Ja bym wylegitymował w miarę możliwości, lub ustalił tożsamość i zapytał dziecka, czy tą dziewczynę zna i czy ma z nią iść. Myślę, że jakby to była obca osoba, to by dziecko nie było chętne by z nią gdziekolwiek iść.
Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony, ale każdej nieobcej osobie można wydać dziecko?? A jeżeli za chwilke przyleciałoby któreś z rodzeństwa /bo po pracy drzemało i się zadzrzemało/ a tu niema dziecka, jak miałbym się tłumaczyć, że wydałem nieupoważnionej osobie dziecko??
A jeżeli wcześniej dziecko przytrzasnęłoby sobie siusiaka deską w łazience, to czyja by to była wina? Producenta muszli, producenta deski (tak, tak, może być dwóch różnych), montera, nauczycielki pilnującej dzieci w świetlicy, sprzątaczki, czy może osoby, która dopuściła deskę i muszlę do użytku?
Jeżeli dziecko przyznało się do znajomości z osobą, która przyszło je odebrać, to po co dziury w całym szukać? Przekazałaś dziecko pod opiekę opiekuna faktycznego, czyli np. jego siostry. Jakby w drodze do domu dziecko potrącił samochód, to z pewnością byłaby wina kierowcy, a nie twoja. A jakby dziecko jego siostra postanowiła w drodze do domu udusić, to także ona by za to odpowiadała, a nie ty.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 47, Wysłany: 2011-05-10, 04:16
SiTeK napisał/a:
czy jest gdzieś napisane że dzieciom do lat 7 przysługuje opieka czy coś?
W Kodeksie wykroczeń i ustawie Prawo o ruchu drogowym.
SiTeK napisał/a:
A jeżeli na karcie zapisu do świetlicy jest wyraźnie określone że dziecko NIE może SAMODZIELNIE chodzić do domu?
To trzeba zmienić regulamin świetlicy: Nieodebranie dziecka do godziny 16.00 oznacza zgodę na samodzielny powrót dziecka do domu.
SiTeK napisał/a:
Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony
No to chyba nie zamierzasz siedzieć z dzieckiem do nocy?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
czy jest gdzieś napisane że dzieciom do lat 7 przysługuje opieka czy coś?
W Kodeksie wykroczeń i ustawie Prawo o ruchu drogowym.
Nie no miwues nie żartuj.
Pytam bo to chyba raczej nie najmądrzejsze stwierdzenie a działanie tym bardziej. Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko w wieku 7 lat było puszczone ot tak od czapy ani jako wychowawca wypuścić i mieć to gdzieś.
miwues napisał/a:
SiTeK napisał/a:
A jeżeli na karcie zapisu do świetlicy jest wyraźnie określone że dziecko NIE może SAMODZIELNIE chodzić do domu?
To trzeba zmienić regulamin świetlicy: Nieodebranie dziecka do godziny 16.00 oznacza zgodę na samodzielny powrót dziecka do domu.
No pomysł godny uwagi. Będę musiał taką treść wrzucić.
miwues napisał/a:
SiTeK napisał/a:
Reakcja dziecka wskazywała na bliską znajomość, dowodzik sprawdzony
No to chyba nie zamierzasz siedzieć z dzieckiem do nocy?
I właśnie dlatego pisze do was żeby nie siedzieć
_________________ Gdyby każdy myślał o sobie
o każdym by ktoś pomyślał
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 49, Wysłany: 2011-05-10, 20:56
SiTeK napisał/a:
Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko w wieku 7 lat było puszczone ot tak od czapy
Moje dzieci chodziły około dwóch kilometrów do szkoły i ze szkoły niemalże od początku pierwszej klasy. Tak więc jak wychowujesz dziecko na maminsynka, to ja już nic na to nie poradzę
Jeżeli rodzic nie zgadza się, żeby dziecko chodziło samo, niech je ze świetlicy o czasie odbiera. Chyba to jego dziecko, jego obowiązki i jego decyzje.
Przyjemnie się dziecko robi. Potem już tak przyjemnie nie jest
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
/No widzę zaczynają się osobiste wycieczki, ktoś ambicjonalnie podchodzi do tematu/
Szczerze pisząc mnie tez nigdy nikt do szkoły nie prowadził i żyje. Myślę, że jeżeli byłaby konieczność to każdy pierwszak poradziłby sobie w drodze do domu, ale skoro jest możliwość żeby rodzic poświęcił chwilkę swojemu dziecku to niech się nim zajmie.
I tak jak piszesz "Przyjemnie się dziecko robi" tylko co potem??
_________________ Gdyby każdy myślał o sobie
o każdym by ktoś pomyślał
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum