A dlaczego miałabym pytać uczniów o zgodę? Dlaczego nauczyciele tak chętnie pozbywają się mocy decyzyjnej?
Edziu, te słowa:
antares140 napisał/a:
oczywiście jeśli by klasa chciała to nie widzę przeszkód
niekoniecznie należy odczytywać jako: polecenie uczniów wydane nauczycielowi, czy wyrażenie przez nich zgody na przeprowadzenie lekcji w taki, czy inny sposób.
Można też zrozumieć ( i zakładam, że antares to miał na myśli) jako prośbę uczniów o pomoc z jakąś partią materiału z przedmiotu wychowawcy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum