Post nr 1, Wysłany: 2010-06-15, 10:12 Nieklsyfikowanie
Witam, jestem uczniem II klasy LO. Mój problem polega na tym, że mam nieklasyfikowanie z wychowania fizycznego. Zaznaczę od razu, że mam oceny i ponad 50% ocności na lekcjach. Nauczyciel wystawił mi nieklasyfikonie, ponieważ nie ćwiczyłem na ponad 50% w-f'ach. Czy jest to zgodne z "prawem"? Na 22 z 38 w-f'ach nie ćwiczyłem lecz sidziałem na ławce. Nasz statut mówi, że uczeń, który nie uczstniczył na ponad połowie zajęć może być nie klasyfikowany. Czy nauczyciel poprawnie go interpretuje? Dodam jeszcze, że mam więcej ocen, niż osoby z piątkami i czwórkami.
Proszę o poważne i konkretnie odpowidzi. Przepraszam też za nadmiar spacji, ponieważ klawiatura odmawia mi posłuszeństwa. Z góry dziekuję.
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 2, Wysłany: 2010-06-15, 12:08
Rozporządzenie MEN w sprawie klasyfikowania i oceniania:
Cytat:
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.
Jeżeli zatem łączna liczba nieobecności na zajęciach nie przekracza połowy przewidzianych planem, to klasyfikacja jest obowiązkowa. "Nie uczestniczenie" w zajęciach w-f w sensie odmowy wykonywania ćwiczeń może być jedynie podstawą do uzyskania oceny niedostatecznej z tych zajęć, nie ma zaś mowy o odmowie klasyfikacji. Należy zatem koniecznie sprawdzić, czy w dzienniku lekcyjnym zapisano Twoje nieprzygotowania do w-f jako nieobecności na zajęciach (a to byłoby wykroczenie nauczyciela poprzez poświadczenie nieprawdy) czy tylko jako adnotacje "nie ćwiczy".
Wasz Statut zawiera pewien błąd. Reguluje kwestie klasyfikacji ucznia, choć nie jest do tego powołany. Warunki klasyfikacji ucznia określa akt prawny wyższego rzędu - Rozporządzenie MEN. Statut Szkolny może jedynie określić wewnątrzszkolny system oceniania (a nie klasyfikowania!).
Zwróć się do nauczyciela i poproś o klasyfikowanie. Żadnego grożenia i wymachiwania paragrafami. Spokojnie wyjaśnij jak to wygląda. Nauczyciel może się mylić i trzeba go z błędu wyprowadzić.
Gdyby jednak uparł się to następną instancją jest Dyrektor Szkoły, gdzie należy zgłosić zaistniały problem (sugeruję poprosić rodziców o pomoc) i prosić o podjęcie stosownych działań.
Gdyby i to nie pomogło to należy pisemnie zwrócić się do Dyrekcji Szkoły o zajęcie stanowiska wobec tej sprawy i wskazanie podstaw prawnych decyzji o nieklasyfikowaniu, a następnie kopię pisma skierować do właściwego miejscowo Kuratorium Oświaty.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
Dziękuję za opowiedź. Wszystko już rozumiem. Jutro porozmawiam z moim nauczycielem. Jeszcze raz wielkie dzięki i życzę miłego wypoczynku podczas wakacji.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 4, Wysłany: 2010-06-15, 12:42
demonit0 napisał/a:
Na 22 z 38 w-f'ach nie ćwiczyłem lecz sidziałem na ławce
Z jakiego powodu?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 7, Wysłany: 2010-06-15, 16:10
Witold Telus napisał/a:
czy w dzienniku lekcyjnym zapisano Twoje nieprzygotowania do w-f jako nieobecności na zajęciach (a to byłoby wykroczenie nauczyciela poprzez poświadczenie nieprawdy)
Wątpię, czy przepis karny miałby tu zastosowanie.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Gdyby i to nie pomogło to należy pisemnie zwrócić się do Dyrekcji Szkoły o zajęcie stanowiska wobec tej sprawy i wskazanie podstaw prawnych decyzji o nieklasyfikowaniu, a następnie kopię pisma skierować do właściwego miejscowo Kuratorium Oświaty.
Jakbym Mateusza N. czytała.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 9, Wysłany: 2010-06-15, 16:50
edzia napisał/a:
Jakbym Mateusza N. czytała.
Ano nie wiadomo, kto na kogo ma większy wpływ i kto kogo uczy: nauczyciel ucznia, czy uczeń nauczyciela.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Czyli jednak przestępstwo. I to tej samej "rangi", co fałszerstwo...
Dokładnie, fałszerzy zazwyczaj spotyka kara dyscyplinarna.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 12, Wysłany: 2010-06-15, 21:00
676 napisał/a:
Czyli jednak przestępstwo. I to tej samej "rangi", co fałszerstwo...
Posługujesz się sloganami, których znaczenia nie rozumiesz.
"Poświadczenie nieprawdy" - rozumiem, że chodzi o art. 271 kk. Przeczytaj go uważnie, bo tam jest napisane zupełnie co innego, niż opisane w tym wątku.
"Fałszerstwo" - czyli art. 270? Życzę powodzenia w dowodzeniu przed sądem, że nauczyciel miał zamiar sfałszować dokumentację szkolną, wpisując uczniowi niećwiczącemu na zajęciach nieobecność do dziennika.
Znów głupio brniesz, a wiedzy ci brakuje.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.
Tak więc jeżeli masz odpowiednią ilość ocen to nauczyciel musi Cię klasyfikować.
Ja miałem taką sytuację, że jeden z moich uczniów w II semestrze pojawił się na dwóch lekcjach, na których zdobył dwie oceny. Reszta klasy miała po 3. W takiej sytuacji trzeba klasyfikować, gdyż mamy podstawe do wystawienia oceny. Dla mnie to chore, ale trudno
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 14, Wysłany: 2010-06-15, 21:23
A gdzie przepraszam w tym paragrafie jest mowa o "odpowiedniej liczbie ocen"? Jest mowa tylko i wyłącznie o nieobecnościach, i że jeśli jest ich zbyt wiele to nauczyciel może nie klasyfikować ucznia, bo próba klasyfikacji byłaby zbyt dużą loterią.
Mam i ja taki przypadek. Uczeń miał mieć w sumie 30 lekcji w ciągu roku szkolnego. Zdołał być na 8 i zdobył w sumie 5 ocen. Dyrektor usiłował wymusić na mnie klasyfikowanie ucznia. Twierdził uparcie, że nie mam prawa odmówić wpisania mu oceny klasyfikacyjnej. Skonsultowałem się z MEN i tam potwierdzono, że wcale nie muszę. Jeśli z powodu licznych nieobecności uznam, że nie mam podstaw to lepiej nie klasyfikować niż ryzykować naruszenie trybu wystawienia oceny. Po dłuższej rozmowie Dyrektor przyznał mi rację.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
Kolinie, powinieneś dokonać po prostu innego wytłuszczenia:
kolin napisał/a:
§ 17. 1. Uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych, jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej (semestralnej) oceny klasyfikacyjnej z powodu nieobecności ucznia na zajęciach edukacyjnych przekraczającej połowę czasu przeznaczonego na te zajęcia w szkolnym planie nauczania.
A wtedy zastanów się co jest podstawą klasyfikowania: posiadanie ocen, czy obecność na zajęciach.
Przepis mówi: "może nie być klasyfikowany", więc dyrektor zapewne usilnie namawiał Cię do sklasyfikowania ...dobitnie Cie na mawiał, a Ty uległeś. I tyle.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum