Post nr 1, Wysłany: 2011-09-02, 20:25 Lekcja religii a parafia
Witam,moja siostra ma problem,ponieważ w tym roku zmienił Jej się katecheta (jest w klasie maturalnej) i chciałaby się wypisać z religii. Aczkolwiek słyszała, ze wówczas idzie pismo do parafii i może mieć w przyszłości problemy z zawarciem małżeństwa,czy jest to prawda?
Chce się wypisać z lekcji z religii,ponieważ Ksiądz traktuje swoja lekcje jako najważniejsza i bardzo dużo wymaga,a w klasie maturalnej tak naprawdę szkoda poświęcać czas na naukę religii.
W klasie maturalnej robi się chyba kurs przedmałżeński, wymagany do zawarcia małżeństwa. Można go zrobić później, ale podejrzewam, że problemy mogą jakieś być, bo Kościół jest organizacją, często sprawiającą problemy
Swoją drogą, po jednym dniu zajęć szkolnych wiadomo już, że owy ksiądz jest taaaaki straszny? Być może dlatego, że na religii nie pozwoli przepisywać prac domowych z "polaka" czy "matmy", albo inne tego typu rzeczy?
Ten ksiądz uczył rok temu, w jednej klasie było kilka osób zagrożonych, jedna osoba nie zdała. Ksiądz wymaga tak jak na j. polskim czy innych przedmiotach. Pyta, robi kartówki sprawdziany, na które właśnie trzeba się uczyć, bo to nie jest kartkówka z "Ojcze nasz"
_________________
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 387 Skąd: ze szkoły
Skoro to jest wasza religia, to się jej uczcie. Problemy? To albo dostosujecie się do prawa panującego w kościele, albo dogadacie z księdzem, albo apostazja.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 5, Wysłany: 2011-09-04, 11:16
justyna89 napisał/a:
zmienił Jej się katecheta
A kimże to jest twoja Siostra, że aż trzeba o Niej pisać z wielkiej litery? Jesteś siostrą jakiejś świętej?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Fakt moje niedopatrzenie, ale może mógłby się ktoś wypowiedzieć na temat? Bo jak na razie nie otrzymałam konkretnej odpowiedzi.
Religia lub etyka jest takim samym przedmiotem jak inne, więc ksiądz prowadzący te zajęcia ma prawo wymagać wiadomości.
Czego się wymaga na takich zajęciach to decyzja władz kościelnych, dzięki Konkordatowi maja wolną rękę.
Tak więc jeśli ktoś chce uczęszczać na religie, to musi się tym rygorom podporządkować.
Z punktu widzenia ucznia oczywiście najlepiej by było, aby wymagań takich ten ksiądz nie stawiał, wielu zresztą prowadzi te zajęcia "bezstresowo"
Ich praca - ich decyzja, nie mnie oceniać zła, czy dobra.
Zakładając, że ten ksiądz jest po prostu wredny i wymaga zbyt wiele, siostra nie chce mieć problemów z religią w obliczu egzaminów, a jednocześnie obawia się o ewentualne problemy przy zawieraniu małżeństwa, to sugeruję co następuje:
Zapisać się na etykę. Wpływu na siłę wiary mieć to nie powinno. I wilk syty i owca cała.
Kurs przedmałżeński można zrobić np. w duszpasterstwie akademickim.
Ślubu udzielą bez problemu, ofiara czyni cuda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum