Witam!
Mam pytanie dotyczące katechetek. Moja katechetka nie jest dobrym nauczycielem i takiego zdania jest większość uczniów mojego gimnazjum. Jest nieobiektywna, narzuca uczniom własne zdanie, a najgorsze jest to, że przekazywane przez nią informacje często są nie prawdziwe !!!
W szkole uczy już dość długo ok. 10 lat. Nikt nie wie co z tym zrobić. Ingerencja Dyrektora nic nie poskutkowała. Radzimy sobie w najprostszy sposób:) Przestajemy słuchać na lekcji . Ale wiem, że lekcje religii naprawdę mogą być ciekawe... Sedno mojego postu to pytanie. Jak wystąpić z wnioskiem (który zostanie pozytywnie rozpatrzony) o zmianę katechetki ?? Myślałem o zebraniu podpisów w szkole, ale chyba podpisy niepełnoletnich nie są brane pod uwagę ?? Proszę nie myśleć, że to jakieś problemy osobiste z katechetką. Cała szkoła jest tego zdania co ja.
anmar
Dołączyła: 20 Sie 2007 Posty: 167 Skąd: kujawsko- pomorskie
Post nr 2, Wysłany: 2008-07-21, 19:55
Sama dyrektorka niewiele może. Najlepiej gdyby rodzice udali się do proboszcza parafii na terenie której leży Twoja szkoła.
_________________ Leges ab omnibus intellegi debant
Wiek: 19 Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 713 Skąd: lubelskie
Post nr 4, Wysłany: 2008-07-22, 09:42
Katechetka jest zależna od biskupa ze swojej diecezji, sprawdź kto jest księdzem wizytatorem religii możesz zwrócic się do niego, jednak nie liczyłabym na to, iż w czasie wizytacji katechetka będzie się zachowywać naturalnie. Mimo wszystko tą sprawą powinni zająć się rodzice, to chyba jest w ich "interesie", aby ich dzieci były uczone z godnie z prawdami wiary i ogólnie przyjętymi normami.
_________________ Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...
Zbierzcie podpisy wśród uczniów. Postarajcie się o wsparcie rodziców. Podajcie rzeczowe argumenty o błędach (nie emocjonalne). Samorząd uczniowski chyba istnieje?
Jak nie pomoże na znak protestu możecie zażądać zajęć z etyki zamiast religii.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Zebranie podpisów uczniów nic nie wniesie konkretnego.
Lepiej zaapelować do lepszej natury rodziców.
Chociaż, jak mi się zdaje, problem leży w zupełnie innym miejscu - dlaczego lekcje religii katolickiej są w szkołach, które z definicji są państwowe i świeckie?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Wiek: 16 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 300 Skąd: lubelskie
Post nr 8, Wysłany: 2008-08-25, 01:11
W drugiej klasie, mieliśmy podobną sytuację, tyle, że chodziło o informatyka. Był gburowaty, narzucał każdemu swoje zdanie, etc. Co poniektóre osoby skarżyły się do wychowawczyni, ale to nie pomagało... W końcu jedną godzinę lekcyjną poświęciliśmy właśnie temu informatykowi. Wychowawczyni wysłuchała naszych uwag i kilka dni później kazała nam wypełnić ankiety, na których były pytania typu: "Czy uważasz, że lekcje informatyki w naszej szkole są dobrze prowadzone?", "Co ci się w nich nie podoba?", etc.
Rezultat? W trzeciej klasie dostaliśmy nowego nauczyciela.
Może zaproponujcie dyrektorowi przeprowadzenie takowej ankiety i zanieście jej wyniki do kogoś,kto nadzoruje pracę katechetki, albo coś w tym stylu
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
Jednakże jest to wciąż leczenie objawowe, zamiast usunięcia przyczyny.
Po pierwsze, szkoła jest dla wszystkich, a nie tylko dla katolików, dlatego też lekcje religii nie powinny odbywać się w szkołach, ale w kościołach.
Po drugie, żaden nauczyciel nie ma takiej autonomii, jak katecheta, który podlega biskupowi, a nie dyrektorowi.
Już same założenia tej części systemu edukacyjnego są chore.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Szkoła jest dla wszystkich, więc w miarę możliwości organizuje się też zajęcia innych religii. Co do podlegania pod biskupa, to się zgadzam, że wszyscy nauczyciele powinni podlegać pod dyrektora.
_________________ As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
Wiek: 19 Dołączyła: 25 Mar 2008 Posty: 713 Skąd: lubelskie
Post nr 11, Wysłany: 2008-08-25, 09:50
W końcu katecheta to tai sam nauczyciel, jak każdy inny czy to matematyk, chemik bądź historyk. Inna sprawa jeśli religii uczy ksiądz. Właśnie ja będę mieć od wrezśnia lekcje z księdzem.
_________________ Cała natura jest chemią, a ród ludzki akademią:
Całe twe życie w tej szkole, rozpędzaj w ciężkim mozole...
Wiek: 16 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 300 Skąd: lubelskie
Post nr 12, Wysłany: 2008-08-25, 16:59
Gigi20 napisał/a:
Inna sprawa jeśli religii uczy ksiądz. Właśnie ja będę mieć od wrezśnia lekcje z księdzem.
Ja już miałam jeden rok lekcje z księdzem i teraz, w gimnazjum, będzie mnie uczył również ksiądz... Co ciekawsze, jest to ten sam ksiądz, który uczył moją mamę i powiedział o niej, iż: "jest przesiąknięta komunizmem jak gąbka"...
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
Szkoła jest dla wszystkich, więc w miarę możliwości organizuje się też zajęcia innych religii. Co do podlegania pod biskupa, to się zgadzam, że wszyscy nauczyciele powinni podlegać pod dyrektora.
Tutaj chodzi o to, że szkoła jest niejako wykorzystywana do promocji konkretnego wyznania, a zadaniem szkoły jest uczyć aktualnej, potwierdzonej faktami wiedzy, a nie przypuszczań konkretnej grupy społecznej. To tak jakbyśmy idą do sklepu, wzięli chleb, masło, ser, szynkę, inne towary, zaś do wyboru byłby tylko jeden rodzaj herbaty - nie byłoby możliwości zrezygnowania z herbaty, wyboru jej innego rodzaju, czy wzięcia kawy, bądź też mleka.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nie masz racji, nikt nikogo do chodzenia na religię np. katolicką zmusić nie może. Jeżeli katolicy czy prawosławni chcą uczyć się o swojej wierze, to dlaczego im to utrudniać? Ja - tak jak z resztą większość uczniów - na lekcje religii w salkach katechetycznych czy przy kościołach bym nie chodził, a tak może coś się ktoś nauczy
_________________ As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum