( dyr. mi nie da, nawet podkłady dla uczniów muszę za własne kupować...).
W każdy razie nie chcę prowadzić zespołou instr. z tyloma uczniami mając do dyspozycji instr. perkusyjne i mój włąsny keyboard. No i jest to strasznie męczące, a ja taki zespół prowadzę już w sp( plus flety), do tego mam chór, zespoły wokalne, ind. solistów, a jeszcze uczę polskiego. Chybabym flaki wypruła.
Szukam czegoś spokojniejszego...
U mnie w gim zaj art są od września i odbywają sie normalnie jak lekcja raz w tygodniu, nie mając instrumentów skupiłam się rytmice i śpiewaniu od drugiego półrocza zamierzam podobnie jak Cytryn zainteresowć dzieciaków muzyką filmową. Tearia muzyczna jest dla przeciętnego ucznia czarną magią. Ostatnio zakupiłam płyty z karaoke i śpiewam na zajęciach, nawet chętnie uczniowie śpiewają
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum