Powiem jabba tak: moim zdaniem nie ma wyjścia, jak zastosować pewnego rodzaju retorsję.
Skoro Ty jesteś (rzekomo zgodnie z zasadami) karany za byle głupotę, trzeba pilnować, żeby na światło dzienne wyszło każde jedno, choćby "głupiutkie" odejście nauczyciela od zasad. Albo traktujemy się w obie strony "jak ludzie", albo traktujemy się zgodnie z zasadą bezdusznego, dokładnego stosowania się do zasad.
Dobrze byłoby to wszystko kolekcjonować i ujawnić w momencie, gdy trochę się tego nazbiera. Można potem z tego wyliczyć, ile pieniędzy traci budżet gminy na tym, że nauczyciel nie jest po dzwonku od razu w klasie, na miejscu pracy, tylko przez bite dwie minuty idzie z pokoju nauczycielskiego do sali z dziennikiem.
Swoją drogą... Pamiętam, jak kiedyś w moim mieście wybuchła afera z panem od przedmiotu ścisłego w roli głównej. Do matury było tuż-tuż, więc sprawa skończyła się oficjalnym pismem do dyrekcji do wiadomości wydziału oświaty naszej gminy. Rzecz tyczyła się tego, że pan przychodził na lekcje, ale nie prowadził zajęć. Siadał na krześle, sprawdzał obecność, wpisywał temat i to był koniec jego pracy. Resztę robili uczniowie.
Wiesz, jaka afera wybuchła po tym, jak pismo wpłynęło do odpowiednich organów? Jak zaczęli się na nas drzeć nauczyciele, że nie potraktowaliśmy pana X. jak człowieka, tylko bezdusznie poskarżyliśmy się dyrektorowi? Najgłośniej o tej "(bez)duszności" i "(nie)traktowaniu jak człowieka" krzyczeli oczywiście ci, którzy za brak jednego ze stu pięćdziesięciu przykładów z zadania domowego gotowi byli postawić niedostateczną, albo czterostronicowe referaty zadawali z dnia na dzień. Ot, podwójna moralność.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Ostatnio zmieniony przez 676 2010-02-26, 16:31, w całości zmieniany 1 raz
A Ty tutaj z góry jesteś mitomanem, leserem, cyklistą i masonem.
A wierzysz, że jeśli odciął poszarpany brzeg, to się okazało, że format kartki różni się jedynie o milimetr?
Po drugie, zwróć łaskawie uwagę na to, że nie zawsze w obronę brani są wspominani nauczyciele.
Albo zdobądź się na obiektywizm i udowodnij, że można z Tobą poważnie rozmawiać albo zamilknij, bo takie wstawki, to zwykłe gówniarstwo.
Więc wytrzyj nosek, podciągnij gacie i może spłodzisz coś logicznego
jabba napisał/a:
Dziś dostałem zadanie domowe od wychowawcy na 5 godzin a że mam z nią jeszcze drugi przedmiot to jeszcze jedno ale już tylko na 4 godziny, na wtorek ma być gotowe
W jaki sposób szacujesz, że to na 5 godzin? Może tylko Ci się zdaje?
2-3 godziny dziennie nauki dla licealisty, to nie jest nic niezwykłego...nie tylko w Polsce.
Fakt faktem, że nierzadko zauważam, że młodzież ma zbyt dużo pracy poza szkołą.
jabba napisał/a:
Ogółem jeszcze mamy nowe działania do liczenia, wytłumaczyła nam raz, 3/4 klasy powiedziało że nie potrafi tego liczyć to powiedziała ze koledzy wytłumaczą, czyli bardzo dobre podejście do nauki, też takim nauczycielem bym mógł być ,rysuje jeden przykład i każe resztę liczy samemu a jak jakiś problem to kolega pomoże.
Bardzo źle, że Twoja nauczycielka ignoruje zgłoszony problem, powinna się nim zająć.
Albo zdobądź się na obiektywizm i udowodnij, że można z Tobą poważnie rozmawiać albo zamilknij, bo takie wstawki, to zwykłe gówniarstwo.
Więc wytrzyj nosek, podciągnij gacie i może spłodzisz coś logicznego
Moje wypowiedzi nie są adresowane do Ciebie. Nie prowadzę rozmów z osobami, które przejawiają elementarne braki w kulturze osobistej i brak poszanowania rozmówcy poprzez jakiekolwiek ubliżanie, tym bardziej wulgarne.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
vuem
12 przykładów który średnio zajmuje 30min, referat na 8 stron a5 i do tego projekt odręczny kościoła to też sporo czasu a gdzie tu wolny czas dla ucznia??
Lat mam tyle co podane jest na forum, możne mój styl pisania nie jest jakoś wysoce stylistyczny i złożony ale spokojnie można go zrozumieć, szczególnie na chłopski rozum co często nauczycielom nie wychodzi
Ja rozumiem, to co piszesz, jedynie styl i treść jedynie daje mi do myślenia. Ale OK, nie istotne.
W szkole średniej kończącej naukę maturą, niestety trzeba zaakceptować prace w domu i myślę, że w wymiarze ok. 3 godzin dziennie. Tak jest w wielu krajach.
Tak więc powinieneś mieć czas na codzienny relaks i łykendowe szaleństwo.
Wiem jednak, że wielokrotnie sytuacja wygląda inaczej, z różnych powodów.
Boleję nad tym i zgadzam się, że sytuacja, gdy uczeń wraca ze szkoły, je, odpoczywa pół godziny i ryje do wieczora normalna nie jest.
Oj, jak Ty lubisz takie gierki. Zrobisz karierę w polityce. co najmniej w skali powiatu.
Uważaj, żeby Ci mikrofonu nie wyłączył
jabba napisał/a:
vuem
12 przykładów który średnio zajmuje 30min, referat na 8 stron a5 i do tego projekt odręczny kościoła to też sporo czasu a gdzie tu wolny czas dla ucznia??
Lat mam tyle co podane jest na forum, możne mój styl pisania nie jest jakoś wysoce stylistyczny i złożony ale spokojnie można go zrozumieć, szczególnie na chłopski rozum co często nauczycielom nie wychodzi
Nie bądź śmieszny. To jest liceum, a nie szkoła podstawowa, gdzie pani Ci zeszyt otworzy, żebyś przypadkiem do góry nogami nie pisał, tudzież żłobek, żeby Cię na rączki wziąć, aby po posiłku się odbiło.
Jeżeli nie potrafisz pracować w domu, tj. poza zajęciami szkolnymi, to nie masz czego szukać na studiach. Tam, na wykładzie, prowadzący napocznie temat, odpowie na kilka pytań studentów, poda wam literaturę i uczyć się trzeba samemu, najczęściej nie tylko w domu, ale też podczas okienek między zajęciami. Zdarzało mi się nad samą anatomią do trzeciej w nocy siedzieć, by potem o szóstej wstać na zajęcia i wrócić do domu koło szóstej, siódmej. I gdzie tu czas wolny dla studenta?
Przyzwyczajaj się, że będzie coraz gorzej. W pracy też nikt Cię za rączkę nie będzie prowadził. Jak chcesz odpocząć, to idź na bezrobocie.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Jeżeli nie potrafisz pracować w domu, tj. poza zajęciami szkolnymi, to nie masz czego szukać na studiach. Tam, na wykładzie, prowadzący napocznie temat, odpowie na kilka pytań studentów, poda wam literaturę i uczyć się trzeba samemu, najczęściej nie tylko w domu, ale też podczas okienek między zajęciami. Zdarzało mi się nad samą anatomią do trzeciej w nocy siedzieć, by potem o szóstej wstać na zajęcia i wrócić do domu koło szóstej, siódmej. I gdzie tu czas wolny dla studenta?
Nikt tu się nie skarży na istnienie prac domowych, tylko na ich wymiar. Nie można dopuszczać do sytuacji, w której jedynym sposobem na przetrwanie studiów czy nawet liceum (!) jest zażywanie narkotyków - bo tylko tak można sobie zapewnić względną trzeźwość umysłu przez cały dzien bez potrzeby jedzenia, czy snu.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Ostatnio zmieniony przez 676 2010-02-26, 18:11, w całości zmieniany 2 razy
Jeżeli nie potrafisz pracować w domu, tj. poza zajęciami szkolnymi, to nie masz czego szukać na studiach. Tam, na wykładzie, prowadzący napocznie temat, odpowie na kilka pytań studentów, poda wam literaturę i uczyć się trzeba samemu, najczęściej nie tylko w domu, ale też podczas okienek między zajęciami. Zdarzało mi się nad samą anatomią do trzeciej w nocy siedzieć, by potem o szóstej wstać na zajęcia i wrócić do domu koło szóstej, siódmej. I gdzie tu czas wolny dla studenta?
Nikt tu się nie skarży na istnienie prac domowych, tylko na ich wymiar. Nie można dopuszczać do sytuacji, w której jedynym sposobem na przetrwanie studiów czy nawet liceum (!) jest zażywanie narkotyków - bo tylko tak można sobie zapewnić względną trzeźwość umysłu przez cały dzien bez potrzeby jedzenia, czy snu.
Jakoś dawałem sobie radę opanować materiał. Sugerujesz, jakobym zażywał substancje psychoaktywne z rodzaju stymulantów?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Czytam sobie ten temat i czytam... i się zastanawiam, co takie chamstwo robi na tym forum. I nie mówię o autorze tematu. Niektórzy powinni udać się chyba do psychologa, bo wyładowywanie złych emocji i wyżywanie się na innych w internecie to nie jest zdrowy objaw.
_________________ As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
Jakoś dawałem sobie radę opanować materiał. Sugerujesz, jakobym zażywał substancje psychoaktywne z rodzaju stymulantów?
Mogłeś mieć prace domowe zadawane w odpowiedniej, rozsądnej ilości.
Jak ktoś tu wspominał wcześniej: 3 godziny to norma. Trudno wymagać od ucznia, żeby uczył się w domu po 6, 7, 8 godzin dziennie, jak to się dzieje obecnie w niektórych szkołach.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Jakoś dawałem sobie radę opanować materiał. Sugerujesz, jakobym zażywał substancje psychoaktywne z rodzaju stymulantów?
Mogłeś mieć prace domowe zadawane w odpowiedniej, rozsądnej ilości.
Jak ktoś tu wspominał wcześniej: 3 godziny to norma. Trudno wymagać od ucznia, żeby uczył się w domu po 6, 7, 8 godzin dziennie, jak to się dzieje obecnie w niektórych szkołach.
To nie kwestia zadawanych mi prac domowych, bo tych nie było dużo. Ale sam dużo czasu spędzałem na nauce. Po zaczęciu studiów, ten czas uległ radykalnemu zwiększeniu. Teraz pozwalam sobie na forum i inne rozrywki, bo zajęcia się jeszcze nie zaczęły, a mam już zaliczony poprzedni semestr. Jednak, z dniem pierwszego marca znowu będę siedział z nosem w książkach. Coś, za coś. Możesz się nie uczyć, ale skończysz w PUP-ie, bądź w optymistycznej wersji, zaliczysz po drodze jakieś mało potrzebne studia. Ale wybór należy do Ciebie.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 28, Wysłany: 2010-02-26, 21:08
@wszyscy uczniowie: jeśli nauczyciel jest be, szkoła ma to wewnętrzne pfuj, a zasady i wymiar pracy powodują torsje, to jest jedno zdrowe, szybkie i łatwe rozwiązanie. Z tym, że dla pełnoletnich.
1. Napisz pismo do Dyrekcji Szkoły że dziękujesz za współpracę i że żegnasz się ze szkołą.
2. Po skreśleniu z listy uczniów wracasz do domu.
3. Rozpoczynasz własny styl nauki. Uczysz się ile chcesz, jak chcesz, gdzie chcesz. Sam sobie nauczycielem, wychowawcą i Dyrektorem.
4. Jak się nauczysz, a jesteś diabelnie inteligentny, to zgłaszasz się do Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej z wnioskiem o wpisanie na najbliższą sesję egzaminów eksternistycznych.
5. Zdajesz sesję (kilka dni, każdy egzamin po 2 godziny). Zaliczasz śpiewająco, bo jesteś bardzo inteligentny i sam sobie świetnie radzisz.
6. Dostajesz świadectwo ukończenia szkoły z czerwonym paskiem. (tak!)
I wszystko w 100% legalnie. To działa od kwietnia 2007 roku. Polecam.
Będzie łatwiej wam i reszcie.
Powodzenia.
Jakby co podam bliższe szczegóły.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum