Rozśmieszyła mnie pani tym 80 latkiem ja oczywiście mam odmienne poglądy niż moi ,,rówieśnicy'' a jest to myślę spowodowane dorastaniem w ,,oryginalnej'' atmosferze. Ale nie o o tym jest temat co pani sądzi o postawach uczniów w szkole.
spostrzegłem, że większość dzieci nie słucha na lekcji, przeszkadza np. pisząc liściki. To bardzo smutne, że taka jest postawa dzisiejszej młodzieży
Kiedyś ktoś mi powiedział, że ważne jest to żebym umiała, a wtedy liściki się nie liczą. Rozumiem, że ty jesteś idealny, reprezentujesz prawidłową postawę ucznia na lekcji, patrzysz 45min na nauczyciela, oburzasz się gdy inni nie zagłębiają się tak mocno na lekcji jak ty.Nie zmienisz świata.Liściki były już znane gdy moi rodzice chodzili do szkoły, ja też je piszę i sądzę, że będą jeszcze długo pisane Nie jeden profesor rozrabiał w dzieciństwie na lekcji ; )
Dorastanie w "oryginalnej" atmosferze...
Czyli wszyscy którzy piszą np. liściki to patologie, szkolne rozbójniki itp?
przyszlyhistoryk napisał/a:
ja oczywiście mam odmienne poglądy niż moi ,,rówieśnicy''
Ja w ogóle sądzę, że przeskoczyłeś sobie o etap życiowy do przodu.
_________________ ( :
antie
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Dołączyła: 24 Sie 2009 Posty: 360
Post nr 5, Wysłany: 2009-11-24, 20:26
ZazziXi napisał/a:
przyszlyhistoryk napisał/a:
ja oczywiście mam odmienne poglądy niż moi ,,rówieśnicy''
Ja w ogóle sądzę, że przeskoczyłeś sobie o etap życiowy do przodu.
Trafna diagnoza
Uczniu "przyszłyhistoryku" czy Ty to naprawdę Ty?
Spotkałam już na swojej drodze wielu uczniów, ale nigdy kogoś choć w części podobnego do Ciebie
Mam nieodparte wrażenie, że tu na forum to nie bardzo serio jesteś i się z nas wszystkich po prostu "nabijasz" (mam nadzieję, że w ogóle wiesz, co to potoczne wyrażenie znaczy)
W każdym bądź razie, ja przy Tobie wyraźnie poczułam się młodo - co najmniej jak nastolatka
I miałabym ochotę znowu tak beztrosko popisać sobie liściki na lekcji, albo pomarzyć o czymś znacznie przyjemniejszym niż nudna lekcja i nudni uczniowie
Szczerze mówiąc , to wolę jak mnie uczniowie czymś oryginalnym zaskakują, a nie tak siedzą bez ruchu wsłuchani bezkrytycznie w każde moje słowo
Zresztą dbam o to, żeby się zbytnio nie nudzili i w razie potrzeby ( bezruchu) potrafię ich rozruszać zapewniając dostateczną dawkę adrenaliny
Zazwyczaj wszystko załatwiam na przerwie. Uważam, że pisanie liścików jest pewną formą braku zainteresowania lekcją, braku szacunku do innych, dlatego baaardzo rzadko piszę liściki, jak już naprawdę się nudzę, zrobiłam zadanie i czekam na innych. Aby im zbytnio nie przeszkadzać piszę na kawałku papieru coś ołówkiem i pokazuję koleżance z ławki. Nie wędrują one przez pół klasy. Jak koleżanka mi daje znak, że przeczytała, to zmazuję i mogę pisać nowe Bardzo rzadko rozmawiamy na lekcji nie na temat, a że czasem obie zrobimy coś szybciej i czekamy... (zazwyczaj kończymy szybciej, ale to osobny temat ) Naprawdę, czasem są takie lekcje, że trudno czegoś nie bazgrolić na kawałku papieru... Na szczęście tylko czasami
EDIT:
A jak nauczyciel coś tłumaczy, to ja muszę patrzeć na niego, żeby zapamiętać. Jak mówi coś po raz pierwszy, to notuję, a jak wyjaśnia, to patrzę Dzięki temu zapamiętuję dużo z lekcji. I w takiej sytuacji absolutnie nie wyobrażam sobie pisania liścików.
dzięki Ingeborga, że podzielasz moje zdanie
Pisanie liścików jest zachowaniem bezczelnym wobec nauczyciela. Nigdy nie wysyłałem ani nie odbierałem żadnych treści napisanych na papierze.
Zawsze jestem wsłuchany lekcje niezależnie od rodzaju przedmiotu czy to matematyka czy język polski ( pomimo, że jestem humanistą i talentu do nauk ścisłych nie posiadam)
Aaaa zaopmiałem dodać, że czasem na marginesie w zeszycie rysuje ciekawe kompozycje kwiatowe (kwiatki). Ma to urozmaicić monotonię zeszytu przedmiotowego.
Pani Antie jeżeli nie wierzy Pani że jestem dzieckiem to podaje argumenty, że dzieckiem jednak jestem.
- zdjęcie, które dałem
- można przeprowadzić specjalny test psychologiczny mający dokonać względnej analizy, czy jestem dzieckiem.
- poza tym można przeprowadzić jeszcze konwersację Skype
Jest jeszcze więcej argumentów ale to są te najważniejsze.
Pozatym odpowiadając na jedno z pytań. Nikt nie jest idealny ja również. Moimi wadami jest np. za częsta nauka. Inni mówią, że moją wadą jest to, że nie gram z nimi w piłkę i nie chodzę na dyskoteki itd. Ale ja się z nimi nie zgadzam bo sport moim zdaniem jest nieudolnym tworem ewolucji cywilizacji , który ma za zadanie zaspokoić pierwotne instynkty ludzi.
W mojej szkole uczniowie dodatkowo obrzucali się kredą !!. Wcześniej ukradli ją z półki tablicy. Oprócz aktu kradzieży dokonali wandalizmu i przeszkadzali na lekcji pracownikowi oświaty.
katty
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: mazowieckie
Post nr 9, Wysłany: 2009-11-25, 17:05
Ojoj, toż to nie przyszły historyk tylko przyszły policjant rośnie, który będzie w wymyślny sposób wypowiadał się na ekranie telewizora na temat kradzieży w osiedlowym sklepie
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 134 Skąd: Planeta Ziemia
Post nr 13, Wysłany: 2009-11-25, 21:56
przyszlyhistoryk napisał/a:
Pisanie liścików jest zachowaniem bezczelnym wobec nauczyciela. Nigdy nie wysyłałem ani nie odbierałem żadnych treści napisanych na papierze.
Oh, jestem bezczelna ; ( Dość często to słyszę ; ((.
przyszlyhistoryk napisał/a:
Aaaa zaopmiałem dodać, że czasem na marginesie w zeszycie rysuje ciekawe kompozycje kwiatowe (kwiatki). Ma to urozmaicić monotonię zeszytu przedmiotowego.
A to nie jest bezczelność? Ja nigdy nie pisze po marginesie.
przyszlyhistoryk napisał/a:
W mojej szkole uczniowie dodatkowo obrzucali się kredą !!. Wcześniej ukradli ją z półki tablicy. Oprócz aktu kradzieży dokonali wandalizmu i przeszkadzali na lekcji pracownikowi oświaty.
Ukradli, obrzucali, przeszkadzali !! Skandal ; ) Do więzienia z nimi, dożywocie.
Fakt, jesteś inny niż twoi "rówieśnicy" tylko nie wiem czy w pozytywnym znaczeniu.Tu nie chodzi o to żebyś rzucał się kredą, ale to co tu wypisujesz mnie po prostu śmieszy. Mam nadzieje, że za kilka lat się to zmieni.Nie próbuj na siłę być kimś kim nie jesteś.Gdyby każdy był taki jak ty to świat byłby naprawdę szary, schematyczny pozbawiony barw, prawdziwej natury ; ( Przecież zabawa jest potrzebna w życiu Ja jestem dzieckiem, ty nie.W niedosłownym znaczeniu...
A mnie drażnią dzieci, które na siłę usiłują być dorosłe.
Tak patrzę na to forum, patrzę, patrzę i widzę, że nauczycieli to chyba drażnią wszystkie dzieci.
Jak są za bardzo "dorosłe" - źle. Jak za bardzo "dziecinne" - też źle. Jak robią to, co statystycznie właściwe dla ich wieku - też niedobrze.
Jak są niekoleżeńskie i nie identyfikują się z grupą - tragedia! Jak są solidarne, koleżeńskie, umieją się "skrzyknąć" we własnej sprawie - broń Cię Panie Boże! Już nie wiem, jaka ta młodzież powinna według Was być, żebyście zadowoleni byli.
Proszę tylko nie traktować mojego postu przesadnie poważnie.
Cytat:
Nie próbuj na siłę być kimś kim nie jesteś.Gdyby każdy był taki jak ty to świat byłby naprawdę szary, schematyczny pozbawiony barw, prawdziwej natury ; ( Przecież zabawa jest potrzebna w życiu
Uważaj, Koleżanko! Możesz się tutaj zapędzić w swoim rozumowaniu!
Może to właśnie jest strona osobowości, która jest prawdziwym nim, kimś, kim jednak NAPRAWDĘ jest? I może bycie kimś podobnym do tych, których widzisz na co dzień, byłoby dla niego udawaniem kogoś, kim nie jest w imię tylko tego, żeby ogół uczniów i naczycieli (tu bezpośrednio odnosze się do moich przedmówców) przestał się z niego... no, drodzy Państwo - nomen omen - nabijać.
Pamiętaj, że każdy ma własną wizję świata. Dla Ciebie piękny świat to świat zbilansowanej powagi i zabawy, dla mnie - świat pozbawiony ludzi fuszerujących pracę nauczyciela oraz taki, gdzie nikt nie dyskryminuje mężczyzn, a dla niego - świat powagi wręcz śmiertelnej (choć dla Was graniczącej z groteską) którą chciałby, by reprezentowano już od najmłodszych lat.
Tobie nikt nie każe być taki, jak on. Ani taki, jak ja. Ty też pozwól mu być takim, jakim się czuje, że powinien być. To nieładnie, jak kogoś stara się na siłę zmieniać.
Ludzi powinno się doceniać za to, że mają odwagę być takimi, jakimi są, bądź jakimi się czują. Nie podoba mi się postawa części uczniów i nauczycieli, którzy wypowiedzieli się w tym temacie przede mną. Nikt Wam oczywiście nie każe mieć własnego zdania na temat ludzi i ich dziwactw. Ale już wyczucie odpowiedniego sposobu wyrażania tego zdania jest w zawodzie nauczycielskim zwłaszcza (!) nieodzowne! Ja nie powinienem mieć nawet powodu tego tutaj pisać! To podstawowa podstawa, jak dla ucznia kolejność epok literackich, albo wzór na deltę!
A jeżeli o młodych ludzi chodzi - to muszą się po prostu tego, o czym tu pisałem, nauczyć. I mam nadzieję, że z biegiem czasu na własnej skórze się przekonają, dlaczego to jest takie ważne.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Przepraszam bardzo ZazziXi dlaczego zarzucasz mi, że udaję kogoś kim nie jestem. Nie udaję ja już taki jestem i naprawdę powinnaś to tolerować tak jak to dobrze ujął 676
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum