Post nr 1, Wysłany: 2009-07-28, 14:28 Kobietki w-fistki odpowiadajcie ;)
Mam pytanie dotyczące tego czy bierzecie aktywny udział w lekcji ? [ czyt. gracie z uczniami ] Ja zazwyczaj to robię ale ostatnio miałam "te dni" i nie grałam- sędziowałam. Odrazu zbiegł sie tłum uczniów i pytali dlaczego ;O a ja na to że źle się czuję. A uczniowie wscibsko dopytywali dlaczego i namawiali mnie abym grała ale im nie odpowiedziałam bo okurat weszła inna nauczycielka [ naszczęście ;d]...nie umiem odpowiadac na takie pytania - dopiero co uczę się zawodu, nie wiem cz dobrze zrobiłam ze gram z uczniami ? co odpowidac im w takich sytuacjach ? troche się zawstydziłam, bo szczerze mówiąc oczekuję od uczniów zawsze tlumaczenia złego samopoczucia...;/ teraz wiem ze mogą czuc sie zawstydzeni szczególnie ze w-f jest odobno [ grupami] ale na jej samej sali czyli tak jakby razem ;// jak jest u was ?
Napisz, ciekawa jestem. Ja na każdej lekcji ćwiczyłam
Za dużo by pisać.
np.
Traktowanie gimnastyki korekcyjnej, jako typowej lekcji wuefu;
Brak typowej wiedzy metodycznej, stąd dzieci nieprzygotowane są do lekcji w klasach IV - VI ( są nieuczone, albo mają wpojone złe nawyki ruchowe...)
Witam, zgłasza się wuefistka. Chwilkę mnie tu nie było i nie miałam okazji poczytać.
Jeśli idzie o pierwszy post Apolonii. ja też gram z uczniami. Bardzo to lubię. Tyle. że oni często się buntują, bo twierdzą, że zespół, w którym ja gram i tak wygra. Więc jeśli gram w koszykówkę to z zasady nie rzucam do kosza. To ich satysfakcjonuje:)
Jeśli idzie o odmowę gry, to proste - nie gram i kropka. Nie muszę się uczniom spowiadać. W żadnym razie. Moja lakoniczna odpowiedź ich zadowala (albo i nie, ale już nie dopytują).
Ostatnio zmieniony przez kasiaO 2009-08-19, 20:43, w całości zmieniany 1 raz
Nie, nie wfiści, tylko osoby mające uprawnienia do korekcyjnej. I nie, panie z 1-3 nie prowadzą czasem zajęć wf, tylko - zawsze. przynajmniej w mojej szkole.
Nie, nie wfiści, tylko osoby mające uprawnienia do korekcyjnej. I nie, panie z 1-3 nie prowadzą czasem zajęć wf, tylko - zawsze. przynajmniej w mojej szkole.
OK, ale w mojej szkole, to zawsze wuefiści prowadzili kor, bo tylko oni mieli uprawnienia.
Skoro u Ciebie panie 1-3 prowadzą WF, oddaję im hołd! To mi się podoba.
Prowadzą, i to nawet we 2 Klasy integracyjne w większości. Sama prowadziłam zajęcia - wf to może za dużo powiedziane, bo ćwiczyłam indywidualnie z uczniem ruchowo niepełnosprawnym, a grupowo - tylko wówczas, gdy ćwiczenie było wykonalne dla niego. Ale wesoło było
Bo lekcje WF mogą być bardzo wesołe i sympatyczne. To rola nauczyciela. Dzieciaki tylko czekają na coś ciekawego. Musimy być kreatywni i pomysłowi. A czasem nawet zabawni. Rzucenie piłki na boisko, to nie jest wszystko.
Ja uczę wfu od września w gimnazjum, z chłopcami i z dziewczynami. Na początku wszyscy mówili - bądź twarda, nie idź na ustępstwa - uczniowie mają się ciebie "bać" i szanować. Ale teraz po pierwszym semestrze już się poznaliśmy, uczniowie wiedzą na co mogą sobie pozwolić - więc i lekcje nie wyglądają jak musztra w wojsku. Powiem tak - uczniowie sami zaczęli mnie zachęcać do gry z nimi... Na początku ja sędziuje, po kilku minutach zmiana, uczeń zaczyna sędziować, a ja wchodzę za niego na boisko... ale czasami mówię NIE i koniec jak to mówią nauczyciele u mnie w szkole... muszą wiedzieć kto tu rządzi...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum