Dostajesz od przedmiotowca sprawdzian - przerabiasz go wg potrzeb (dostosujesz) do możliwości ucznia integracyjnego. W razie potrzeby pomagasz (lub zapisujesz całą) w przepisaniu notatki. Doczytasz polecenie. Powtórzysz polecenie. W trakcie odpytywania ucznia - czasem przetwarzasz polecenie na prostszy język. Pomagasz się rozpakować/spakować. Dopilnujesz, by zapisana była praca domowa. Ustalasz zakres materiału do nauczenia się na sprawdzian. Pomagasz w wykonywaniu zadań w trakcie lekcji. Czasem - przy uczniu upośledzonym na przykład - dajesz całkiem inne zadanie, które wcześniej powinnaś przygotować, lub też modyfikujesz polecenie.
Ja mam inny problem, zostałam zatrudniona jako nauczyciel wspomagający, jestem po oligofrenopedagogice, przypadły mi przedmioty ścisłe, niestety:(. Dowiedziałam sie ze obowiązkiem moim tez są konsultacje, nie jestem przedmiotowcem i nie czuje się dobrze w tej sytuacji wolałam mieć przedmioty humanistyczne. Czy obowiązkiem moim jest uczyć dzieci kiedy zgłoszą się z jakimś problemem?
Post nr 19, Wysłany: 2010-01-28, 12:15 Nauczyciel wspomagający
Chciałabym wiedzieć jak czują się nauczyciele wspomagający w swoich placówkach... Czy nie mają wrażenia, że są traktowani gorzej niż nauczyciele przedmiotów? Jakie jest wasze zdanie na ten temat? To może mi pomóc w badaniach...
Ostatnio zmieniony przez linczerka 2012-05-05, 18:00, w całości zmieniany 1 raz
Przedmiot nauczania: oligofrenopedagogika, pedagogika wczesnoszkolna, informatyka, język angielski w edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej
Dołączyła: 25 Sty 2008 Posty: 124
Post nr 20, Wysłany: 2010-02-21, 11:37
Niestety bardzo często właśnie tak jest.
Wielu nauczycieli przedmiotu uważa się za "alfy i omegi" podczas lekcji, nauczyciela wspomagającego traktując jako "zło konieczne", względnie "pomocnika do przynieś - wynieś, zrób xero". Ale jeśli takowy przedmiotowiec nie potrafi utrzymać na lekcji dyscypliny - wówczas bardzo chętnie podpiera się nauczycielem wspomagającym.
Oczywiście, nie wszyscy są tacy. Z niektórymi przedmiotowcami naprawdę bardzo miło się współpracuje, wspólnie uzgadnia się tryb zajęć, oceny, itp.
Chyba wszystko zależy od człowieka, jego charakteru i podejścia do kwestii integracji.
Ale też wiele zależy od wspomagającego - jeśli pozwala na takie traktowanie...? Ja w sytuacjach kryzysowych owszem, mogę zrobić xerówkę jakąś, ale umówmy się - jeśli w trakcie przerwy ktoś woli iść na papierosa, to mam to w nosie.
Dziękuję za odpowiedz... U mnie jest podobnie, niektórzy przedmiotowcy wymagają od wspomagających, aby odwalali całą "czarną robotę". Ja pracuję w szkole zawodowej, najwięcej zatem mam problemów z przedmiotami zawodowymi typu rachunkowość, bo moja pomoc właściwie sprowadza się do wykonania notatki i nadzorowania wykonywania przez "moich" uczniów poszczególnych zadań... ciężko wtedy wyczuć intencje przedmiotowca...
anno
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 31 Dołączyła: 30 Cze 2010 Posty: 14 Skąd: opolskie
Post nr 23, Wysłany: 2010-06-30, 22:25 Czy to normalne, żeby nauczyciel wspomagający??? !!!
Mam pytanie, - problem dotyczący prowadzenia zajęć w swojej klasie. Jestem nauczycielem wspomagającym w klasie integracyjnej w edukacji wczesnoszkolnej. W przyszłym roku szkolnym obejmę 3 już 3 klasę i mam pewien problem wynikający mianowicie z przydziału obowiązków. Wyobraźcie sobie, że dyrekcja nie dała mi żadnych godzin rewalidacji ponieważ w 1 klasie byłam na religii, na informatyce i języku zo dawło mi 6 godzin i przez to miałabym już za dużo = 24 godz , bo wiadomo koleżanki źle patrzą , po czym w drugiej klasie zabrano mi już te godziny na poczet ucznia, którego wysłałam na nauczanie indywidualne ze względu na duże sprzężenia i ogromne niedowidzenie, i niepełnosprawność, więc dodano mi do pensum 6 godz., a godziny religii i reszty przejął inny nauczyciel wspomagający. Ale to nie koniec historii, ponieważ przyszła w połowie roku koelżanka z urlopu i pani dyrektor obwieściał na radzie wszem i wobec, że zabiera mi te godziny i zostaje na czystym pensum na poczet tej koleżanki. ale to jeszcze nic, bo wszystkie rewalidacje jakie mam w klasie, a jest ich 8 godzin mają inne nauczycielki oprócz mnie. W tej chwili dyrekcja wręczyła mi przydział godzin - taki przybliżone, na którym nadal mam tylko 18 godzin, żadnej rewalidacji mimo, że jestem wiodącym nauczycielem wspomagającym , CZY TO JEST NORMALNE, CZY TO REGULUJĄ JAKIEŚ PRZEPISY, BO UWAŻAM, ŻE TO JEST COŚ NIENORMALNEGO , PROSZĘ O POMOC
A te osoby, które dostały rewalidacje - mają pensum czy również nadgodziny? Bo jeśli z rewalami wyciągają 18 godzin, to dla mnie to po prostu uczciwe - aby wszyscy mieli po mniej więcej tyle samo, dlaczego mają być równi i równiejsi?
_________________
anno
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 31 Dołączyła: 30 Cze 2010 Posty: 14 Skąd: opolskie
Post nr 25, Wysłany: 2010-07-01, 09:08
Właśnie jest śmieszna sprawa, że jak ja zostałm pozbawiona godzin i miałam czyste pensum moje koleżanki miały po 20-22 godziny i dlatego to jest nie w porządku uważam, a po drugie jak zostałam nauczycielem wspomagającym w poprzedniej 3 klasie, to dyrekcja dała mi 18 godzi, a moje koleżanki miały po 25-27 godz. wliczając w to moich uczniów i jak tu mówić o równiejszych - czyli na to wygląda że właśnie to ja jestem wiecznie ta najmniej równa wg mojego zdania !
ja zostałm pozbawiona godzin i miałam czyste pensum
Dyrektor nie ma obowiązku zapewniać ci godzin ponad pensum, więc nie pisz, że zostałaś pozbawiona godzin.
anno napisał/a:
jestem wiodącym nauczycielem wspomagającym
A co to znaczy, że wiodącym? Kto ci tak powiedział?
anno
Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 31 Dołączyła: 30 Cze 2010 Posty: 14 Skąd: opolskie
Post nr 27, Wysłany: 2010-07-01, 11:53
W klasach młodszych jest w 99% przydzielony jeden nauczyciel na etap trzyletniej nauki, to nie jest etap klas starszych gdzie tych nauczycieli musi być więcej ze względu na większą ilość godzin, w mojej szkole jest tak, że w starszych klasach jest nawet 3 nauczycieli wspomagających w danej klasie, ale jeden jest wyznaczony jako wiodący do dokumentów, pisania opinii do poradnii, kontaktów z rodzicami.
A jeśli chodzi o pozbawienie mnie godzin to nie chodzi o pensum tylko o to, że są pewne procedury, które regulują określone sytuacje dotyczące szczególnie dzieci z niepełnosprawnościami i nie można od tak sobie bez porozumienia z rodzicami i nauczycielem prowadzącym zabrać godziny z uczniem o wielorakich deficytach, bo to już nie spełnia roli jeśli chodzi o szczególne warunki dla takich dzieci.
Post nr 28, Wysłany: 2010-09-09, 13:45 wspomagający/obowiązki
Jestem nauczycielem stażystą, więc staż pracy malutki. Mam do Was kilka pytań. Sama już głupieje bo każdy mówi mi co innego. Nawet z opiekunką nie moge sie dogadać:
Pytanie 1
Mam ucznia z lekkim up. Do tej pory mysłałam, że pisze się IPE-T. Dzisiaj sie dowiedziałam, że mam napisać IPE, bo nie mam z nim zajęć indywidualnych (rewalidacji). Mam zrobić to w następujący sposób: charakterystyka dziecka, słabe/mocne strony, zalecenia poradni, metody, formy, srodki dydaktyczne, treści programowe dostosowane do niego.
Jeśłi chodzi o treści uczono mnie, że biorę program dla lekko i w programie dla normy wybieram te treści, które się powtarzają. Teraz słyszę, ze nie musze tak robić, tylko podkreślić umiejętności podstawowe/konieczne.
Pytanie 2
Mam 3 uczniów, którzy w zaleceniach maja dostosowanie wymagań. Mam napisaćć zindywidualizowane wymagania edukacyjne a z treściami programowymi mam postąpić tak jak w przypadku pytania 1. Nie rozumiem tego???!!!! Specyficzne potrzeby edukayjne a specjalne potrzeby edukacyjne to chyba coś innego.
Pytanie 3
Kto powienien robić te dostosowanie, ja czy nauczyciel przedmiotu. Dla lekkiego rozumiem, że jak. A dla tych, którzy mają dostosowania kto?
Z każdej strony słyszę co innego. Jedni pisza dostosowania sami, a drudzy, że to mój obowiązek. Więc sama już nie wiem.
W klasie, w której pracuje jest 4 nauczycieli wspomagających. Tak jak mimówiono każdy ma napisac dostosowania do tych przedmiotów, na których jest. I tu jest kolejny problem bo oni tego jeszcze nie napisali i mam wrażenie, że nie mają ochoty napisać. Za złozenie dokumentów w CAŁOŚCI odpowiadam ja. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to chore. Przecież nie zmuszę człowieka, żeby napisał.
Jeśli możecie poradzcie coś. Jak postąpić?
Jeśłi mogę prosić o schemat zindywidualizowanych wymagań i indywidualnego programu edukacyjnego.
U nas dostosowania pisze przedmiotowiec, plan reh. - rehabilitant, plan logopedii - logopeda itd., natomiast ogólnie ipet wychowawca (który jest wspomagającym).
Widać w mojej szkole są zupełnie ine zasady. Jak pytam przedmiotowca czy napisał juz dostosowania to wytrzeszcza oczy i z pretensją do mnie, że to przecież mój obowiązek. I tak mam ze wszystkim. Jeszcze sie dowiedziałam, że jak przedmiotowiec będzie na zwolnieniu, to ja biore plan nauczania danego przedmiotu i prowadze zajęcia. Koszmar.
Problem można chyba rozwiązać w jeden sposób: zrobic odpowiednie zapisy w statucie, bo chić integracja tam już 6 rok to ich nie ma. Nie ma obowiązków nauczyciela wspomagającego, nie ma sposobu oceniania uczniów niepełnosprawnych.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum