Post nr 1, Wysłany: 2011-01-19, 18:13 Nieklasyfikacja, choroby itp
Jak w tytule, wyszło na to, że jestem nieklasyfikowany z j. angielskiego (52% nieobecności - jedna lekcja/godzina), co więcej - może mi też wyjść nks z chemii, biologi lub fizyki, to przez moje spore zachorowalności, no i tu nasuwa się pytanie, co zrobić w takiej sytuacji? W sprawie j ang poszedłem zapytać się, czy jest możliwość wyrownania sobie tych niebocenosci poprez 2gi semestr i ewentualnie w czasie 2giego sem zaliczyć jakoś ten 1szy, bez konieczności pisania tego cholernego egzaminu. Niby jest taka możłiwość, ale co z innymi przedmiotami, nie chcę pisać 50 egzaminów, mam średnią ~4.0, zależy mi na nauce i tak dalje, nie wyobrażam sobie powtarzać klasy, sporo chorowałem i tak wyszło. Co mogę zrobić?
No ale jeżeli się systematycznie uczysz, to napisanie nawet kilku egzaminów nie będzie dla Ciebie problemem.
Masz jakieś oceny z przedmiotów zagrożonych nie klasyfikowaniem?
Co do średniej, to się nie martw, bo przecież liczysz na przymrużenie oka i wstawienie Ci oceny poniekąd za friko. nawet jeśli udałoby Ci sie kogos przekonać, to przecież 4 Cu nie wstawi.
Vercon, zazwyczaj w szpitalu funkcjonuje coś w rodzaju szkoły dla osób, które muszą spędzić tam zostać na dłużej. Na prowadzonych tamże "lekcjach" zazwyczaj bardzo łatwo zdobywa się pozytywne oceny. Nie miałeś takiej formy edukacji?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
No cóż, biorąc pod uwagę Twoje nieobecności nauczyciel ma prawo podjąć decyzję o nieklasyfikowaniu. Jeśli znając Ciebie uzna, że może Ci zaufać, a to co osiągnąłeś do tej pory wystarczy, by ustalić pozytywna ocenę, to ja ustala.
Spróbuj porozmawiać, o ile jeszcze masz na to czas.
Verconie, o otrzymaniu promocji do następnej klasy decyduje ocena ustalona podczas klasyfikacji rocznej, więc świat się jeszcze nie zawali. Na pewno uda Ci się zadbać o bezpieczną sytuacje w drugim semestrze.
I popraw swój profil...chyba, że wpadłeś na chwilę;)
To aż dziwne. Ale skoro byłeś hospitalizowany, to z pewnością masz wypis ze szpitala. Zazwyczaj nauczyciele idą na rękę osobom, które z niezawinionych przez siebie powodów były nieobecne. Porozmawiaj z nimi, w razie czego możesz pokazać wypis na potwierdzenie swoich słów.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nauczyciel ustala termin i sposób zaliczenia materiału zrealizowanego w pierwszym półroczu, a ocena roczna nie musi być średnią arytmetyczną, choć tak często bywa.
Tak więc zawalając 1 semestr nie uciekniesz przed koniecznością jego zaliczenia.
No więc jak nie zdam to nie przechodzę? to bezsensu, jakbym miał celujący na drugi semestr i 1 na pierwszy to co? u nas jest średnia ważona i na końcu roku wszystkie oceny sie sumuje i liczy średnią ocen - średnią ważoną.
_________________ Pround, founder and member of the Nephilims. Don't forget it.
jak mam 1 na 1 sem jak nie zdam egazminu, np a w 2 sem mam dostateczny to wychodzi mi dopuszczający , tak?
Na koniec roku otrzymujesz ocenę za cały rok pracy. Jeżeli nauczyciel uzna, że nadrobiłeś zaległości, bo na przykład wcześniejsze wiadomości były niezbędne do opanowania bieżącego materiału, to wtedy możesz mieć dostateczny. Może też być taka sytuacja, że będziesz musiał dodatkowo zaliczyć wcześniejszy materiał.
Może też być i tak, że biorąc pod uwagę wcześniejszy niedostateczny, nauczyciel wystawi na koniec dopuszczający.
Zawsze warto na ten temat z nauczycielem porozmawiać.
To decyzja nauczyciela w jaki sposób i na jakiej podstawie ustala ocenę roczną. Skoro wiesz, że Twój nauczyciel robi to na podstawie średniej ważonej, to OK.
Ale chyba nie przypominam sobie jednak nauczyciela, który byłby na tyle nierozsądny by podarować uczniowi ten pierwszy semestr i przejść nad jedynką do porządku dziennego. No bo poza pewnymi wyjątkami trudno bez opanowania pierwszego semestru opanować drugi.
Czyli jednak da się obejść ten egzamin jeśli się dobrze 'dogada' z nauczycielem?
Dogadać to się masz w przypadku oceny niedostatecznej z tego egzaminu.
Wtedy musisz porozmawiać i spytać, czy masz możliwość zaliczenia materiału, z którego dostałeś niedostateczny i ewentualnie w jakim terminie.
No ale jeśli bez egzaminu np jakoś bd chciał zaliczyć w 2 sem pierwszy, robić jakeiś prace dodatkwoe, coś pisać jakeiś kartkówki czy cokolwiek, nie wiem. WIEM,że na takim egzaminie zeżrą mnie nerwy, nie będę nic pamiętał i skończę się tak, że nie zdam ze średnią 4,0, która jest chyba 3cia/4 w klasie... a średnia klasowa to chyba z 2,67... nie ma tu za wielu "orłów"...
BTW ten egzamin pisany jest w sierpniu chyba? czy czerwcu? na koniec roku jakoś przecięz to jak się moge dogadać , skoro to juz koniec?
_________________ Pround, founder and member of the Nephilims. Don't forget it.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum