Post nr 1, Wysłany: 2008-11-17, 20:40 Nowa podstawa programowa z WF
Witam!!! Jestem tu nowy i proszę o wyrozumialość (zwłaszcza moderatorow). Wprawdzie to dział dotyczący metodyki wf, ale chciałem zapytać wyłącznie wuefistow takich jak ja (uczę w szkole podstawowej i w gimnazjum) co sadza o proponowanej nowej podstawie programowej z naszego przedmiotu. Napewno ciekawy jest pomysł 2+2, czyli 2 lekcji systemem klasowo-lekcyjnym + 2 fakultatywne, ale czy to bedzie łatwe organizacyjnie? Obawiam sie, że w niektorych szkołach raczej bardzo trudne. Co sądzicie o tym i o innych aspektach zmian np w tresciach nauczania?
Kolejny fajny pomysł, niestety nie ma środków na jego realizację. Wg podstawy programowej dodatkowe zajęcia fakultatywne maja pozwolic dziecku odnaleźć się w sporcie. Ma ona zachęcić do czynnego uczestnictwa dzieci w zajęciach sportowych. Podstawa proponuje kilka dyscyplin, które dziecko będzie mogło sobie wybrać i obowiązkowo się zapisać. Wymienia sie piłkę ręczną, nożną, ...taniec, zajęcia w terenie. Nie zdxiwi mnie fakt, gdzie każdy nauczyciel będzie musiał zrobić sobie instruktora sportu z danego fakultetu. Tak jest obecnie z pływaniem. Jeżeli chcemy iść z dziećmi na pływalnie, to żeby ich nauczać musimy posiadać instruktora pływania plus dodatkowo musi być ratownik.
Dalej. Mamy 2 nauczycieli w danej szkole. Teraz do wyboru kilka dyscyplin. Z 4 a zapisuje się na ręczną 5 osób, z 4b 1 osoba. Koniec, więcej klas 4 nie ma. Z 4 a na nogę zapisuje się 1 osoba, 3 na ręczną, 2 chcą tańce, następne zajęcia w terenie itd. Jak niby to nauczyciele maja zrealizować?
Wychowanie fizyczne w klasach 1-3, które maja prowadzić nauczyciele wychowania fizycznego, tez nie będzie w stanie, wydaje mi się, określić młodych ludzi, jaka dyscyplina przypadnie im do gustu. Zreszta kwestia czy nauczyciele wychowania fizycznego będą prowadzić zajęcia w klasach 1-3, też nie jest jasna.
pomijam już problem z dojazdami(gmina), jeżeli część z tych zajęć miałaby być realizowana w czasie pozalekcyjnym. Czekam na rozjaśnienie tej kwestii, bo natenczas jest pomysł i tylko ogólnikowe rozwiązania dotyczące prowadzenia tych zajęć....
Wydaje mi sie ze tu powinna zadziałać zasada "zdrowego rozsądku" tzn. decydować powinna większość uczniow, choć dla mnie to zadna nowość, bo na początku roku i tak zawsze uwzgledniam w planie wynikowym ilość godzin na dana dyscyplinę tak aby było jak najwięcej godzin tych ktore lubią dzieci, a resztę realizuje przy minimum jednej lekcji np. z gimnastyki mam w planie wynikowym 8 tematow i lekcji w semestrze tyle samo, bo to minimum, a na piłke nożną czy siatkowkę mam po 8 tematow, ale za to realizuje ich po 10-15 w semestrze, powtarzajac tematy jako doskonalenie poznanych elementow techniczno-taktycznych. Natomiast nowościa byłoby obowiazkowe pozagodzinne zajęcia, ale tylko wtedy gdyby uwzglednić w szkołach gdzie nie ma sal gimnastycznych np. dowoz do innych dostepnych sal. Choć to chyba mało realne.
witam
jestem nauczycielem wychowania fizycznego w gimnazjum i na jednej z rad pedagogicznych została nam przedstawiona propozycja nowej podstawy programowej z w.f. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale wg tego co przekazał nam Pan dyrektor ma to wygladać następujaco: każda klasa ma mieć w planie 2 godz. obowiązkowych zajęc z w.f. Dwie następne godz. mają to być to zajęcia fakultatywne, na które uczeń ma sobie wybrać nauczyciela, który je będzie prowadził i dyscyplinę sportu, którą chce uprawiać.
Moje pytanie jest następujące: jeśli uczeń będzie wybierał sobie nauczyciela z którym bedzie chciał mieć zajecia fakultatywne, czy nie spowoduje to tzw. walki miedzy nauczycielami o ucznia, aby mieć jak najwięcej uczniów na swoich zajeciach, co bedzie jednoznaczne z duża iloscią godz. pracy u jednego, a z mniejszą iloscia godzin u drugiego nauczyciela? i co będzie również jednoznaczne z tym że uczeń będzie dyktował warunki nauczycielom? np. chce robić to i to i dostac taka i taką ocenę, jak nie to w nastepnym roku nie przyjde do ciebie na zajęcia fakultatywne, podpisze je z innym nauczycielem.
Mam jeszcze jedno pytanie: nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale uczeń moze wybrać rowniez zajęcia pozaszkolne typu: lodowisko, basen, kręgielnia, karate co wtedy stanie się z nauczycielami jeśli wiekszość uczniów w szkole wybierze własnie zajecia pozaszkolne? czy zostaną oni przy gołych 2 godz. zajęć obowiązkowych?
proszę o rozwianie moich wątpliwości
Na pewno nie będzie tak, że wszyscy uczniowie wybiorą sobie zajęcia poza szkołą Gdyby im tak zależało (i rodzicom) już dawno chodziliby, a popatrz, ilu uczniów (jak niewielu) korzysta z takowych.
U mnie od kilku lat jest system 3+21 - 3 godziny obowiązkowy wf klasowy, godzina - tzw. sekcja i tu uczniowie mają do wyboru: siatkówkę, tenis stołowy, pływanie, koszykówkę, piłkę nożną, jogę, gry i zabawy grupowe. Jest u nas 5 regularnych wfistów, gry i zabawy ruchowe prowadzi nasza terapeutka (która ma podyplomówkę z wf). Ogólnie podyplomówki mają jeszcze 2 inne osoby, które w razie czego mogą wziąć godziny.
kolego, chyba się nie zrozumieliśmy, mi chodzi o to co zrobia nauczyciele wf-u jak uczniowie z pozostałych godzin im odejda a moim zdaniem na pewno odejdą ponieważ każdy z nich będzie wolał uczęszczać np. na basen czy lodowisko niż dodatkowe godziny siedzieć w szkole. z tego co nam tłumaczył dyrektor nawet nie będa musieli chodzic na te zajecia tylko np. wpłaca na basen a dyrektora basenu nie bedzie obchodzic czy oni będą chodzic na basen czy nie, tylko zapłacone godziny i jak największa liczba uczniów uczęszczajaca na jego pływalnie, bo z tego ma pieniadze. Mówię oczywiście przykładowo. a co zrobisz jeśli nikt nie zapisze sie na twoje zajęcia tylko pójdą do innych nauczycieli, zostaniesz tylko z dwoma obowiazkowymi godzinami? Mało tego nawet jeśli sie ktos do ciebie zapisze na dodatkowe godz. to moze stawiac ci warunki, bo gdy powiesz mu że na koniec roku dostanie 4 to on ci powie prosto w oczy, to albo 6 albo nie podpisze z tobą kontraktu w przyszłym roku. zmierzam do tego, ze w duzych miastach wszyscy uczniowie majac tak duża ofertę zajęc sportowych w mieście na pewno nie bedą chcieli siedziec 4 godz. w szkole tylko2 a z pozostałych zajec przyniosą zaswiadczenia ze uczeszczają gdziekolwiek. Nie myslisz ze to bedzie prowadziło do zwolnien nauczycieli w duzych miastach, bo przecież nauczyciel dyplomowany musi miec etat.
nie robię z ciebie mężczyzny, po prostu nie wiedziałem z kim piszę, a jeśli już odpisujesz to postaraj sie odpisywać precyzyjnie na zadane pytania, bo robisz to bardzo ogólnikowo i moim zdaniem nie na temat. Spróbuj sprecyzować odpowiedzi i opisac dany problem bo być moze źle coś rozumiem lub została mi błędnie przekazana informacja.
Widze że reforma już każdego nurtuje. Ja dopisze co ja wiem i sądze.
1. Ma wchodzić schodkowo, w roku 2009/10 do pierwszych klas dopiero, za rok do kolejnych pierwszych itd, czyli kilka lat stopniowo
2. Uczniowie beda wybierac fakultet wraz z rodzicami ( ale chyba z dyscyplin zaproponowanych przez szkole) u mnie problem duzy gdyz jest nas 2 nauczycieli, "kolega" ma 40 lat i uczy 4 rok, zrobila jakas zaoczna szkole i stosuje taktyke "mata grajta" lub "co chcecie dzis robic" obecnie w SP 3 miesiac gra w siatke bo tak dzieci chca, ja juz mam zrobiana gimnastyke i unihoka itd, a on mowi ze kiedys tam zrobi, dzieci go lubia za leserstwo wiec podejrzewamn ze wiekszosc chciala by z nim miec zajecia. Uwazam wiec ze moze powstac walka miedzy nauczycielami o wzgledy dzieci.
3. Dzieci zajecia fakultatywne moga odrabiac na "mieście" na basenie, hali itd. W duzym miescie na bank z tego skorzystaja zeby popoludniami nie tluc sie na fakultet. Z mojej klasy (miasto male 20 tys osob), na 20 uczniow, 7 w tym wypadku uczescza na inne zajecia wiec na pewno rodzice rzuca papierek i zwolnia dzieciaki z fakultetow.
4. No i zamiast zwyklej ogolnej beda w szkolach tzw. swietlice tematyczne czyli kazdy nauczyciel bedzie mogl sie wykazac na takiej podobno , to jest ciekawe
5. Ciekawe jak beda zawody sie odbywac miedzy szkolami, jak sie np. na siatke zapiszą jacys kiepscy uczniowie a w szkole innej najlepsi
REFORMA BUDZI WIELE NIEPOKOJOW!!!!!!!!!!!!!!!!1
POLITYCY WEZCIE SIE ZA POPRAWE TEGO CO JEST, ZA PODSTAWY WYCHOWANIA FIZYCZNEGO, ZA SEDNO WF A NIE WYMYSLACIE NOWE GLUPOTY.
Za czasow komuny bym kult ciala, rosyjskie metody treningowe i bylo jakos tak skladniej i bez wiekszych probl;emow kazdy skakal przez kozla, w dal czy biegal. A teraz robia wszystko pod "leniwe dzieci" by sie tylko wogole ruszaly. Złe podejscie moim zdaniem.
kolego, a jak myślisz bo moim zdaniem gdy większość dzieci wybierze fakultety na mieście bo tak im będzie wygodniej i nawet nie będą musiały tam chodzić, bo wystarczy że przyniosą stamstad zaświadczenie o uczeszczaniu, co stanie się z nauczycielami w szkole, gdy będzie o połowe mniej zajęc? zostaną zwolnieni? nie rozumiem tego bo musiałem studiować przez 5 lat, a teraz wyprze mnie bylejaki ratownik z basenu czy instruktor na kręgielni? przecież ta reforma prowadzi do odejścia do połowy uczniów ze szkoły, tzn. chyba że polowa nauczycieli pójdzie na bruk, a jak już zostaną w szkole to bedą nam dyktować to co chcą robić i jakie oceny chą za to, a jak nie to nie podpiszą z nami umowy, czy to nie jest chore?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum