Co do "kłótni" wyżej, zawsze znajdą się "taborety" czy to w grupie uczniów czy nauczycieli czy gdziekolwiek indziej. Czasem jak tu zaglądam to trochę jak takie przekupki - chcące udowodnić, że mają rację. Najpierw dyskusja poparta argumentami, a potem wnioski...
W każdym razie...
Nauczyciel idealny (dla mnie) powinien być:
a)ugodowy - ale nie przesadnie
b)ludzki (w kwestii emocji)
c)otwarty i szczery
d)kreatywny w sensie prowadzenia lekcji która nie doprowadzi mnie do stanu senności
e)pomocny i zainteresowany sprawami ucznia (dla wychowawcy)
Tu przytoczę, iż moja wychowawczyni (ucząca WoSu/Historii/WoKu) jak klasa nie dawała rady z jakiegoś przedmiotu, brała za łeb i uczyła czy to angielskiego, czy matmy czy polskiego. Często siedzieliśmy po zajęciach i czytała z nami lektury - a to szkoła średnia . Dobra, raczej przymuszała do czytania, żebyśmy w ogóle do tych lektur zajrzeli.
f)umiejący wstawić się za uczniem i dopiąć swego (dla wychowawcy)
Często bywało tak, że wychowawca do tego stopnia truł cztery litery innym nauczycielom, że zawsze dawano nam szansę - poprawy klasówki etc.. Albo trochę inna sytuacja (nie do końca przyzwoita), czyli wymiana wychowawca-wychowawca, ja nie obleje pani uczniów z historii, a pani przepuści moich z chemii.
Znowu mi się na wspomnienia zebrało :O
Czego nie trawie teraz jako student:
-Nieobecności wykładowcy (bo ja przyjeżdżam i tak, a potem muszę odrabiać), oczywiście tylko tych nagminnych.
-Słów: "Poczytajcie o..." Czyli macie temat i szukajcie sobie... Tu pewnie haLayla powie "Student sam powinien szukać wiedzy, a wykładowca tylko ją sprawdzać" (czy coś w ten deseń), ale wkurza to niesamowicie
O, to, to. Dzięki że podpowiedziałeś, bo kompletnie o tym zapomniałam U mnie w szkole jest taka genialna, naruszona już trochę zębem czasu ale niezwykle sympatyczna nauczycielka przedmiotów ścisłych - a grono pedagogiczne i uczniowie lubi ją m.in. dlatego, że jest zawsze sobą i nigdy nikogo nie udaje. Zachowuje się na terenie szkoły naturalnie, tak, jakby była w domu lub gdziekolwiek. Dużo mówi o sobie, jak kogoś lubi to nie omieszka tego okazać, jak kogoś nie lubi to potrafi powiedzieć otwarcie "nie lubię Cię", ale za razem nigdy nikogo przy tym nie obraża, nie upokarza i nie ma to najmniejszego wpływu na oceny Choć jest miła i kulturalna kiedy chce coś mocniej zaakcentować, potrafi np. delikatnie klnąć. I to jest prawdziwe i autentyczne, a prawda zawsze nas wyzwoli Może dlatego, że pracuje już całkiem sporo wykształciła w sobie tę umiejętność, a może miała tak od początku - trudno mi stwierdzić, ale jest to super! Zwłaszcza, że to osoba ciepła, genialny dydaktyk i naprawdę oddana swojej pracy... I co najważniejsze, przez te wszystkie lata które przepracowała, nie było na Nią żadnych skarg ze strony uczniów - a ci z zawodówki są krytyczni, oj krytyczni...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum