Przedmiot nauczania: Ścisłość ponad wszystko :)
Wiek: 22 Dołączył: 09 Sty 2008 Posty: 26 Skąd: Bielawa
Post nr 1, Wysłany: 2008-01-12, 16:57 Ksiądz i autorytet ?
No to tak ... Mowi sie , że z zajec reiligi w szkole mozna wynieść wiele pozytywnych aspektów . Hehehe być moze , ostatnio przez miesiąc mielismy zajecia z księdzem , który na wstepie witając sie z nami zapodał krótka historyjke o sobie .
Przytoczyl , że był kiedyś pseduo kibicem druzyny pilkarskiej , chodzil na tzw. "ustawki" , niestety jego krępa budowa nie pozwalała mu na mordobicia , dlatego rzucał z daleka w innych kamieniami i cykał fotki
Mowi też ,że popęd seksualny zaniknie 3 dni po jego śmierci bo to normalne ze kazdy facet ma ochote na stosunek z kobietą ...
Śmiać sie ?
Płakać ?
Nie wiem , jak kto woli , ale prosze mi na 2 raz nie wmawiać , ze mam sie kierowac pozytywnym nastawieniem do swiata księży , do ktorych rzekomo zawsze mozemy pojsc , porozmawiac i sie wyzalic , ktorzy udzielaja nam rozgrzezenia ?!
No tak ostatnio udzielono mi rozgrzeszenia , jeszcze dobrze nie zakonczylem wypowiadac swoje grzechy a duchowny juz mi stuknal w konfesjonal
Przedmiot nauczania: matematyka, fizyka
Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 757 Skąd: z daleka
Post nr 2, Wysłany: 2008-01-12, 18:55
Chesiu, w takich przypadkach należy wyciągać wnioski metodą dedukcyjną, czyli - od ogółu do szczegółu. Ty zastosowałeś metodę indukcyjną - od szczegółu do ogółu. Czyli, stosując indukcję - na podstawie jednego ucznia można ocenić całą klasę ? Raczej nie.
Ksiądz - autorytet? Dziwne pytanie. Tak samo mógłbyś spytać w związku z każdym innym zawodem. ksiądz to ksiądz, taki sam człowiek jak każdy inny, jeden lepszy, drugi gorszy. Trafiasz na różnych ludzi w życiu i tyle.
Przedmiot nauczania: Ścisłość ponad wszystko :)
Wiek: 22 Dołączył: 09 Sty 2008 Posty: 26 Skąd: Bielawa
Post nr 6, Wysłany: 2008-01-12, 20:15
Nie prawda Ksiądz to w pewien sposob autorytet , osoba duchowna ktora prowadzi lekcje majaca na celu wprowadzenie podstaw duchowych dla ucznia .
Tak to czlowiek jak kazdy inny ale jednak jakies zobowiazanie jest .
A ja z założenia takiego wychodzę, jak napisałam. Fakt, iż ktoś jest księdzem/nauczycielem.lekarzem.policjantem ect. nie oznacza, iż jest to równocześnie dobra osoba. Owszem, pewnych cech charakteru lubimy od nich wymagać, ale wymagania swoje, życie swoje Ideałów nie ma.
A ja z założenia takiego wychodzę, jak napisałam. Fakt, iż ktoś jest księdzem/nauczycielem.lekarzem.policjantem ect. nie oznacza, iż jest to równocześnie dobra osoba. Owszem, pewnych cech charakteru lubimy od nich wymagać, ale wymagania swoje, życie swoje Ideałów nie ma.
Tak, zgadzam się jednak nieco bym rozwiną tą myśl o własne spostrzeżenia.
Owszem, pewnych cech charakteru lubimy od nich wymagać, ale wymagania swoje, życie swoje
Ogólnie cech, nie tylko charakteru, wymaga się po danym zawodzie.
Nie chcesz by operował Cię lekarz który mdleje na widok krwi, bądź któremu się trzęsą ręce. Nie chcesz, by strażak był na tyle słaby, aby nie mógł Ci pomóc w płonącym budynku. Nie chcesz by policjant był na tyle leniwy aby nie przyjechał Ci pomóc w razie potrzeby... i tak być NIE MOŻE. Odpowiednia funkcja zobowiązuje.
Tak jak od wyżej wymienionych zawodów wymaga się spełnienia danych cech, tak od ojca duchownego wymaga się zadatków na zaszczepianie, oraz rozwijanie odpowiedniej drogi duchowej, bądź też moralnej u osób kształcących się.
Dajmy na to Katecheta nie powinien mówić o tym że łamie prawo w jakiś niemoralny sposób i jest mu z tym dobrze ( przykładem pobicie ). Jeżeli jednak mówi ze kiedyś to robił, wyraża skruchę, to czemu nie ?
Tak samo od księży powinno sie wymagać jak najmniejszego uzależnienia od materializmu, a w mojej opinii wręcz wyzbycia się jego ! Osoby duchowe które skupiają się wokół dóbr materialnych, zostają przez nie mimowolnie oślepione a co za tym idzie błądzą w służbie mamonie a nie Bogu.
W tych trudnych duchowo czasach są jednak odłamy, i nie należy na nich się skupiać.
Za pewne jest to młody ksiądz, i miał coś na celu. może chciał nawiązać lepszy kontakt ?
_________________ Nie mów nie, bo będę myślał, że nie
Powiedz tak, to słowo lepszy mam smak
Nie mów nie, niech jeszcze potrwa ten sen
Bądźmi dziećmi jeszcze raz
Jeszcze raz...
Jest taki temat o spoufalaniu. Tu pokazany jest przykład niezdrowego spoufalania się z uczniem. Ksiądz buduje swoje relacje z uczniem w oparciu o mruganie do ucznia" wicie rozumicie czarny też człowiek, ja jestem swojak, bo kiedys byłem kibolem"
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie miałam nigdy niestety lekcji z duchownym. Ale na pytanie, czy ksiądz może być autorytetem odpowiem. Może nim zostać. Sama jednego duchownego uważam za autorytet. Zawsze wesprze, pomoże, zrozumie. Swoim życiem pokazuje mi, jak należy czynić. Ale bardzo ciężko znaleźć takich duchownych...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum