koki ja nie napisałem, że jesteś debi--lem, tylko, że jak już się trafi taki sprytny inaczej to warto od czasu do czasu mieć przykład dla pozostałych, że pijaństwo nie popłaca.
Jak mawiali starożytni Rzymianie verba docent, exempla trahunt. W tym wypadku przykład wywalonego działa odstraszająco na kilka lat lepiej niż setki mądrych słów. Koki zrozum, że jest pokusa mieć taki negatywny przykład aby potem mieć spokój. Ja bym się nie wahał ani minuty co zrobić. Balonik i zostawiłbym na komisariacie by rodzice odebrali.
Jeśli szanujesz tych z którymi jedziesz to nie stwarzasz im kłopotu, może masz już mocny łeb i pół litra nie robi na Tobie wrażenia ale koledzy albo koleżanki już po jednym piwie mogą zabrudzić autobus i będzie smród, ciekawe komu miły. Jest taka umowa, że na szkolnej wycieczce nie pijecie i umowy się przestrzega jak jest się dżentelmenem. Po to jest ta umowa, żeby następni co po Tobie przyjdą do szkoły też mogli pojechać na wycieczkę. Bo jak się wam jeden upije, nogę złamie to potem nie znajdzie się nauczyciel, który za dorosłego smarkacza będzie chciał odpowiadać. Jeszcze się zdążysz upić, czy tylko w dobry humor wprawić, ale może teraz nie warto? Oby ta wycieczka nie była ostatnią dla Ciebie i innych.
Do szanownych belfrów. To co koki pisze w wielu środowiskach jest prawdą. Smarkacze chleją, ba sam wiem o takiej wycieczce gimnazjalnej kiedy uczniowie przywozili alkohol ze Słowacji a nauczyciele przymykali oko. W kilka lat póżniej doczekali się na dyskotece dziewczyny upitej do utraty czucia w nogach. Są takie gimnazja gdzie nagminnie uczniowie próbują przemycać alkohol na dyskoteki.
A na komputerach nie mam ani painta ani worda. Od wielu lat...
_________________ Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo
Jeśli szanujesz tych z którymi jedziesz to nie stwarzasz im kłopotu, może masz już mocny łeb i pół litra nie robi na Tobie wrażenia ale koledzy albo koleżanki już po jednym piwie mogą zabrudzić autobus i będzie smród, ciekawe komu miły.
Akurat w porównaniu do klasy to ja nie jestem tak zaprawiony i głowę to mam słabą.. ale ze mną problemu nie ma bo wiem kiedy powiedzieć "dosyć" i nigdy po mnie nie trzeba było sprzątać.
jarko napisał/a:
żeby następni co po Tobie przyjdą do szkoły też mogli pojechać na wycieczkę. Bo jak się wam jeden upije, nogę złamie to potem nie znajdzie się nauczyciel, który za dorosłego smarkacza będzie chciał odpowiadać. Jeszcze się zdążysz upić, czy tylko w dobry humor wprawić, ale może teraz nie warto? Oby ta wycieczka nie była ostatnią dla Ciebie i innych.
Każdy odpowiada za siebie tak jak i każda klasa odpowiada za siebie. zresztą to będzie nasza ostatnia wycieczka bo to nasz ostatni rok w szkole.
jarko napisał/a:
Smarkacze chleją, ba sam wiem o takiej wycieczce gimnazjalnej kiedy uczniowie przywozili alkohol ze Słowacji a nauczyciele przymykali oko. W kilka lat póżniej doczekali się na dyskotece dziewczyny upitej do utraty czucia w nogach. Są takie gimnazja gdzie nagminnie uczniowie próbują przemycać alkohol na dyskoteki.
Teraz to ciężko znaleźć szkoły w których objaw ten nie występuje.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 51, Wysłany: 2010-11-03, 22:14
koki91 napisał/a:
wyniki masz marne
Nie ucz księdza pacierza.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 52, Wysłany: 2010-11-03, 22:17
jarko napisał/a:
Smarkacze chleją
Smarkacze robią różne głupie rzeczy. Ale od tego są rodzice i wychowawcy, żeby smarkaczom dać za to po łapkach.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum