Post nr 1, Wysłany: 2010-02-24, 15:39 czy dyrektor mi pomoże ;/
Straciłem cierpliwość co do poczynań mojej wychowawczyni i chciałbym się udać na skargę do dyrektora
Zacznę od dzisiejszego wydarzenia, oddaje projekt na kartce A4 na której jeden bok był poszarpany, wychowawczyni miała problem oczywiście z tym więc uciąłem kawałek kartki.
Ale oczywiście miała ona pretensje że teraz to już nie jest format A4 i nie przyjmie projektu.
Po lekcji do niej idę i mówię że obojętnie w jakim formacie można oddać, a ona ze nie że ,,niby,, mówiła i takie tam. Ja do niej mówię ze to zwykłe czepianie się, lecz ona stwierdziła że jak ja się jej czepiam to ona też może. Odparłem ,że dopiero teraz się zacznę czepiać.
Więc jak powiedziałem tak postaram się zrobić.
Chce iść do dyrektora i opowiedzieć wszystkie różne sytuacji w których ja i inni koledzy zostaliśmy oszukani.
Np. dostanie nagany wychowawcy za dyskutowanie z nauczycielem, później za rzucanie się śniegiem,
każdą z tych sytuacji nie pozwalała nam wytłumaczyć, dostali też naganę koledzy których po prostu już nie było w szkole ,usprawiedliwiając się że nagana jest zbiorowa
Mówienie że naganę może mi dać za rzucenie papierka na ziemie
Kilkukrotne naśmiewanie się z mojego nazwiska.
Wyrzucenie kolegi z klasy za wyrażanie swojej opinii która nie pasuje wychowawcy i wpisanie mu nieobecności
Przeklinanie, usprawiedliwianie się że jak uczniowie przeklinają to ona tez może
Chciałbym się dowiedzieć czy za pójście do dyrektora i opowiedzenia mu tego wszystkiego może mieć jakieś konsekwencje lub coś podobnego
Szczerze radzę - idź do dyrektora, opowiedz wszystko i na poparcie swoich słów wydrukuj i pokaż mu ten swój post. Słowo pisane trochę inaczej się odbiera niż mówione.
Mam nadzieję, że macie mądrego dyrektora i z tego co tu napisałeś wyciągnie odpowiednie wnioski.
Ja już je wyciągnęłam.
Malgala dobrze radzi - idź jak najprędzej do dyrektora i "poskarż się" na wychowawczynię. Opowiedz mu wszystko, jak było, nie zatajaj niczego. Dyrektor już będzie wiedział, co z tym zrobić.
Chciałbym Cię widzieć, gdy dyskutujesz o "bezsensowności" wymagań formalnych, gdy starać się będziesz o kredyt w banku, dofinansowanie z funduszy unijnych, czy choćby wielkości czcionki użytej w Twojej pracy magisterskiej.
Prawą stroną też jeździć, po zdobyciu prawa jazdy, nie będziesz, jeśli w danych warunkach wg Ciebie będzie to bez sensu, a wtedy mandat rzucisz pod nogi policjantów.
Postaraj się zrozumieć, że istnieją pewne wymagania, a Ty masz się im podporządkować.
Tak jest życie skonstruowane.
Jeśli szybko tego nie zrozumiesz, będzie Ci w życiu ciężko.
W najlepszym wypadku wyjdziesz na pieniacza i dupka.
Choć myślę, że masz więcej do stracenia niż dobrą opinię wśród ludzi...
Wymogi ma prawie każdy, tak samo wychowawca więc jak on ich nie spełnia i jeszcze łamie regulamin to nie pozostaje mi właśnie nic innego jak pójść na skargę do dyrektora,
wątpię ,że ktoś mnie będzie uważał ze jakiegoś dupka może tylko ona i reszta nauczycieli których zdanie mnie zbytnio nie obchodzi, a od kolegów będę miał wsparcie.
Wiem ze nie można lewą stroną jechać to jak policjant by mnie złapał to bym mandat przyjął i wiedział że to w pełni moja wina.
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 7, Wysłany: 2010-02-24, 20:21
Problem w tym, jabba, że wymogi to stawia nauczyciel Tobie a nie odwrotnie. Nauczycielowi wymogi może stawiać Dyrektor Szkoły.
Wyobrażasz sobie szeregowego belfra jak sztorcuje Dyrektora za spóźnianie się do pracy?
W tym stadzie, jabba jest pewna hierarchia. Na razie jesteś w niej samcem Gamma. Pracuj ciężko i uczciwie a wyrośniesz na pozycję Alfa. Metody, które opisujesz mogą Cię jednak szybko strącić do roli samca Omega.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
Mi nie chodzi tylko o ten pierwszy podany przez mnie przykład tylko o całokształt, a że robię projekt 2 godziny i nauczyciel mi powie ze kartka jest o 1 milimetr za mała to się lekko denerwuje. Właśnie za takie czepianie się tak na prawdę bez sensu które jest niby zgodne z regulaminem bo kartka nie ma formatu A4 tylko o milimetr mniejsza, to ja się też będę czepiał i poproszę dyrektora o konsekwencje dla wychowawczyni za jej czyny, za które tak naprawdę powinna wylecieć ze szkoły
jabba, tylko pamiętaj o wydrukowaniu i zabraniu ze sobą na rozmowę do dyrektora tego pierwszego postu. Bez niego skutecznie nie wytłumaczysz na czym cała ta sytuacja polega.
Mi nie chodzi tylko o ten pierwszy podany przez mnie przykład tylko o całokształt, a że robię projekt 2 godziny i nauczyciel mi powie ze kartka jest o 1 milimetr za mała to się lekko denerwuje. Właśnie za takie czepianie się tak na prawdę bez sensu które jest niby zgodne z regulaminem bo kartka nie ma formatu A4 tylko o milimetr mniejsza, to ja się też będę czepiał i poproszę dyrektora o konsekwencje dla wychowawczyni za jej czyny, za które tak naprawdę powinna wylecieć ze szkoły
1. "Całokształt" moim zdaniem się tu pojawia, bo ... "się lekko zdenerwowałeś"
2. Milimetr? jeden bok był poszarpany, po czym odciąłeś dla wyrównania i twierdzisz, że ta "nienormalna nauczycielka" czepiała się o jeden milimetr?
Jesteś kłamcą, mitomanem, powiesz wszystko, by uciec przed prawdą. Wmawiając sobie krzywdę czujesz się lepiej z tym problemem, ale ... to tylko działa na krótką metę.
Ucieczka przed problemem nie jest rozwiązaniem. On wróci i to spotęgowany.
Spójrz prawdzie w oczy.
3. Bardzo łatwo mówisz o "grzechach" innych, a tak łatwo przemilczasz swoje. Ewentualnie trywializujesz je.
Może Twoje "lekkie zdenerwowanie" jest chamskim zachowaniem, tak samo jak inny format kartki stał się "jednomilimetrowym" problemem?
4. Zacznij myśleć, że nauczyciele się nie czepiają, tylko wymagają od Ciebie wykonania określonej pracy wg określonych standardów i tyle. Ulży Ci na duszy i łatwiej się przystosujesz do życia w społeczeństwie,w którym jest więcej ludzi niż kilku Twoich kolegów. Zresztą nawet oni nie zawsze Ci wystarczą.
Czy Twoi koledzy też mają takie same problemy z "czepianiem się" nauczycieli, czy po prostu robią projekty wg wymagań?
Rodzice zapewne też się czepiają, bo każą Ci wyrzucić śmieci akurat dziś, jakby to miało znaczenie, że wywalisz je jutro.
I sąsiedzi się czepiają, że grasz w piłkę pod ich oknami, jakby to miało jakieś znaczenie gdzie kopiesz tę piłkę drąc się wniebogłosy
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4420
Post nr 12, Wysłany: 2010-02-25, 07:02
17-latek (sic!) "rozumujący" w ten sposób, brr! Gdybym takie coś nie daj Boże wychował, tobym się chyba zapłakał.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 13, Wysłany: 2010-02-25, 14:27
Jabba nie będzie dobrą żabą. Nie kuma.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
jabba, zadawać takie pytania na forum nauczycielskim to jak konsultować ze złodziejami treść kodeksu karnego. Tutaj każdy będzie twierdził, że cokolwiek nauczyciel nie zrobi, to racja nauczyciela jest Przenajświętsza. A Ty tutaj z góry jesteś mitomanem, leserem, cyklistą i masonem.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Przyjmijmy że nauczyciel w roku szkolnym przerobił 150 tematów z jedną klasą, pod koniec roku dyrektor sprawdza dziennik danej klasy i zauważa że nauczyciel zapomniał wpisać jeden temat po czym karze nauczyciela przyjmijmy naganą słowną.
Nauczyciel zdenerwowany że przerobił ten temat tylko zapomniał zapisać i pomimo tego że tematów było aż 150 zostaje ukarany i czy to fair wobec tego nauczyciela. Niby mały błąd ale ukarać można.
Dziś dostałem zadanie domowe od wychowawcy na 5 godzin a że mam z nią jeszcze drugi przedmiot to jeszcze jedno ale już tylko na 4 godziny, na wtorek ma być gotowe
Ogółem jeszcze mamy nowe działania do liczenia, wytłumaczyła nam raz, 3/4 klasy powiedziało że nie potrafi tego liczyć to powiedziała ze koledzy wytłumaczą, czyli bardzo dobre podejście do nauki, też takim nauczycielem bym mógł być ,rysuje jeden przykład i każe resztę liczy samemu a jak jakiś problem to kolega pomoże.
Ogółem ,,jabba,, pochodzi z sagi star warsa a nie od żaby
676 niestety muszę się z tobą zgodzić , smutna prawda, obstawiam że odpowiedzi na twojego posta będą typy że masz jakieś problemy ze sobą czy coś takiego, to niech najpierw ta osoba sobie pomyśli otwarcie, nie tak jak nauczyciel tylko jak normalny człowiek, czyli z szerokiej perspektywy
,,Szlachetny każdą rzecz z różnych stron widzi i nie ma uprzedzeń. Prostak rzecz z jednej strony widzi i kieruje się uprzedzeniami.,, ps. konfucjusz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum