Witam wszystkich nauczycieli a "wuefistów" szczególnie! Uczę w szkole podstawowej piewrszy rok! Co do oceniania to nigdy nie stawiam poniżej trójki jeżeli uczeń z zaangażowaniem podszedł do zaliczenia nawet jeżeli wynik jest bardzo słaby!
Pamiętajmy że uczymy a może inaczej mówiąc wdrażamy i zachęcamy uczniów by aktywnie uczestnictniczyli w kulturze fizycznej przez swoje całe życie!
Przedmiot nauczania: Historia i wychowanie fizyczne.
Wiek: 31 Dołączył: 16 Gru 2007 Posty: 6
Post nr 2, Wysłany: 2007-12-19, 16:12 Witam
Ja też staram się nie stawiać poniżej 3. Uczę w małej szkole gdzie poziom jest bardzo zróżnicowany i w dodatku mam na lekcji i chłopców i dziewczynki razem. Jakbym chciał brać ich wyniki pod normalne kryteria oceniania w zależności od ich wieku to połowa klasy by miała jedynki. Dlatego jestem zadowolony jak chetnie biora udział w lekcji i uczą sie czegoś nowego. Na frekwencję nie narzekam, na sks przychodzi po 25 osób i musze dzielic na rupy i co dwa tygodnie przychodzą.
Pozdrawiam wszystkich.
A mnie cholera bierze. W klasie mam 5 uczniów niepełnosprawnych, wszyscy wymagają rehabilitacji ruchowej, mają taką na terenie szkoły jak i poza nią. 3 z nich uczestniczy w zajęciach w-f, a nauczyciel stawia im 2+, 3+..... Jakim cudem dziecko, które ma niesprawne stawy biodrowe albo niezgrabność ruchową mam robić to samo, co zdrowe dziecko?
U mnie poziom takze bardzo jest zroznicowany jesli chodzi o sprawnosc ale oceny staram sie stawiac biorac pod uwage aktualne indywidualne mozliwosci ucznia! Oceny za zaliczenia swoja droga ale na koniec semestru decyduje bardzo ocena stawiana za caloksztalt pracy na zajeciach wychowania fizycznego, w tym podejscie do przedmiotu, swojej wlasnej sprawnosci, kolegow itd.
Wytlumacze kto i jak pracowal i na jaka ocene zasluguje. Przez cale polrocze uswiadamialem uczniow ze na koniec semestru wystawiam oceny biorac pod uwage ww kryteria i mysle ze rozumieja je w wiekszosci.( co bardzo mnie cieszy).
Przedmiot nauczania: Historia i wychowanie fizyczne.
Wiek: 31 Dołączył: 16 Gru 2007 Posty: 6
Post nr 5, Wysłany: 2007-12-19, 18:39 ????
Pogadaj z nim bo tym bardziej takie osoby nie powinny dostawać tak niskich ocen z zajęć, do których nie ze swojej winy nie moga być w pełni przygotowane. Pogadaj z nim. Ja czasami komuś postawię niższą ocenę, ale to musi cos konkretnego pszeskrobać, np. chłopak ( bardzo wysportowany) ciagle obraża się, wystarczy że przegrywa w coś i już nie chce grać, albo raz zarzucił mi, że specjalnie przy rzucie piłką lekarską zanizylem mu wynik. Przy całej klasie zawarłem z nim układ, że jeżeli chociaz zbliży sie do tego wyniku, który twierdzi, że rzucił stawiam mu 6, ale jeśli nie to 1. Oczywiscie 3 razy rzucił tyle co ja mu zapisałem. Powiedziałem mu po wszystkim, że nikomu ani nie obniżam ani nie zawyżam wyników bo to niesprawiedliwe i oczywiscie postawiłem mu 1. Mam nadzieje, że to juz sie nie powtórzy.Z tego co zauwazyłem również na historii, trzeba strasznie indywidualnie podchodzić do dzieci. Pozdrawiam.
Przy całej klasie zawarłem z nim układ, że jeżeli chociaz zbliży sie do tego wyniku, który twierdzi, że rzucił stawiam mu 6, ale jeśli nie to 1. Oczywiscie 3 razy rzucił tyle co ja mu zapisałem. Powiedziałem mu po wszystkim, że nikomu ani nie obniżam ani nie zawyżam wyników bo to niesprawiedliwe i oczywiscie postawiłem mu 1.
Uważam, ze bardzo mądre, bardzo wychowawcze i godne naśladowania. Właśnie tak trzeba!
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Nauczyciel WF-u powinien oceniać w miarę możliwości, a nie mieć te same krytelia dla wszystkich. Może ktoś biega ze wszystkich swoich sił, a dostanie 2, za to, że w ogóle biegł. Tak robi nasz pan od WF, i dlatego nikt go nie lubi.
_________________ Bo taki jest człowiek, jakie myśli w jego sercu.
Post nr 9, Wysłany: 2008-02-04, 00:31 ocenianie ucznia ze zwolnieniem z zajęć wysiłkowych z w-f
Witam i zwracam się do nauczycieli w-f jako fachowców z pytaniem.Syn posiada zwolnienie [lekarskie]z ćwiczeń wysiłkowych z w-f ,gdy dostarczałam zaświadczenie prosiłam nauczyciela by dziecko mogło ćwiczyć na miarę swoich możliwości, bo chciano posadzić go na ławce.W chwili obecnej powiem szczerze żałuję tej decyzji,gdyż syn ćwiczy, zalicza sprawdziany ,ale daleki jest od dobrych wyników np.bieg na 60m na czas ocena 2 ,celnośc do kosza-2 [syn jest krótkowidzem i ma astygmatyzm] i ćwiczy bez okularów.Oceny te uważam raczej za zniechęcające ,ponadto nauczyciel wymaga od niego by nauczył się robić pompki na ocenę ,a on niestety robi 1 i więc dostarczy klasie salwy śmiechu i otrzyma 1 ze sprawdzianu.Poradżcie jak wybrnąć z tej sytuacji bo w ostateczności pozostanie mi prośba na piśmie o uzasadnienie oceny itd,lecz wolałabym tego uniknąć .Podejrzewam ,że jeśli syn nie podejdzie do tych pompek to też otrzyma 1.
Nauczyciel powinien przedstawić przedmiotowy system oceniania dostosowany do sprawności motorycznej pani syna. Na jego bazie wystawia oceny. Proszę się zwrócić do nauczyciela o okazanie takiego PSO (jest to jego obowiązek) i na jego podstawie dochodzić swoich praw.
Zakładam, że wuefista z lenistwa wrzucił pani syna do jednego worka i porównuje z najlepszym atletą.
Jeśli chodzi o praktykę to zwyczajnie porozmawiałbym najpierw z nauczycielem przedstawiając swoje racje z zapytaniem czy uwzględniał wcześniej niedostatki fizyczne pani dziecka. potem próbowałbym poprosić o uwzględnienie orzeczenia lekarskiego i skorygowanie ocen, a dopiero na końcu rzucił wyzwanie z PSO i groźbą skargi do dyrekcji. Do ostatecznej rozgrywki zaprosiłbym wychowawcę jako sekundanta.
ps przepraszam, że pozwoliłem się wtrącić jako niewuefista. proszę tez rozważyć skutki swoich działań lub ich braku. Z jednej strony może pani skazać syna na ostracyzm i szykany ze strony nauczyciela, ale z drugiej strony wzmocnić w synu poczucie, że nic nie jest wart skoro nie może zrobić jednej pompki.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
archell
Dołączył: 07 Lut 2008 Posty: 9 Skąd: Polska
Post nr 11, Wysłany: 2008-02-07, 17:58 Re: ocenianie ucznia ze zwolnieniem z zajęć wysiłkowych z w-
matka napisał/a:
syn ćwiczy, zalicza sprawdziany ,ale daleki jest od dobrych wyników np.bieg na 60m na czas ocena 2 ,celnośc do kosza-2 [syn jest krótkowidzem i ma astygmatyzm] i ćwiczy bez okularów..
Zacząłbym od rozmowy (bez ingerencji w pso, gdyż na początku postwi to Panią po drugiej stronie frontu) w której szukałbym (wraz z nauczycielem) sposobu na....... poprawę ocen syna (tak naprawdę ocena jest tu najmniej ważna).
Można zapytać wprost: co syn ma robić aby mieć lepsze oceny?
Każdy nauczyciel powinien dostosować indywidualne wymagania w szczególności dla uczniów słabych (ups, niewychowawcza terminologia), zdolnych zrestą też
Najlepszym sposobem jest diagnoza wstępna i rozliczanie ucznia z postępów.
Nie widzę również problemu, aby na czas zaliczenia rzutów do kosz założyć okulary.
Proszę podzielić się z nami wynikami takiego spotkania.
[ Dodano: 7 Luty 2008, 18:06 ]
Jolly Roger napisał/a:
Nauczyciel powinien przedstawić przedmiotowy system oceniania dostosowany do sprawności motorycznej pani syna. Na jego bazie wystawia oceny. Proszę się zwrócić do nauczyciela o okazanie takiego PSO (jest to jego obowiązek) i na jego podstawie dochodzić swoich praw.
Zakładam, że wuefista z lenistwa wrzucił pani syna do jednego worka i porównuje z najlepszym atletą.
Jeśli chodzi o praktykę to zwyczajnie porozmawiałbym najpierw z nauczycielem przedstawiając swoje racje z zapytaniem czy uwzględniał wcześniej niedostatki fizyczne pani dziecka. potem próbowałbym poprosić o uwzględnienie orzeczenia lekarskiego i skorygowanie ocen, a dopiero na końcu rzucił wyzwanie z PSO i groźbą skargi do dyrekcji. Do ostatecznej rozgrywki zaprosiłbym wychowawcę jako sekundanta.
ps przepraszam, że pozwoliłem się wtrącić jako niewuefista. proszę tez rozważyć skutki swoich działań lub ich braku. Z jednej strony może pani skazać syna na ostracyzm i szykany ze strony nauczyciela, ale z drugiej strony wzmocnić w synu poczucie, że nic nie jest wart skoro nie może zrobić jednej pompki.
GRATULUJE, takie roszczeniowe podejście tylko zaogni sytuację.
My razem z rodzicami powinniśmy dbać o edukację dzieci - RAZEM, wspólne działania, wspólny cel.
Przekonany jestem, że gdyby do Pana przyszedł rodzić z ZARZUTEM jak to Pan źle pracuje to ..... byłaby to strata czasu i nerwów. O straszeniu jakimś sądem arbitrażowyminie wspominając. Tam, gdzie pracują ludzie MUSI BYĆ DIALOG
_________________ Pierwszym poziomemu samodoskonalenia jest poznanie stopnia swojej niekompetencji.
Jeśli chodzi o praktykę to zwyczajnie porozmawiałbym najpierw z nauczycielem przedstawiając swoje racje z zapytaniem czy uwzględniał wcześniej niedostatki fizyczne pani dziecka. potem próbowałbym poprosić o uwzględnienie orzeczenia lekarskiego i skorygowanie ocen, a dopiero na końcu rzucił wyzwanie z PSO i groźbą skargi do dyrekcji. Do ostatecznej rozgrywki zaprosiłbym wychowawcę jako sekundanta.
Teraz proszę sobie pogratulować. [/quote]
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
archell
Dołączył: 07 Lut 2008 Posty: 9 Skąd: Polska
Zakładam, że wuefista z lenistwa wrzucił pani syna do jednego worka i porównuje z najlepszym atletą.
Ja zakładam, że to nieodpowiedzialne założenie, prowokujące każdego rodzica do ..... postawienia się po drugiej stronie.
TAKIE BYŁO PRZESŁANIE PAŃSKIEGO POSTU i PIERWSZA wysunięta teza.
Już sobie pogratulowałem
P.S.zbyteczny sarkazm widzę, że jest Pan tym nauczycielem, który jest b.wyczulony na jakąkolwiek krytykę. Do przemyślenia
_________________ Pierwszym poziomemu samodoskonalenia jest poznanie stopnia swojej niekompetencji.
Krytyka Tak jak najbardziej. Nie jestem doskonały, ale ciekawski jestem na to co zmieniać
Przekłamanie NIE, bo nie lubię, jak ktoś mi przyprawia gębę.
Cytat:
Jolly Roger napisał/a:
Zakładam, że wuefista z lenistwa wrzucił pani syna do jednego worka i porównuje z najlepszym atletą.
Ja zakładam, że to nieodpowiedzialne założenie, prowokujące każdego rodzica do ..... postawienia się po drugiej stronie.
W porządku, ale z relacji matki ja tylko tyle wyczytałem. Nie mam innych przesłanek, które by burzyły moje założenie. Zwłaszcza, że nakładają się na nie osobiste doświadczenia z leniwymi nauczycielami traktującymi ucznia jak numerek w dzienniku.
Na szczęście to rzadkie przypadki.[/quote]
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
archell
Dołączył: 07 Lut 2008 Posty: 9 Skąd: Polska
A wracając do meritum wątku to wg mnie ocenie podlegać powinno:
1. postęp sprawności (wybrana sprawność ruchowa badana w danym roku)
2. klasyczna ocena umiejętności (np: rzut do kosza)
3. systematyczny udział w zajęciach
4. aktywność (lub zaangażowanie jak kto woli) + poziom wiedzy
Dopiero te wszystkie składowe znajduję swoje odzwierciedlenie w ocenie semestralnej i końcoworocznej.
_________________ Pierwszym poziomemu samodoskonalenia jest poznanie stopnia swojej niekompetencji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum