Post nr 1, Wysłany: 2009-02-16, 20:31 Halina Piankowska, sprawdziany osiągnięć (chemia, gimnazjum)
Witam wszystkich. Już nie wiem gdzie mam szukać. Przeglądałam tę książkę i stwierdziłam, że test jest bardzo fajny, a najśmieszniejsze jest to, że nigdzie w okolicy nie mogę znaleźć. Obiecałam dzieciakom, że z pochodnych węglowodorów będą mieli test ABCD bo przeważnie mają opisówkę, a że ta klasa nigdy mnie nie zawiodła, to ja też nie chcę ich zawieść. Ma ktoś może skan tego testu? Nie muszę mieć odpowiedzi, przecież sobie poradzę. Chodzi mi o sam test. Jest fajnie ułożony, a nie mam jak go zdobyć. Dzieciaki zawsze mówią, że daję za trudne pytania, i tym razem, chce im udowodnić jak bardzo się mylą i nie chcę sama testu układać.
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam
Przeglądałam tę książkę i stwierdziłam, że test jest bardzo fajny, a najśmieszniejsze jest to, że nigdzie w okolicy nie mogę znaleźć.
To widziałaś ten test, czy nie? Jeśli widziałaś, to w czym problem? Jako nauczyciel nie masz tej książki?
I jak to możliwe, by 33 - letni nauczyciel nie potrafił ułożyć testu do materiału, który przerabia na lekcjach? A tłumaczenie, że nie chcesz sama testu układać, bo dzieciaki mówią, że dajesz za trudne pytania, jest... dziecinne. Chyba lepiej wiesz, jakie masz wymagania, lepiej, niż autor książkowego testu, prawda?
Takie pytanko do Ciebie: Jaki masz stopień awansu?
Widziałam, przeczytałam tylko kilka pytań i nie pamiętam DOKŁADNEJ treści, czy to tak trudno zrozumieć? Nie, nie mam tej książki, bo nigdzie jej nie mogę znaleźć. Owszem, mam 33 lata, lecz jako nauczyciel chemii (w ogóle nauczyciel) pracuję od 1 września 2008 roku. Chcę im UŚWIADOMIĆ, że nie mają racji mówiąc, że zadaję im trudne pytania.
Nie umiecie zrozumieć, tak?
Trudno. Myślałam, że jako "świeżo upieczony" nauczyciel mogę się poradzić bardziej doświadczonych.
Pozdrawiam i dziękuję za "pomoc", choć takowej nie dostałam. A może jednak może mi ktoś pomóc?
Szkoda tylko, że dzieciaki się na mnie zawiodą...
Przedmiot nauczania: język polski,historia
Wiek: 29 Dołączyła: 27 Sie 2007 Posty: 333 Skąd: Wielkopolska
Post nr 5, Wysłany: 2009-02-17, 17:15
Bez obrazy, ale chyba zbyt dobrze nie szukałaś. Wystarczy wpisać w google i już wyskakuje kilka stron, na których ta książka jest dostępna za nieduże pieniądze.
Chcę im UŚWIADOMIĆ, że nie mają racji mówiąc, że zadaję im trudne pytania. Nie umiecie zrozumieć, tak? (...) Szkoda tylko, że dzieciaki się na mnie zawiodą...
Aby przekonać dzieci, że stawiasz im właściwe wymagania, potrzebujesz jakiegoś książkowego testu? Jedyny sposób, tak? Sorry, ale ja tego nie umiem zrozumieć.
Chcę im UŚWIADOMIĆ, że nie mają racji mówiąc, że zadaję im trudne pytania.
A czy zapoznałaś ich wcześniej z wymaganiami?
Powinny być jasno określone. Uczniowie muszą znać wymagania na poszczególne oceny. Na tej podstawie przygotowujesz sprawdziany. Gotowy test z podręcznika nie musi być z tym zbieżny.
Sprawdzian powinnaś tak przygotować, aby uwzględniał on wymagania na każdą ocenę.
A dlaczego miałyby być zawiedzione?
Czy to tak trudno przygotować test wyboru?
Napisałaś, że dotychczas miały opisówkę, a teraz obiecałaś ABCD.
Przygotuj więc zestaw pytań zaczynając od tych najprostszych na ocenę dopuszczającą, potem kilka kolejnych na dostateczną, dorzuć ze 2 na dobrą, 1 - 2 na bardzo dobrą i jakieś dodatkowe zadanie na celującą. Do każdego napisz 4 różne odpowiedzi, w tym jedną prawidłową.
Przykładowo masz 5 zadań na dopuszczający i 3 na dostateczny. Dopuszczający stawiasz w przypadku poprawnego rozwiązania tych pięciu zadań lub uzyskania łącznie co najmniej 5 punktów, dopuszczający w przypadku rozwiązania zadań na dopuszczający i dostateczny lub zdobycia minimum 8 punktów i tak dalej. Podaj uczniom zasady oceny sprawdzianu na początku. Wskaż wyraźnie, które zadania są na jaką ocenę.
Powodzenia.
Jak napisałam, że dzieciaki mówią, że zadaję im za trudne pytania to to samo chyba będą mówiły jak im zrobię ABCD? Czy ja mam coś ze swoją inteligencją i pytania pisane przeze mnie dzieciaki wezmą za jakieś inne. No nic, zostało kilka dni do testu. Jestem tylko na zastępstwie. Dzięki wielkie za pomoc. Bardzo się cieszę, że nie będę musiała być już dłużej nauczycielem bo to środowisko jest jakieś .... dziwne.....
Po co wam mój stopień awansu? Po co wam cokolwiek, nie umiecie pomóc to się nie odzywajcie. Robicie dziurę w całym....Współczuję dzieciakom, które mają z wami lekcje. No ale cóż.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum