Post nr 1, Wysłany: 2012-01-23, 16:13 1 na pólrocze bez zagrożenia?
Witam, otóż mam taki problem ponieważ 3 tygodnie temu nauczyciele wystawiali zagrożenia i nie byłem z niczego zagrożony, ale teraz okazuje się że nauczycielka od matematyki wacha się u mnie między 1/2 i teraz mam takie pytanie czy może mi w takiej sytuacji postawić na pólrocze 1 jak nie zostałem wpisany do dziennika i nie dostałem żadnej kartki do domu z zagrożeniem W piatek pytałem sie pani od prawa i mówi że według prawa już nie może mi postawić 1, lecz kilka osób mówi mi że może i nie wiem co robić a dodam ze kolega z klasy ma ode mnie gorsze oceny (te ze sprawdzianów mamy te same) i mu postawiła 2 a mi się wacha i nie wiem co robić, z góry dziękuje za odpowiedzi, pozdrawiam.
To, że 3 tygodnie temu nie miałeś wystawionego zagrożenia, nie oznacza, że nie możesz mieć oceny niedostatecznej.
Przez te 3 tygodnie wiele mogło się zmienić. Mogłeś dostać jakieś jedynki, mogłeś nie poprawić w terminie jakiegoś sprawdzianu, mogłeś być nieprzygotowany do lekcji.
avixxx napisał/a:
a dodam ze kolega z klasy ma ode mnie gorsze oceny (te ze sprawdzianów mamy te same) i mu postawiła 2 a mi się wacha i nie wiem co robić
Skoro się waha, to znaczy, że sytuacja nie jest jeszcze przesądzona.
Radzę porozmawiać z nauczycielką. Poprosić, aby wskazała nad jakimi zagadnieniami musisz dodatkowo popracować, aby nie mieć problemów na koniec roku.
I bez względu na to, jaką będziesz miał ocenę teraz, bierz się porządnie do nauki. I to tak, aby te oceny bieżące były wyższe od dopuszczających. Wtedy problemu nie będzie.
Jutro idę poprawiać, chodzi mi tylko o to zeby się dowiedzieć bo już spać nie moge po nocach, powiem że np z chemi na pólrocze mam 5, a z polskiego 4 więc nie jestem jakiś tępy tylko z matmy nie jestem geniuszem.
Post nr 4, Wysłany: 2012-01-23, 16:44 Re: 1 na pólrocze bez zagrożenia?
avixxx napisał/a:
W piatek pytałem sie pani od prawa
Kto to ta pani od prawa?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
jestem jakiś tępy tylko z matmy nie jestem geniuszem
Nie trzeba być geniuszem, żeby zapracować na dostateczny.
Wystarczy być systematycznym. I ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 7, Wysłany: 2012-01-23, 19:38
avixxx napisał/a:
pytałem sie pani od prawa i mówi że według prawa już nie może mi postawić 1
Powiedz pani od prawa, żeby zmieniła zawód.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Jednak istnieje pewna przeszkoda: jeżeli rodzic na miesiąc przed klasyfikacją na półrocze,nie był poinformowany o planowanej ocenie niedostatecznej z danego przedmiotu,to nie można sobie go od tak wystawić. To jest ściśle określone w przepisach.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 9, Wysłany: 2012-02-11, 11:49
To bzdura, co napisałaś, ale tak dla przyjemności dyskusji o prawie:
Bernadeta_eu napisał/a:
jeżeli rodzic na miesiąc przed klasyfikacją na półrocze,nie był poinformowany o planowanej ocenie niedostatecznej z danego przedmiotu,to nie można sobie go od tak wystawić
Udowodnij swoją tezę, podpierając się brzmieniem przepisów.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
No to jest chore.
Uczeń na miesiąc przed klasyfikacją zasługuje zaledwie na dopuszczający, nie ma więc wystawionego zagrożenia i nikt o tym zagrożeniu nie jest poinformowany. W związku z tym, że zagrożony nie jest, totalnie sobie odpuszcza. Nie przychodzi na sprawdziany, łapie kilka niedostatecznych.
I co?
Stawiacie mu dopuszczający, bo przecież ani on, ani jego rodzice nie byli miesiąc wcześniej poinformowani, że może mieć jedynkę.
Zbliża się kolejny termin klasyfikacji i sytuacja się powtarza.
I tym oto sposobem leser dochodzi do ostatniej klasy, żadnej po drodze nie powtarza, nie ma żadnego egzaminu poprawkowego i kończy spokojnie szkołę.
Za to odpowiedzialny jest wychowawca i nauczyciel przedmiotu. Wypełniają dokument, który rodzic zobowiązany jest podpisać, że zapoznał się z zagrożeniem ucznia. Jeśli rodzic sie nie stawia w szkole, to pismo wysyła się pocztą. Tak praktykujemy w każdym rodzaju szkoły w moim mieście.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 13, Wysłany: 2012-02-12, 06:56
Ale "Bernadka" pisała o czymś innym. Ty jak zwykle obok tematu.
Piszesz, że u was tak samo jak u Bernadki, a potem opisujesz coś, co nijak nie odnosi się do postu Bernadki.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Często jesteś irytujący...nie czytasz ze zrozumieniem.
Bernadka napisała,że jeśli rodzic nie został poinformowany, na miesiąc przed klasyfikacją, to nie mozna jedynki wystawić. U mnie też tak jest (tak napisałam!!!!). Napisałam również, w kolejnej wypowiedzi, że za to, żeby rodzic był jednak poinformowany, odpowiada wychowawca...itd. Napisałam jeszcze jak to robimy.
Co tu jest nie na temat????? Nie rozumiem
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 15, Wysłany: 2012-02-12, 16:34
Peonia napisał/a:
Bernadka napisała,że jeśli rodzic nie został poinformowany, na miesiąc przed klasyfikacją, to nie mozna jedynki wystawić.
Ona nie pisała, jak jest u niej, lecz jakie jest - w jej błędnej opinii - prawo. No ale ok, już pojąłem, jak zrozumiałaś jej post i do czego się odniosłaś.
Nie zmienia to faktu, że obie błądzicie
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum