Bo wuefista może uznać zaświadczenie z klubu, a może nie uznać. Mnie nie chciał uznać, tylko mówił coś mgliście o podniesieniu oceny na koniec roku.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basiek70, problem w tym, że wuefiści nie muszą tego honorować. To jest decyzja czysto uznaniowa, czy zgodzą się na zwolnienie z zajęć w szkole, czy też nie.
nie masz racji
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Basiek70, mówię o zwolnieniu na podstawie zaświadczenia z klubu, a nie zwolnieniu od lekarza.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 35, Wysłany: 2010-09-25, 18:42
haLayla napisał/a:
mówię o zwolnieniu na podstawie zaświadczenia z klubu, a nie zwolnieniu od lekarza
A!
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Będę złośliwy. WF jest za dużo. Dlaczego? Jest tyle godzin a nie maja się kiedy nauczyć tańczyć. A przecież taniec jest równie dobrą odmianą ruchu jak unihokej. Na tych wfach za dużo jest mistrzostwa a za mało rekreacji. Kiedyś wystarczyło jak na przerwie smerfy biegały bawiac się w berka czy grając w klasy. Dziś przerwy krótsze, na powietrze dzieciaki na przerwie nie wychodzą to im wymyslono magistrów od wf. Żeby nie było, że jestem wrogiem ruchu, jak mnie smerf spyta jaką kartę graficzną ma kupic stale i od lat powiadam takiemu kup sobie rower i jedżę z dzieciakami do 100 km w jeden dzień, rekreacyjnie oczywiście.
Pan magister płaczący, że mu uczeń trenuje ma problem ze zrozumieniem po diabła tym ludkom wf.
podejście uczniów do wf zależy od nauczyciela
li tylko
dobry nauczyciel = każdy chce ćwiczyć
_________________ "Nigdy nie rezygnuj z tego, co naprawdę chcesz robić.
Człowiek z wielkimi ambicjami i marzeniami jest silniejszy od tego,
który jest tylko realistą."
WF jest za dużo. Dlaczego? Jest tyle godzin a nie maja się kiedy nauczyć tańczyć.
Ależ mogą...no nie wszędzie, ale znam miejsca, gdzie poza grami zespołowymi, gimnastyką, bieganiem uczniowie mogą odwiedzać basen, siłownię, mogą tańczyć lub w rytm muzyki aerobic uprawiać, a nawet spróbować takiej dla nich egzotyki jak nordic walking.
A taki sposób wyczytałam w dzisiejszej Angorze (Nr 49 (1068) s.4 - Angorka):
Cytat:
Uczniowie, którzy unikają wychowania fizycznego, muszą na przerwach głośno czytać lektury w szkolnej świetlicy - na taki nietypowy sposób walki z lenistwem podopiecznych wpadła dyrektorka jednego z gimnazjów w Bełchatowie. I wyznaczyła dyżury nauczycieli do pilnowania zaczytanych obiboków. - Byliśmy zmuszeni coś wymyślić, bo osób, które nie ćwiczyły, było coraz więcej - tłumaczy. Pomysł zadziałał - w ciągu tygodnia z ponad setki niećwiczących zostało ledwie kilkunastu. - Jeśli mam czytać książkę w świetlicy, to już wolę pograć z dziewczynami w siatkówkę - mówi jedna z gimnazjalistek.
W Polsce 36 procent dziewczynek i prawie 19 procent chłopców regularnie zwalnia się z zajęć WF-u.
Wiem, wiem, zaraz tu będzie las rąk, że to nielegalne, że nie można podważać zwolnienia lekarza, czy rodziców, że jak uczeń ma zwolnienie, to szkole nic do tego i musi to uznać itd. Albo, że to wielce niepedagogiczne karać czytaniem lektur, bo to z kolei zniechęci do czytania itede.
Podstawa prawna: § 18 ust. 1 rozporządzenia w sprawie niewtrącania się szkoły do ucznia.
Podobnie, jak w wątku o niemożności wpisania uczniowi jedynki podczas jego nieobecności na zapowiedzianym sprawdzianie.
pomagają zapisy w WSO lub PSO. Jeśli zwolnienie jest całoroczne musi je wystawić lekarz ze specjalistycznej przychodni np kardiologicznej. My tak mamy i jest git bo uczniom nie chce się mieszać w to specjalistów a tym którzy są na prawdę chorzy to nie robi różnicy bo idą i biorą:):) A i z rodzicami jest spokój bo ambitnym pokazujemy zapisy a z normalnymi rozmawiamy nie ma problemu bo rozumieją
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum