Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
czy po powrocie z zawodów n-l i dzieci wracają na lekcje?
Autor Wiadomość
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6211
Skąd: łódzkie
Post nr 16, Wysłany: 2008-12-11, 19:09   

Również pracuję na wsi.
Konkursy przedmiotowe na szczeblu powiatu czy województwa odbywają się często w soboty. A nawet jak są takiego dnia, na przykład rano, to żaden z nich nie trwa kilka godzin. Tak samo jest z zawodami sportowymi. I z jednych i z drugich jeżeli uczniowie wrócą do szkoły w tym czasie, gdy ich klasa ma jeszcze lekcje, to nie widzę powodu, dla którego nie mieliby w tych lekcjach uczestniczyć. Przeciwnie, nawet jest to ich obowiązek. Podobnie jak do ich obowiązków należy również uzupełnienie materiału z tych lekcji, na których nie byli. I chyba nasza szkoła do normalnych jednak należy, bo żaden uczeń z poważniejszymi trudnościami w nauce nie jest obciążany ani dodatkowymi treningami, ani nie opuszcza lekcji z powodu wyjazdu na zawody sportowe.
Bardzo cenimy sukcesy sportowe naszych uczniów, ale zależy nam na ich wszechstronnym rozwoju na miarę ich możliwości.
_________________

 
 
 
marianka 

Wiek: 46
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 114
Post nr 17, Wysłany: 2008-12-11, 19:10   

Witajcie!
Sądzę, że to dla nas wszystkich interesująca lektura, poczytajcie, polecam:
http://www.abc.com.pl/pytanie/752/6
 
 
karia 

Wiek: 42
Dołączyła: 31 Mar 2008
Posty: 29
Post nr 18, Wysłany: 2008-12-13, 13:01   

Nikt nie twierdzi inaczej, że zawodnicy są zobowiązani uzupełnić materiał z lekcji na których nie byli…to oczywiste…tak jak każdy uczeń, który nie był w szkole, np. po chorobie.

Nie rozumiem jednak o co chodzi w zdaniu…” bo żaden uczeń z poważniejszymi trudnościami w nauce nie jest obciążany ani dodatkowymi treningami, ani nie opuszcza lekcji z powodu wyjazdu na zawody sportowe….”

Widzę jednak jeszcze inny problem, mianowicie zdarza się, iż najlepszymi sportowcami są uczniowie mający problemy w nauce…nawet nie z lenistwa tylko z indywidualnych możliwości. A skoro uczeń jest w czymś dobry, to należy mu chyba dać szansę, by i on mógł się wykazać.
 
 
lukasch

Dołączył: 19 Wrz 2007
Posty: 48
Post nr 19, Wysłany: 2008-12-13, 21:33   

Karia poruszyła temat powrotu uczniów i nauczyciela na lekcje po zawodach. Ja mówiłem o zdrowym rozsądku. Boguś pisze min. tak :

I jeszcze na dodatek mają przepadać lekcje, ponieważ uczniowie wrócili z zawodów ale muszą jeszcze dokończyć ich "przeżywanie" do czasu aż miną wszystkie lekcje.
Chyba to jest jakieś nieporozumienie


No to jak to wygląda w praktyce -

Środa. Boguś ma dzisiaj wg planu 4 lekcje, od 11.50 do 15.20. Ale dzisiaj Boguś jedzie na konkurs – finałowy, wojewódzki konkurs matematyczny. Jest zdolnym i pracowitym nauczycielem i jego trójka uczniów doszła aż tak wysoko w konkursie przedmiotowym. Na konkurs wojewódzki musi jechać z dziećmi 80 km. w jedną stronę bo do miasta wojewódzkiego daleko. Trzeba wyjechać 7.15 żeby zdążyć. Zastępstwa zapisane w zeszycie zastępstw bo przecież nie wiadomo kiedy wróci. I pojechał z trójką młodzieży (III a,b gimnazjum) nauczyciel na konkurs. Wszystko poszło świetnie i bezpiecznie Boguś z dziećmi wrócił do szkoły o godz. 14. 30. Leci z uczniami do dyrektora pochwalić się osiągnięciami.

Zakończenie :

W szkole Bogusia i malagi ;

Dyrektor : Boguś dobrze, że jesteś masz jeszcze jedną godzinę (14.35 – 15.20), szybciutko na nią dreptaj, to Twój obowiązek , zgodnie z przepisami a nauczyciel przewidziany do nadliczbówki za Ciebie do domu. A cała trójka uczniów biegiem na plastykę bo to Wasza ostatnia dzisiaj godzina (14.35 – 15.20) i za żadne skarby nie możecie jej dzisiaj stracić bo będziecie mieli braki.

W mojej szkole –

Dyrektor : Cieszę się ,że wróciliście opowiadajcie jak wrażenia itd, itd. Macie już dzisiaj wolne, jesteście „na nogach” od 7.oo , gratuluję i przypominam o nadrobieniu materiału. Za Ciebie Boguś jest zastępstwo.

PS. Jaka jest różnica między wyjazdem uczniów na konkurs matematyczny, historyczny, kukiełkowy, muzyczny , plastyczny itp. czy wyjazdem na zawody sportowe. Problem powrotu dzieci i nauczyciela na lekcję po jakimkolwiek udziale dzieci w przedsięwzięciach poza szkołą jest problemem wszystkich a nie tylko wuefistów. Więc Boguś nie czepiaj się tylko sportowców.

Marianka , link , który podałaś to ogólnie znane przepisy ale w tym przypadku nikogo nie dotyczą bo nikt nie domaga się za takie wyjazdy dodatkowych pieniędzy.
 
 
marianka 

Wiek: 46
Dołączyła: 24 Sie 2008
Posty: 114
Post nr 20, Wysłany: 2008-12-14, 16:57   

Lukasch, link podaje odpowiedź m.in. na pytanie z #1
(...)"Ustawa z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674, z późn. zm.) nie powołuje odrębnych i szczególnych rozwiązań prawnych w zakresie czasu pracy nauczycieli w sytuacji realizacji zadań szkoły w formach innych, niż realizowane w warunkach szkolnych (np. w trakcie zielonych szkół, wycieczek lub innych imprez wyjazdowych)." (...)
...ale i nie tylko.
W jednym z poprzednich postów piszesz: (...)Jeżeli każe Ci wrócić po zawodach na jedną czy dwie godziny, żeby ją odpracować (chociaż zrobił zastępstwa bo musiał) to domagaj się zapłaty (podkeślenie moje)za każdą godzinę opieki nad dzieciakami ponad Twój plan zajęć. Logiczne ??"
Z linku, który podaję:
(...)"W związku z powyższym w pełni stosuje się podczas wypełniania tych zadań przepisy dotyczące norm czasu pracy nauczycieli. Stosownie do treści art. 42 ust. 1 i 2 oraz art. 42c ust. 1 Karty Nauczyciela czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień, rozłożonych na 5 dni pracy." (...)
Moją intencją było zwrócenie uwagi, że istnieje możliwość wyegzekwowania zapłaty za przeprowadzone lekcje po powrocie z zawodów pod warunkiem, że przekroczymy tygodniowy czas pracy.

Przedświątecznie pozdrawiam.[/i]
 
 
świetlicowy 

Przedmiot nauczania: Inne
Wiek: 1998
Dołączyła: 16 Mar 2009
Posty: 1
Skąd: podkarpackie
Post nr 21, Wysłany: 2009-03-16, 17:16   

Nie chcę urazić ... nauczycieli wychowania fizycznego, ale ja uczących w szkołach naszej gminy dzielę na nauczycieli i ... fizycznych. Nasi wuefiści to koszmar.
 
 
mateoo 


Przedmiot nauczania: muzyka,plastyka,wiedza o kulturze,j.angielski
Dołączył: 12 Mar 2009
Posty: 422
Post nr 22, Wysłany: 2009-03-16, 19:12   

Hhmmm nie wiem jak to jest z zawodami i wf, ale z podobnymi sytuacjami boryka się nauczyciel muzyki i chór. Zawsze po występie (który jest poprzedzany zazwyczaj 2 godzinami intensywnych prób w tym dniu) uczniowie pytają mnie czy mają wolne.... Koszmar - bo zawsze nie wiem co im powiedzieć ;/ Nie mam takiego prawa, żeby zwolnić po występie z czterech, pięciu godzin lekcyjnych 40 uczniów... W praktyce to logiczne, że dzieciaki (w moim przypadku już młodzież licealna ;) ) są zmęczone., ale teoretycznie muszą wracać na lekcje. Kto cwańszy to umawia się ze mną, że nie pójdzie na lekcje, a jeśli bezpiecznie dotrze do domu, to ja mu nieobecność usprawiedliwię ;D A ja oczywiście muszę siedzieć na lekcjach ...
_________________
Sztuka jest pokarmem duszy.
 
 
piotrp 

Przedmiot nauczania: Wychowanie fizyczne
Wiek: 2009
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 2
Skąd: pomorskie
Post nr 23, Wysłany: 2010-01-06, 02:19   

Temat nieco "stary" ale ciągle aktualny, więc dodam kilka zdań.
Jestem nauczycielem od 15lat, kiedy zaczynałem pracować "normalnym" było, że dzieci i nauczyciel po powrocie z zawodów udawali się do domu. Potem z biegiem lat zaczęło się to zmieniać, w mojej szkole np. rada pedag. w pewnym momencie podjęła uchwałę (na wniosek oczywiście polonistów, matematyków itd.) w sprawie powrotu uczniów po zawodach na lekcje. Też tłumaczyłem, ze uczniowie przezywają zawody, nadal pasjonują się tym co się wydarzyło. To powoduje że ciężko jest im się skupić na czym innym, są też wyczerpani fizycznie co nie sprzyja skupieniu na zajęciach. Oczywiście te argumenty nie zostały wzięte pod uwagę i podjęto uchwałę: uczniowie po zawodach idą na zajęcia.
Jedna z osób tu wypowiadających się, napisała o zdrowym rozsądku. I to powinno być najważniejsze. Bo zapewne czym innym jest udział w zawodach szachowych, a czym innym udział w biegach przełajowych.
A teraz przykład do rozważań dla wszystkich tych, którzy uważają że uczniowie i nauczyciel po zawodach muszą bezwzględnie iść na dalsze swoje zajęcia.
Pojechałem z dziećmi na biegi przełajowe. Wiadomo jesień więc pogoda różna. Zawody rozpoczynają się. Słońce nie świeciło, ale było znośnie. Pierwszy bieg, 4 klasa chłopcy zaczyna lekko padać, potem następne biegi pada coraz mocniej. Pytanie do organizatora czy przerywamy zawody? Odpowiedz: Nie ,przyspieszamy żeby dzieci mniej przebywały na deszczu. Dzieci mokre i brudne, nauczyciele przemoczeni. Bo przecież nie „siedzieli za biurkiem” tylko dopingowali, biegli razem z dziećmi.
I teraz pytanie do wszystkich: nauczycieli innych przedmiotów niż WF, dyrektorów szkół każecie iść przemoczonym i brudnym dzieciom na lekcje? Każecie prowadzić zajęcia nauczycielowi, który przez 2 godz. stał na deszczu dopingując „swoje dzieci” w każdym biegu?
i jeszcze jedno pytanie do matematyków, przyrodników, polonistów bo to te działy które wiodą prym w szkole. Dlaczego uczniowie 6 klasy szkoły podstawowej piszący sprawdzian szóstoklasisty. Trwający 1 godzinę, albo nieco dłużej w zależności od orzeczenia poradni, po napisaniu tego sprawdzianu już potem dalej nie mają zajęć?
Ja dostrzegam tu analogie.
 
 
zabka1984 

Przedmiot nauczania: Wychowanie fizyczne
Wiek: 27
Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 10
Skąd: mazowieckie
Post nr 24, Wysłany: 2010-01-06, 17:19   

Nie wiem czy są na to przepisy prawne ale wiem jak to jest w mojej szkole. Po każdych zawodach ja jako nauczyciel nie wracam już na zajęcia, dzieci również chyba, że któreś z nich wyrazi na tą chęć to na nie wraca.
 
 
piotrp 

Przedmiot nauczania: Wychowanie fizyczne
Wiek: 2009
Dołączył: 06 Sty 2010
Posty: 2
Skąd: pomorskie
Post nr 25, Wysłany: 2010-01-07, 05:56   

Nie ma szczegółowych przepisów odnoszacych się konkretnie do tego problemu. Dlatego regulacja w tym zakresie zajmuje sie RP w kazdej szkole.

Korzystając z okazji napisze jeszcze jeden przykład z życia wziety:

Pewnego razu pojechaliśmy z dziećmi na zawody tenisa stołowego. Wróciliśmy w chwili kiedy dzieciom została jedna lekcja polskiego. Uczniowie bardzo mnie prosili żebym porozmawiał z panią o zwolnieniu ich do domu. Pani polonistka, oczywiście się oburzyła, przpomniała mi uchwałe RP, mówiacą o tym że uczniowie po zawodach (w moim rozumieniu po wszytkich konkursach) wracja na lekcje. Na tym rozmowa się skończyła.
Minął zaledwie tydzień, Pani polonistka pojechała z uczniem na konkurs recytatorski, wrócili akurat na lekcje WF-u, oczywiscie tez była to jego ostatnia lekcja. Podchodzi do mnie w/w Pani i mówi: słuchaj czy on może iśc do dmu jest zmęczony, wyczerpany i głodny. No i coż odpowiedziałem: wiesz, rozumiem że jest zmeczony, ale pamietasz co mi powiedziałaś w ubiegłym tygodniu. Co zrobiła moja kolezanka polonistka, z wielkim oburzeniem pobiegła do pokoju nauczycielskiego, po czym wybiegła i zwolniła chłopaka do domu. Potem tłumaczenie było takie, że ucznia bolała głowa no i trzeba go było zwolnić do domu.
Co potwierdza to zdarzenie, ze tak naprawde wymysł powrotu dzieci i nauczyciela WF-u po zawodach na lekcje, jest najłagodniej mówiąc złośliwocia wymierzona w WF-stów , którzy w mniemaniu nauczycieli j.polskiego, matematyki itd nic nie robią w szkołach.
 
 
gigi1981 

Przedmiot nauczania: Wychowanie fizyczne
Wiek: 30
Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 18
Skąd: podlaskie
Post nr 26, Wysłany: 2010-01-15, 19:23   

Witam.
Cieszę się że nauczyciele w-fu (do których się zaliczam) zabrali głos w tej sprawie.
U nas w szkole, jak i w całym mieście nie ma zwyczaju aby uczniowie po zawodach wracali na lekcje. Co innego jeżeli zawody są o 11 to wówczas na lekcje 1lub 2 moga iść ale zaznaczam że nie muszą.
Nie ma tu żadnych przespisów KN, czy jakieś Rozporządzenia. To jest wewnetrzna sprawa szkoły, jak tu już paru kolegów wspomniało. A swoją drogą to chciałbym zobaczyć jak taki nauczyciel polskiego lub matematyki ( miłujący spokój i cisze na lekcji) poradziłby sobie na zawodach sportowych. I czy był by wstanie wrócić na swoje lekcje.
Podsumowując: Zdrowy rozsądek to podstawa. No i koledzy nauczyciele nie czepiajcie się nas wf-stów
Pozdrawiam
 
 
Jolly Roger 


Przedmiot nauczania: polglisz
Dołączył: 15 Gru 2007
Posty: 1734
Skąd: zza biurka
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 27, Wysłany: 2010-01-16, 08:07   

piotrp,
Zamiast przerzucać się złośliwościami z innymi nauczycielami to wykaż sie inicjatywą. Jak przywozisz przemoczone dzieci po zawodach to najlepiej od razu odstawić ich do domu. Zwolnienie pani z polskiego jest tu bezzasadne. Masz swój rozum i kompetencje aby uczniów zwolnić z zajęć. Tak jak zrobiła to polonistka. Po co te umizgi wobec polonistki?

Statut to martwy zapis, który jak każdy regulamin nie jest w stanie uwzględnić wszystkich czynników, dlatego
sundy sundami, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie
_________________
We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej