NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-10-26, 22:41 Pomocy!!! Klasa terapeutyczna w pierwszym roku pracy :(
Chciałam spytać czy dyrekcja szkoły ma prawo dać nauczycielowi stażyście z języka angielskiego klasę terapeutyczną. Dostałam taką właśnie klasę, mam z nią 3 razy w tygodniu, zupełnie sobie z nimi nie umiem poradzić, uczniowie z tej klasy mają albo opinię lub orzeczenie albo są drugoroczni.
Chciałam dodać, że uczę w gimnazjum, nie mam doświadczenia, a od razu zostałam rzucona na głęboką wodę. Moja opiekunka stażu twierdzi, że nie powinnam mieć takiej klasy na stażu, czy to prawda? Czy są określone gdzieś jakieś prawa i obowiązki dla nauczycieli stażystów? Proszę o pomoc jeśli ktoś cokolwiek wie na ten temat, gdzie lub do kogo ewentualnie mogłabym się zwrócić z tym problemem, czy kuratorium mogłoby mi pomóc np??
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
jeden plus - przynajmniej się na przyszłośc zahartujesz
1K8
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 30 Dołączyła: 29 Kwi 2008 Posty: 25 Skąd: dolnośląskie
Post nr 3, Wysłany: 2009-10-28, 18:39
najlepiej zadzwonic to kuratorium, zajedziesz sie i stracisz motywacje do pracy. To jest glowny argument przemawiajacy za tym by zabrano ci te klase.
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 4, Wysłany: 2009-10-28, 23:02
ala.forum - to fakt, niby plus, bo jak pojde do innej szkoly teraz uczyc to juz nic nie bedzie w stanie mnie zaskoczyc, z tym, ze nie wiem czy jeszcze bede chciala kontynuowac kariere nauczyciela, gdyz - tak jak napisala 1K8 - zniechecam sie coraz bardziej i mysle coraz czesciej nad zmiana zawodu gdy umowa mi sie skonczy... dyrektorka oczywiscie twierdzila, ze nie ma mozliwosci zabrania mi tej klasy, gdyz trzeba by bylo cale plany zmieniac i takie tam - tak powiedziala mojej opiekunce stazu, ktora byla u niej wlasnie w tej sprawie... na dodatek mialam we wtorek w tej klasie taka sytuacje, ze juz w ogole szkoda gadac - uczennica uzyla wulgaryzmu wobec mnie - oczywiscie nie zostawilam tego tak, od razu poszlam po wychowawce i jutro wrecze dyrekcji sprawozdanie z incydentu, ale czy ktos cos z tym zrobi - szczerze to watpie...
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4302
Post nr 5, Wysłany: 2009-10-28, 23:58
NanaMaster napisał/a:
czy ktos cos z tym zrobi
No właśnie - czy zrobisz coś z tym?
Sama masz wychowywać, a nie z byle powodu wyręczać się wychowawcą i dyrekcją.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 6, Wysłany: 2009-10-29, 05:56
jeśli uczeń obraża nauczyciela to chyba nie jest byle jaki powód? zawsze próbuje sama sobie radzić, bo tak jest najlepiej, ale w takich przypadkach? nie moglam tego zostawić ot tak po prostu, bo dziewczyna by myślała, ze jest bezkarna i sytuacja się powtorzy. Zobaczymy jak bedzie sie zachowywac na nastepnej lekcji - dzisiaj mam z nimi hehe
a dla zainteresowanych - coś bardzo poodobnego:D http://expresskaszubski.p...komentarz-75829
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4302
Post nr 7, Wysłany: 2009-10-29, 06:46
Czyli co konkretnie zrobiłaś, zanim poszłaś po wychowawcę?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 8, Wysłany: 2009-10-29, 12:15
a co miałam zrobić? może udawać, że nie słyszałam tak jak robią to niektórzy nauczyciele?? dziewczyna nie przeklnęłam tak sobie, ale powiedziała konkretnie do mnie pie**ol się - co Ty byś zrobił na moim miejscu? Wpisał uwagę? W tej klasie nie działa stawianie jedynek i uwag. A może byś ją pobił Tylko wtedy to Ciebie by wywalili ze szkoły a ona siedziałaby nadal w tej klasie, nic nie robiła i trafiłoby na kolejnego nauczyciela, do którego odezwałaby się w ten sam sposób - bo przecież to nic złego skoro za poprzednią taką odzywkę nie poniosła konsekwencji...
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 9, Wysłany: 2009-10-29, 12:24
Chciałam jeszcze dodać, że zmieniły się trochę w końcu przepisy:
"Nauczyciel jest w rozumieniu prawa funkcjonariuszem publicznym. Za jego znieważenie grozi kara do roku więzienia, a za naruszenie nietykalności cielesnej - do 3 lat więzienia"
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4302
Post nr 10, Wysłany: 2009-10-29, 12:42
U mnie miałaby taką jazdę, że wolałaby ten sąd i policję.
Dotąd jeździłaby po szkole na szmacie, aż by znormalniała.
PS. Co nie znaczy, że źle zrobiłaś, zgłaszając. Tylko to moim zdaniem nie wystarczy. Jakieś wychowawcze konsekwencje trzeba by. Po drugie masz pewność, że dyrekcja zgłosi sprawę, a nie zamiecie jej pod dywan? Bardziej prawdopodobne jest to drugie. Wtedy dziewczyna nie poniesie żadnych konsekwencji, a ty wyjdziesz w jej oczach na bezsilną.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4302
Post nr 11, Wysłany: 2009-10-29, 12:43
Chciałbym dodać, że nauczyciel nie jest funkcjonariuszem publicznym. Przysługuje mu tylko analogiczna ochrona.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
miwues napisal " sama masz wychowac" o nie nie moj drogi to RODZICE MAJĄ WYCHOWAĆ a nie nauczyciel ktory widzi dziecko 3 razy po 45 min w ciagu tygodnia!!! kulture osobista wynosi sie z domu
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 13, Wysłany: 2009-10-29, 15:16
miwues napisał/a:
Chciałbym dodać, że nauczyciel nie jest funkcjonariuszem publicznym. Przysługuje mu tylko analogiczna ochrona.
jesteś tego pewien? jak już pisałam prawa się pozmieniały, sama dyrekcja poinformowała mnie o tym iż jestem urzędnikiem państwowym. Jeśli chodzi o jazdę jaką byś jej zafundował to na pewno zaskustkowało by to w przypadku normalnego dziecka z rodziny, w której rodzice wychowują; natomiast owa uczennica jest drugoroczna i z tego co robi, mówi, zachowuje się wynika iż jej nie zależy, zresztą sama mi powiedziała- gdy jej pierwszy raz zwróciłam uwagę, że nic nie robi- "Ja to i tak robię teraz dużo, bo chociaż chodzę do szkoły, a w zeszłym roku nie chodziłam."
Bez komentarza...
NanaMaster
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2009 Posty: 43 Skąd: warmińsko-mazurskie
Post nr 14, Wysłany: 2009-10-29, 15:18
ala.forum napisał/a:
miwues napisal " sama masz wychowac" o nie nie moj drogi to RODZICE MAJĄ WYCHOWAĆ a nie nauczyciel ktory widzi dziecko 3 razy po 45 min w ciagu tygodnia!!! kulture osobista wynosi sie z domu
Dokładnie tak - rodzice wychowują przede wszystkim!!! A jeśli dziecko nie jest wychowane - a jest takich wiele we współczesnym świecie, wychowuje ich komputer i koledzy - wtedy nauczyciel nie jest w stanie zrobić nic, bo co zrobić z dzieckiem, które w opinii ma napisane wyraźnie iż MATKA NIE DAJE SOBIE Z NIM RADY. ?
U mnie było jedno :"pier.... się". Na przerwie. I to od ucznia z innej klasy. I tego dnia byłam na policji-moim zdaniem to jedyna możliwość. Jeszcze jak komisariat w rejonie jest jakis "życiowy"....Chłopaka mamusia przeniosła do innego integracyjnego gimnazjum.Sprawy nie wycofałam (mimo,że chłopak mnie szukał i podobno chciał przeprosić). Jak się mam 160 (jak ja) to nie można wchodzić w układy. Tylko jedno jest ważne :NIE POKAZUJ ŻE SIĘ ZDENERWOWAŁAŚ . I trzymaj się mocno
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum