Post nr 1, Wysłany: 2011-05-12, 16:18 Nieobecny nauczyciel
Witam.
Zbliża się koniec II semestru, a nauczyciel z chemii pojawił się na 3-4 lekcjach (jedna tygodniowo). Nauczyciel z fizyki 7-8 razy (dwie tygodniowo).
Z chemii nie mam jeszcze ani jednej oceny, a podobno wymagane są 3 aby uczeń mógł być klasyfikowany.
Natomiast z fizyki jest jescze gorzej. Jedynie jedynka za odpowiedź. Poza tym, napisałem z tego przedmiotu sprawdzian (dość dobrze mi poszło) i nauczyciel po dwóch miesiącach wraca, stwierdzając, że je zgubił i kazał klasie napisać poprawę - mnie na niej nie było, bo sobie zwyczajnie poszedłem, myśląc, że go znowu nie ma. Mało tego, podczas tej poprawy pozwolił korzystać wszystkim z zeszytów i potem nie sprawdziwszy wpisał wszystkim piąteczki. Dodam, że za pierwszy semestr otrzymałem:
Fizyka - 5
Chemia - 4
I teraz pojawia się moje pytanie - co mogę zrobić?
Kiedy uczeń nie chodzi na lekcje wybucha wielka awantura, pedagodzy dzwonią do rodziców, strasząc kuratorem, otrzymujemy nieklasyfikowanie itd. Tymczasem nauczycielom ma wszystko uchodzić płazem? Zostały trzy tygodnie nauki, a ja mam teraz wyciskać z siebie ile się da, żeby nie dopuścić do nieklasyfikacji? Przecież to śmieszne.
Nie, ale nadal pozostaje to śmieszne. Po części też głupie, bo skoro nauczyciele sobie robią wagary to powinno się za nich znaleźć zastępstwo Można przecież zrozumieć żal ucznia, który musi nadrabiać czas stracony nie ze swojej winy.
_________________ As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
Z chemią już nie mam problemu, za to z fizyką nadal.
Dwa tygodnie temu moi rodzice dostali wezwanie do szkoły, aby poinformować ich o grożącej ocenie niedostatecznej z fizyki. Od tego czasu zmieniło się tylko to, że pierwsza grupa miała zastępstwo z innym nauczycielem tego przedmiotu, natomiast druga grupa (w tym ja) była zwalniana cały czas. Może dyrektor uznał, że jak niektórzy z drugiej grupy dostali za darmo oceny, to niech je mają i nie trzeba u nich prowadzić lekcji.
Teraz moje pytanie - Jeżeli sytuacja się nie zmieni, to czy z piątką na półrocze jestem zmuszony pisać egzamin klasyfikacyjny, aby zdać?
Zakładając sytuację, jak w Twoim opisie, nie rozumiem czemu nauczyciel uznał, że jesteś zagrożony. Skoro dałem Ci piątkę na półrocze, to przecież nie za darmo. Nie uznałbym, że nie jesteś w stanie uzyskać co najmniej oceny dopuszczającej.
Myślę, że to zawiadomienie pojawiło się na zasadzie "gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą".
PozdroG napisał/a:
Może dyrektor uznał, że jak niektórzy z drugiej grupy dostali za darmo oceny, to niech je mają i nie trzeba u nich prowadzić lekcji.
Nie próbuj domyślać się powodów takich, czy innych decyzji, bo to co wymyślasz brzmi głupio...by nie nazwać tego inaczej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum