Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Procedury, procedury, procedury
Autor Wiadomość
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 46, Wysłany: 2011-05-09, 21:28   

SiTeK napisał/a:
haLayla napisał/a:
Ja bym wylegitymował w miarę możliwości, lub ustalił tożsamość i zapytał dziecka, czy tą dziewczynę zna i czy ma z nią iść. Myślę, że jakby to była obca osoba, to by dziecko nie było chętne by z nią gdziekolwiek iść.


Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony, ale każdej nieobcej osobie można wydać dziecko?? A jeżeli za chwilke przyleciałoby któreś z rodzeństwa /bo po pracy drzemało i się zadzrzemało/ a tu niema dziecka, jak miałbym się tłumaczyć, że wydałem nieupoważnionej osobie dziecko??


A jeżeli wcześniej dziecko przytrzasnęłoby sobie siusiaka deską w łazience, to czyja by to była wina? Producenta muszli, producenta deski (tak, tak, może być dwóch różnych), montera, nauczycielki pilnującej dzieci w świetlicy, sprzątaczki, czy może osoby, która dopuściła deskę i muszlę do użytku?

Jeżeli dziecko przyznało się do znajomości z osobą, która przyszło je odebrać, to po co dziury w całym szukać? Przekazałaś dziecko pod opiekę opiekuna faktycznego, czyli np. jego siostry. Jakby w drodze do domu dziecko potrącił samochód, to z pewnością byłaby wina kierowcy, a nie twoja. A jakby dziecko jego siostra postanowiła w drodze do domu udusić, to także ona by za to odpowiadała, a nie ty.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 47, Wysłany: 2011-05-10, 04:16   

SiTeK napisał/a:
czy jest gdzieś napisane że dzieciom do lat 7 przysługuje opieka czy coś?
W Kodeksie wykroczeń i ustawie Prawo o ruchu drogowym.

SiTeK napisał/a:
A jeżeli na karcie zapisu do świetlicy jest wyraźnie określone że dziecko NIE może SAMODZIELNIE chodzić do domu?
To trzeba zmienić regulamin świetlicy: Nieodebranie dziecka do godziny 16.00 oznacza zgodę na samodzielny powrót dziecka do domu.

SiTeK napisał/a:
Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony
No to chyba nie zamierzasz siedzieć z dzieckiem do nocy?
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
SiTeK 
Pogramca wafli

Przedmiot nauczania: Świetlica i taniec
Wiek: 36
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 44
Skąd: Śląsk
Post nr 48, Wysłany: 2011-05-10, 09:31   

miwues napisał/a:
SiTeK napisał/a:
czy jest gdzieś napisane że dzieciom do lat 7 przysługuje opieka czy coś?
W Kodeksie wykroczeń i ustawie Prawo o ruchu drogowym.

Nie no miwues nie żartuj.
Pytam bo to chyba raczej nie najmądrzejsze stwierdzenie a działanie tym bardziej. Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko w wieku 7 lat było puszczone ot tak od czapy ani jako wychowawca wypuścić i mieć to gdzieś.

miwues napisał/a:
SiTeK napisał/a:
A jeżeli na karcie zapisu do świetlicy jest wyraźnie określone że dziecko NIE może SAMODZIELNIE chodzić do domu?
To trzeba zmienić regulamin świetlicy: Nieodebranie dziecka do godziny 16.00 oznacza zgodę na samodzielny powrót dziecka do domu.

No pomysł godny uwagi. Będę musiał taką treść wrzucić.

miwues napisał/a:
SiTeK napisał/a:
Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony
No to chyba nie zamierzasz siedzieć z dzieckiem do nocy?

I właśnie dlatego pisze do was żeby nie siedzieć
_________________
Gdyby każdy myślał o sobie
o każdym by ktoś pomyślał
 
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 49, Wysłany: 2011-05-10, 20:56   

SiTeK napisał/a:
Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko w wieku 7 lat było puszczone ot tak od czapy
Moje dzieci chodziły około dwóch kilometrów do szkoły i ze szkoły niemalże od początku pierwszej klasy. Tak więc jak wychowujesz dziecko na maminsynka, to ja już nic na to nie poradzę ;)

Jeżeli rodzic nie zgadza się, żeby dziecko chodziło samo, niech je ze świetlicy o czasie odbiera. Chyba to jego dziecko, jego obowiązki i jego decyzje.
Przyjemnie się dziecko robi. Potem już tak przyjemnie nie jest :)
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
SiTeK 
Pogramca wafli

Przedmiot nauczania: Świetlica i taniec
Wiek: 36
Dołączył: 11 Wrz 2007
Posty: 44
Skąd: Śląsk
Post nr 50, Wysłany: 2011-05-11, 19:52   

/No widzę zaczynają się osobiste wycieczki, ktoś ambicjonalnie podchodzi do tematu/
Szczerze pisząc mnie tez nigdy nikt do szkoły nie prowadził i żyje. Myślę, że jeżeli byłaby konieczność to każdy pierwszak poradziłby sobie w drodze do domu, ale skoro jest możliwość żeby rodzic poświęcił chwilkę swojemu dziecku to niech się nim zajmie.
I tak jak piszesz "Przyjemnie się dziecko robi" tylko co potem??
_________________
Gdyby każdy myślał o sobie
o każdym by ktoś pomyślał
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej