Post nr 1, Wysłany: 2009-06-23, 16:44 Problemy z rodzicami dziecka
W tej grupie 5-latków są "normalni" rodzice oprócz jednej pary. Od początku roku stwarzają same problemy. Są bardzo roszczeniowi, uważają, że powinnismy indywidualnie zaopiekować sie ich dzieckiem, z byle błahostką biegają na skargę do dyrekcji: dlaczego w grupie nie ma jego pań tylko są zastępstwa, tej pani sobie nie życzą w grupie, czego nie są powiadamiani o teatrzyku (informacje na cały rok w gablocie dla rodziców), dlaczego nie dostał ich syn wiekszej roli itd. Dzisiaj otrzymałam ich grupę na pół godziny przed końcem mojej pracy. W międzyczasie przyszła matka i "od progu" afera dlaczego jej dziecko nie zostało rozebrane z bluzki (chociaz druga z krótkim rekawkiem nie była widoczna i dlaczego się zsikał. Wytłumaczyłam jej, że dziecko 6-letnie powinno kontrolować swoją fizjologię, że nie powiedział mi ani innej pani o konieczności skorzystania z toalety, a jesli chodzi o koszulkę, to nauczycielka wyprowadzająca na podwórko kontroluje w czym dzieci wychodzą i decyduje o tym jak mają sie ubrać. podejrzewam, że jutro już oprze sie o dyrekcję. Co najgorsze, mam jutro zastępstwo w tej grupie, doradźcie jak przetrwać, znieść rodziców, zareagować .
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 2, Wysłany: 2009-06-23, 17:07
Co ci można radzić? Z jednej strony dobry nauczyciel musi czasem opierdzielić nadopiekuńczych rodziców. Z drugiej strony na przywilej opierdzielania rodziców trzeba sobie zasłużyć. Ty masz za krótki staż, pewnie jeszcze nie zasłużyłaś.
Proś o pomoc dyrekcję i licz na to, że ma jaja.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przedmiot nauczania: Inne
Dołączyła: 21 Lut 2009 Posty: 53
Post nr 3, Wysłany: 2009-06-27, 11:15
Uważam, że opierdzielanie tak roszczeniowych rodziców nic nie da. Idź do dyrekcji, przedstaw jej problem i wspólnie porozmawiajcie z rodzicami. Myślę, że jeśli nie będziesz miała oparcia w dyrektorze to marne szanse na "załatwienie tej pary". Ja (gdyby mnie coś takiego spotkało) nie dałabym się matce sprowokować - tylko spokojnie odpierałabym zarzuty, które kierowane są do mnie. Cóż Ci poradzić? Trzymaj się - idą wakacje, po wakacjach może para nabierze dystansu, bo będą mieli dzieciaczka przy sobie i zobaczą jak jest. Z dziećmi pracuje się fajnie ale z rodzicami to jest doooopiero wyzwanie, no nie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum