Post nr 1, Wysłany: 2011-01-27, 07:35 edukacja zdrowotna w gimnazjum według nowej podstawy
Witajcie moi drodzy wf-iści. Mam problem. Nowa podstawa programowa z wf-u zakłada przeprowadzenie zajęć z edukacji zdrowotnej. Przyznam się szczerze nie wiem jak za to się zabrać Po Feriach mamy rozpocząć nauczanie a ja jestem w lesie:( Dzieciaki już przed feriami powiedziały ze to głupota zeby tracić wf na rzecz siedzenia w ławce- wiec pewnie będzie włoski strajk na lekcjach:(:( Może macie jakieś pomysły Może ktoś juz to robił. Bardzo chciałabym aby te zajęcia były atrakcyjne. Jak wchodziła ta ustawa pani ministerka zapowiadała szkolenia dla nauczycieli materiały pomocnicze i co?????? jak to zwykle z nasza ministerką bywa zostawiła nauczyciela samego echhhh życie.
wiec jeszcze raz proszę o pomoc
Dlatego ja jestem za wprowadzeniem edukacji zdrowotnej w szkole jako przedmiotu. Takie "macie realizować tematy z tego i z tego na swojej lekcji" do niczego nie prowadzi.
bozena_szok, a nie możesz przeprowadzić zajęć z pierwszej pomocy? Znajdź fantoma i pokaż, jak należy udzielać pierwszej pomocy. Połączysz ciekawą lekcję z przekazywaniem pożytecznej wiedzy.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
bozena_szok, a nie możesz przeprowadzić zajęć z pierwszej pomocy? Znajdź fantoma i pokaż, jak należy udzielać pierwszej pomocy. Połączysz ciekawą lekcję z przekazywaniem pożytecznej wiedzy.
super pomysł wart wykorzystania dzięki za podpowiedź
Post nr 5, Wysłany: 2011-02-16, 09:44 Re: edukacja zdrowotna w gimnazjum według nowej podstawy
bozena_szok napisał/a:
Witajcie moi drodzy wf-iści. Mam problem. Nowa podstawa programowa z wf-u zakłada przeprowadzenie zajęć z edukacji zdrowotnej. Przyznam się szczerze nie wiem jak za to się zabrać Po Feriach mamy rozpocząć nauczanie a ja jestem w lesie:( Dzieciaki już przed feriami powiedziały ze to głupota zeby tracić wf na rzecz siedzenia w ławce- wiec pewnie będzie włoski strajk na lekcjach:(:( Może macie jakieś pomysły Może ktoś juz to robił. Bardzo chciałabym aby te zajęcia były atrakcyjne. Jak wchodziła ta ustawa pani ministerka zapowiadała szkolenia dla nauczycieli materiały pomocnicze i co?????? jak to zwykle z nasza ministerką bywa zostawiła nauczyciela samego echhhh życie.
wiec jeszcze raz proszę o pomoc
Ja to rozwiązałem nieco inaczej. Powiedziałem dzieciakom tak: " albo tracicie lekcję siedząc i słuchając wykładu, albo przy wykorzystaniu internetu, biblioteki itp. itd. piszecie krótki referat i potem go czytacie ze zrozumieniemm, bo na którejś lekcji zostanie z tych wykładów zadane kilka pytań i będzie ocena" oczywiście woleli drugie rozwiazanie i tak wilk syty i owca cała.
ninjaczyjt, w ten właśnie sposób skądinąd dobry pomysł zyskuje marne wykonanie. A wydawać by się mogło, że zdrowie narodu jest czymś ważnym.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
ninjaczyjt, w ten właśnie sposób skądinąd dobry pomysł zyskuje marne wykonanie. A wydawać by się mogło, że zdrowie narodu jest czymś ważnym.
Nie rozumiem w czym widzisz problem. Przecież tematyke poznają i muszą ją zapamiętać, bo są odpytywani, poza tym zapomniałem dodać, że muszą ten refeat odczytac przed klasą i ze są podzieleni na grupy tematyczne np. I grupa - pierwsza pomoc przy złamaniuzamknietym
II - grupa - przy złamaniu otwartym, III- grupa przy urazach głowy itp. Oczywiście łączy sie to z prezentacją. Tylko, że zajmuje to powiedzmy łącznie 15 minut i potem rozgrzewka i gierka. Oczywiście ja jeśli by coś było nie dopowiedziane lub błędnie podane to to poprawiam.
Więc nie widzę tutaj niczego złego, a jesli jest to złe to mnie uświadom w czym?
Trzy referaty w ciągu piętnastu minut. To średnio po pięć minut na referat. Maksimum informacji podawane w pigułce. To chyba jakiś drętwy żart?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Trzy referaty w ciągu piętnastu minut. To średnio po pięć minut na referat. Maksimum informacji podawane w pigułce. To chyba jakiś drętwy żart?
Jako wierzący, niepraktykujący bardzo drażnisz swoimi wypowiedziami. Zwracasz na coś uwagę, nie dając nic w zamian...Ludzie są zawaleni teorią, każdy ma swoje rozwiązania, czy też ich poszukuje. Ty studencie czepiasz się...niestety praktycznych rozwiązań, popartych doświadczeniem nie jesteś w stanie zaproponować, więc albo:
haLayla napisał/a:
dobry pomysł zyskuje marne wykonanie.
albo:
haLayla napisał/a:
To chyba jakiś drętwy żart?
"Nigdy nie wiesz dostatecznie dużo, by kogoś osądzać i krytykować. "
ps. Takie odnoszę wrażenie odnośnie tego, co napisałeś w tematach poświęconych WF. Jeżeli jest inaczej, to z góry przepraszam. Jednakże jak czytam ostrzeżenie, które dostałeś, to coś w tym jest. Może więcej swoich rozwiązań proponuj, a nie tylko uwagi, uwagi i uwagi.
Paweł Ł., może i masz rację. Ale mnie boli to tak czysto z (in spe) zawodowego punktu widzenia. Jeżeli wprowadza się edukację zdrowotną i z powodu oszczędności wrzuca się ją do jakiegoś przedmiotu, to mimo wszystko dobrze byłoby to jednak zrealizować. Nie mówię, że wszystkie głupoty które wymyślają w Warszawie trzeba wdrażać w życie w sposób drobiazgowy. Ale zdrowie jak i edukacja to skarb narodu o który trzeba dbać. Rozumiem też, że na wuefie powinno się dbać o kondycję dzieci i młodzieży, która ostatnimi czasy gwałtownie spada. Ale myślę, że nie stałoby się nic złego, gdyby uszczknąć chociażby pięć czy sześć godzin na realizację materiału dotyczącego edukacji zdrowotnej. Wuefu jest w gimnazjum, a przynajmniej za mojej kadencji było trzy godziny w tygodniu. Więc nic złego nie powinno się stać.
W ramach realizacji edukacji zdrowotnej nie tylko widziałbym, z punktu widzenia osoby żywo zainteresowanej tematyką i z tym tematem także powiązanej udzielanie pierwszej pomocy, ale także przekazywanie informacji odnośnie komponowania posiłków czy dbania o higienę osobistą. I tutaj dobrze by było, gdyby ta wiedza była przekazywana pożądnie i z dbałością o jej poziom merytoryczny. Odbębnienie referatów, których i tak nikt nie słucha spowoduje jedynie zasianie jakichś strzepków informacji, co w sytuacji np. udzielania pierwszej pomocy może mieć smutne konsekwencje.
Tematyka udzielania pierwszej pomocy, transplantologii czy HIV w Polsce kompletnie leży. Ludzi, którzy potrafiliby udzielić w sposób poprawny pierwszej pomocy ofierze wypadku jest niewielu. Wiedza na temat HIV często opiera się na domysłach i jest niekompletna. Wielu ludzi także nie rozumie i nie docenia powagi tematyki transplantologii czy chociażby krwiodawstwa. Ktoś może powiedzieć, że to są treści do zrealizowania w ramach godziny wychowawczej, czy lekcji przysposobienia obronnego. Zgoda. Ale nie są to też treści, które wg mnie nie mogły być przynajmniej w części realizowane na zajęciach dotyczących edukacji zdrowotnej.
Podałem wyżej przykład jednej z możliwych lekcji. Lekcja ciekawa i pożyteczna. Inna, dotycząca np. zdrowego żywienia mogłaby oprzeć się o demonstrację np. kawałka mięsa wytrawionego w coli czy polanego tłuszczem. Można także obejrzeć film odnośnie szkód powodowanych paleniem tytoniu. W zakresie tego ostatniego, informacje są przekazywane w liceum. Często za późno, bo wiek inicjacji tytoniowej i alkoholowej stale się obniża.
Pomysłów jest na pęczki. Jedyne czemu się sprzeciwiam, to powierzchownemu traktowaniu takiego tematu. Lepiej jest ten temat zupełnie pominąć, niż przerobić "po łebkach". Jeżeli poczułeś się urażony - wybacz. Ostatnio mam trochę stresów i odbija się to na moim otoczeniu, co jest absolutnie niedopuszczalne i za to przepraszam.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
I grupa - pierwsza pomoc przy złamaniuzamknietym
II - grupa - przy złamaniu otwartym, III- grupa przy urazach głowy itp. Oczywiście łączy sie to z prezentacją.
Aaa rozumiem, że dla ciebie to cała edukacja zdrowotna?
W sumie raczej zapłakać powinnam, niż gębę cieszyć.
Trzy referaty w ciągu piętnastu minut. To średnio po pięć minut na referat. Maksimum informacji podawane w pigułce. To chyba jakiś drętwy żart?
Oczywiscie, że nie trzy na jednej lekcji, tylko po jednym na trzech kolejnych. Przecież co można pokazać i wytłumaczyć w 5 minut, bo tyle by wyszło na każdy referat. A odnośnie tematyki to był tylko przykład, ale jak już dokładnie chcecie wiedzieć to odsyłam do pozycji pt. "Koncepcja edukacji fizycznej - Poradnik metodyczny" Urszuli Kierczak i Janusza Janota. Tam jest cała tematyka edukacji zdrowotnej która realizuję.
Odnoszę wrażenie, że następnym razem jak coś napiszę to muszę o wiele szczególowiej to ująć i podawać rzeczywiste przykłady, a nie z głowy, bo nie spodziewałem, że tak się będziecie czepiać.
Z tego co się orientuję to zagadnienia pierwszej pomocy są na przedmiocie edukacja dla bezpieczeństwa.
Może masz rację, ale u nas takiego przedmiotu w szkole nie ma, te zagadnienia to był tylko przykład ot tak z głowy i stąd może te wasze oburzenie, bo wyraziłem sie nie precyzyjnie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum