Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: malgala
2010-02-03, 15:11
NIESPRAWIEDLIWY NAUCZYCIEL
Autor Wiadomość
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2562
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 16, Wysłany: 2010-02-09, 01:36   

SaDYiA napisał/a:
Koleżanka jest akurat w technikum. A co do rekrutacji to dobry uczeń i tak będzie miał w miarę przyzwoite oceny i tak czy siak dostanie się do dobrej szkoły, a jak zabraknie tego jednego punktu to już tylko jego wina, mógł się postarać w innych sprawach liczących się do punktacji. No i zostaje jeszcze możliwość wygrania jakiegoś konkursu przedmiotowego, co wcale takie trudne nie jest.


Ale po co szukać drogi w myśl okrężnej logiki kobiecej, skoro można przysiąść do nauki i mieć lepsze oceny? :)
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
[uczeń]SaDYiA 

Wiek: 18
Dołączył: 02 Lut 2010
Posty: 24
Skąd: mazowieckie
Post nr 17, Wysłany: 2010-02-09, 01:51   

Ale jak już stwierdziłem oceny raczej wyznacznikiem wiedzy są mało dokładnym. Mnie wychodziła ocena 3 w gimnazjum, a wygrałem konkurs przedmiotowy i całą klasę w liceum biję na głowę, chociaż są i tacy co mieli 6. Czasami trudno zdobyć wyższą ocenę, chociaż wiedzę się ma. :) Dla mnie oceny są bezwartościowe, ale jeśli dla kogoś się liczą to jego sprawa :D
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2562
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 18, Wysłany: 2010-02-09, 13:37   

SaDYiA napisał/a:
Ale jak już stwierdziłem oceny raczej wyznacznikiem wiedzy są mało dokładnym. Mnie wychodziła ocena 3 w gimnazjum, a wygrałem konkurs przedmiotowy i całą klasę w liceum biję na głowę, chociaż są i tacy co mieli 6. Czasami trudno zdobyć wyższą ocenę, chociaż wiedzę się ma. :) Dla mnie oceny są bezwartościowe, ale jeśli dla kogoś się liczą to jego sprawa :D


Trudno. Ale często stwierdzenia, iż oceny są bezwartościowe, głoszą osoby, które mają słabe oceny :)
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
[uczeń]676 

Wiek: 21
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 416
Skąd: dolnośląskie
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 19, Wysłany: 2010-02-09, 14:39   

Przypadek jest naprawdę skrajny, Asiu. Moim zdaniem potrzeba tutaj rozmowy bezpośrednio z przełożonymi tej "nauczycielki" i ze szkolnym pedagogiem. Powinniście konsekwentnie wnioskować o to, by została zmuszona do zaprzestania tych działań i poniosła odpowiedzialność. W tym jednak muszą Cię wspomóc Twoi rodzice, których obecność jest nieodzowna (nie wyglądasz na osobę, która byłaby w stanie przeprowadzić taką rozmowę sama od początku do końca - mam rację?), a także koleżanki, zwłaszcza ta, która była świadkiem znieważenia Ciebie.

A tak swoją drogą, gdzie ci państwo krzyczący w kółko o nieskazitelności polskiej kadry pedagogicznej?
_________________
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
 
 
Witold Telus 


Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 39
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 641
Skąd: Nowa Ruda
Post nr 20, Wysłany: 2010-02-09, 17:26   

Niestety, muszę poprzeć 676. Takie zachowanie nauczycielki jest skandaliczne i wymaga stanowczej reakcji zarówno ze strony rodziców jak i władz zwierzchnich.
Obelżywy ton, odmowa pomocy, nieparlamentarne słownictwo i drażniące przekonanie o własnej nieomylności. Takie przypadki trzeba napiętnować.
Nauczyciel przy swojej stanowczości ma obowiązek utrzymywać pewien poziom wypowiedzi, a dla kulturalnego ucznia szukającego pomocy w nauce i możliwości poprawienia swoich błędów musi bezwzględnie znaleźć czas. Szczególnie jeśli to osoba o wrażliwej psychice. Każde działanie, nawet nieprzyjemne musi wynikać przede wszystkim z troski o dziecko.
Uczeń musi czuć oparcie w autorytecie nauczyciela i z zaufaniem oczekiwać wskazówek i rad. Jeśli ta pani tego nie rozumie, to może pora ją tego nauczyć.

Piszę to z żalem, jako nauczyciel. Mam jednak świadomość, że takie postępowanie nie buduje dobrego wizerunku nauczyciela w społeczeństwie i trzeba coś z tym zrobić.
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
 
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3259
Post nr 21, Wysłany: 2010-02-09, 19:09   

No cóż, jeśli grzeczna prośba uzasadnienie oceny, prośba o wskazówki do dalszej (lepszej) pracy nie ma prawa być "bezczelnym gówniarstwem".

Zwykłe pytanie "czemu dostałam 4" w przypadku takiej pracy (zakładam, że to jakieś wypracowanie) w przypadku, gdy brak jest jakichkolwiek adnotacji co do realizacji tematu, doboru argumentów, czy użytego stylu i poziomu językowego, bez zaznaczonych konkretnych błędów w tekście wydaje mi się "ocenianiem na oko" w celu postawienia takiej , a nie innej oceny.

Nawet w przypadku ucznia, który w taki, czy inny sposób sobie "nagrabił" swoim złym zachowaniem, "olejstwem", czy czymkolwiek innym nie wyobrażam sobie, by nie móc/nie chcieć uzasadnić stawianej oceny.

Wytrwałości życzę i zakładam, że pozostali Twoi nauczyciele Asiu nie pozwolą byś wspomnienia z lat szkolnych opierała na doświadczeniach z tą panią;)

Witold Telus napisał/a:
Niestety


Czemu niestety Witoldzie?

W każdym środowisku znajdzie się jełop, któremu brak tego, czy owego. Znajdziesz ich wśród nauczycieli, lekarzy, prawników, czy górników. Nikt nie jest doskonały,ale każdy powinien się jak najbardziej do tej perfekcji zbliżać...a już przynajmniej nie łamać podstawowych zasad profesjonalnego podejścia do swoich obowiązków.


676 napisał/a:
A tak swoją drogą, gdzie ci państwo krzyczący w kółko o nieskazitelności polskiej kadry pedagogicznej?


Nie wiem kogo masz na myśli, ale jakoś nie zauważyłem, by ktokolwiek na tym forum negujący złe zachowania uczniów, jednocześnie obojętnie przechodził do porządku dziennego nad równie złym zachowaniem swoich kolegów po fachu;)
To, że ktoś nie komentuje (jeszcze) takiej sytuacji może wynikać z wielu powodów.


:)
 
 
[uczeń]676 

Wiek: 21
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 416
Skąd: dolnośląskie
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 22, Wysłany: 2010-02-10, 21:09   

Cytat:
Nie wiem kogo masz na myśli, ale jakoś nie zauważyłem, by ktokolwiek na tym forum negujący złe zachowania uczniów, jednocześnie obojętnie przechodził do porządku dziennego nad równie złym zachowaniem swoich kolegów po fachu;)


Mam na myśli to, że jest tu, na forum, spora grupa nauczycieli, którzy uważają środowisko nauczycielskie za niemalże nieskazitelne, a każdą wypowiedź obnażającą działalność pewnych "czarnych owiec" tej grupy zawodowej próbują przedstawić jako kłamstwo i prowokację... ;) W najlepszym przypadku.

W gorszym, cokolwiek by uczeń nie napisał, całą winę przypisują jemu, twierdząc, że nauczyciel miał prawo do nawet najgorszego zachowania, bo "miał ciężkie życie", "został sprowokowany, a "uczniowie to są zawsze tacy a tacy", a "telewizja to to i tamto"... ;) Dla nich chyba "uczniowie" to kolejne kozły ofiarne obok "żydów, masonów i cyklistów". ;) Oj, przepraszam - nie kozły ofiarne, tylko "autentyczne źródło wszelkiego zła i światowego antynauczycielskiego spisku". :) Może trochę przesadzam, ale tak to mniej-więcej wygląda. ;)

Cieszę się, że jednak są tutaj trzeźwo myślący i zdrowo reagujący nauczyciele, którzy dostrzegają, że z problem nie do końca rzetelnych nauczycieli to problem nie tylko uczniów i rodziców, ale też tych nauczycieli którzy na swój szacunek i pozycję ciężko i uczciwe pracują. :)
_________________
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3259
Post nr 23, Wysłany: 2010-02-10, 22:17   

Fakt, może się zdarzyć, że ktoś kogoś bezkrytycznie broni w imię źle pojętej solidarności zawodowej, ale nie wydaje mi się, by było to jakoś szczególnie powszechne i częste.

Poza tym by jednoznacznie zareagować trzeba byc przekonanym co do słuszności własnego sądu przy założeniu posiadania określonej wiedzy. A tę zdobywamy na podstawie zamieszczanych wypowiedzi. Niekiedy są one formułowane w taki sposób, że trudno autora w 100% poprzeć i z pewną choćby częścią wypowiedzi się nie zgodzić.

Pozdrawiam:)
 
 
[uczeń]asia90 

Wiek: 19
Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: podlaskie
Post nr 24, Wysłany: 2010-02-10, 22:21   

SaDYiA klasy niestety zmienić nie mogę,szkoły tym bardziej... :cry: :cry: Od starszych klas słyszałyśmy z koleżankami,że skargi były na tą panią u pedagoga szkolnego,że ocenia prace po nazwisku u mnie dochodzi ten problem,że nauczycielka jest w stosunku do mnie taka a nie inna...wyżywa się na mnie. :cry: :cry:

676 boje się,że takie coś może jeszcze tylko pogorszyć psrawę...tak jak to,że zapytałam.... co mogę zrobić...Koleżanki kilka krotnie słyszały jak nauczycielka się do mnie odzywa...chciały rozmawiać z panią ale prosiłam by tego nie robiły bo to pogorszyło by tylko sprawę...i one narobiły by sobie kłopotów :(
:(

Wczoraj na korytarzu mijałam się z panią i mówię dzień dobry a ta zmierzyła mnie wzrokiem i przeszła dalej nic nie mówiąc.A dzisiejsza lekcja wyglądała mniej więcej tak....że ja co kol wiek nie robię to nauczycielka jest niezadowolona.Zmierza mnie wzrokiem od góry do dołu patrzy z pod byka...zaczynam bać się tej nauczycielki... koleżanka z ławki nie mogła mnie uspokoić....strasznie ręce mi się trzęsły aż nie mogłam pisać....Nauczycielka to zobaczyła i na całą klasę "Co Aśka za dużo alkoholu?"W klasie zrobiła się cisza a ja siedziałam jak wryta nie wiedziałam jak mam się zachować....i tylko odpowiedziałam że ja nie pije alkoholu...a ta w ironiczny śmiech...nie wytrzymałam i zapytałam dlaczego mi to robi?
a Ta wpadła w furie krzyczała na mnie że jestem nienormalna i niewychowana...
czy oby na pewno jeśli sprawa pójdzie dalej to zachowanie pani się nie pogorszy...
ja już nie wytrzymuje tego psychicznie...Widzę ,że ta sprawa odbija się na moim zdrowiu ....



A co debaty ...na temat ocen... może i faktycznie nie są one miarą umiejętności ale dla mnie są one ważne,bo ciężko na nie pracuje i staram się...w przeciwieństwie do 'leserów' które chodzą do szkoły bo mają tak nakazane od rodziców...

I kolejna sprawa dotycząca nauczycieli... wiem,że nie można generalizować,ale w chwili obecnej czuje się zniechęcona do tych ludzi..proszę mi wybaczyć ale po raz pierwszy spotkałam się z taką sytuacją. ...Nauczycielka...kobieta dorosła,matka, wykształcona... i takie zachowanie... Zawsze szanowałam nauczycieli,sama chciałam być nauczycielką....a teraz zwyczajnie zaczynam się ich bać... :cry:
Asia
 
 
Witold Telus 


Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 39
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 641
Skąd: Nowa Ruda
Post nr 25, Wysłany: 2010-02-10, 22:31   

Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę i to tutaj.

Zajrzyj na www.prawa-ucznia.pl i poproś Rzecznika o pomoc. Sprawa raczej nadaje się do Prokuratury, ale wyczuwam, że czujesz brak oparcia nawet ze strony rodziny. Na Twoim miejscu miałbym ze sobą na kolejnych lekcjach dyktafon. Zarejestrowana wypowiedź pani nauczycielki o takiej treści, jaką podajesz to dowód w sprawie. Na 120% pani dostanie zakaz pracy w zawodzie i co najmniej grzywnę. Można też w sądzie wygrać publiczne przeprosiny w postaci publikacji w lokalnej gazecie.
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
 
 
 
[uczeń]676 

Wiek: 21
Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 416
Skąd: dolnośląskie
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 26, Wysłany: 2010-02-10, 22:34   

Asiu, nie można całe życie uciekać bojąc się, że "to pogorszy sprawę"! Trzeba stawić czoła temu problemowi. Ta pani próbuje Cię zastraszyć, i właśnie osiąga swój cel. Sprawa jest BARDZO poważna i trzeba interweniować.

To prawda, że po Twojej interwencji ta pani może zacząć się zachowywać jeszcze gorzej. Ale na to jest tylko jedna metoda - ponowna interwencja, tak długo, aż dyrekcja szkoły w końcu coś z tą panią zrobi (a jeżeli uporczywie nie będzie robić nic - interwencja u przełożonych dyrektorki). Uwierz mi, że nie wyobrażam sobie, by MOGŁO być gorzej. Jeżeli ta bani miałaby zachowywać się jeszcze bardziej nieprofesjonalnie, to już w sposób naprawdę jawny - taki, w którym sama by sobie zaszkodziła...

Przede wszystkim jednak potrzebujesz wsparcia! Rozmawiałaś o tym już z rodzicami?

EDIT: O, Witold Telus uprzedził mnie w odpowiedzi, kiedy pisałem posta i udzielił rady chyba trafniejszej, niż moja. ;)
_________________
Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
 
 
vuem 


Dołączył: 18 Cze 2009
Posty: 3259
Post nr 27, Wysłany: 2010-02-11, 05:44   

asia90 napisał/a:
Zawsze szanowałam nauczycieli,sama chciałam być nauczycielką....a teraz zwyczajnie zaczynam się ich bać... :cry:
Asia


Czy inni nauczyciele w Twojej szkole traktują Cię w taki sam sposób?

Czy gdy trafisz na chamskiego lekarza, to przestaniesz dbać o zdrowie?

Po niegrzecznym potraktowaniu w sklepie obrazisz się na wszystkich ekspedientów i przestaniesz robić zakupy?

Jeśli nawet nie, to będziesz to dusić w sobie, deprecha murowana.

Pomijając aspekt formalny tej sytuacji, zbierz się do kupy dziewczyno, trzeba mieć nieco grubsza skórę w dzisiejszych czasach. Z buractwem, agresją będziesz mieć nieraz do czynienia, więc musisz nauczyć się pewne rzeczy ignorować, a przynajmniej nie brać sobie tak do serca.


Masz przy sobie koleżanki, przyjaciół, rodzina Cię na pewno wspiera, jestem pewien, że wielu nauczycieli pozostawiło za sobą miłe wspomnienie, bo inaczej nie rozpatrywałabyś swojej przyszłości w tym zawodzie, a jedno głupie agresywne babsko sprawia, że Twój świat się wali?

Piszesz, że spotkało Cie coś takiego po raz pierwszy, więc absolutnie nie możesz świata oceniać przez pryzmat...epizodu. Popatrz na to z punktu widzenia statystyka. spotykasz dziesiątki miłych ludzi co dzień, jesteś oceniana (nie skarżysz się na innych, więc zakładam, że sprawiedliwie) przez kilkanaście osób, a wszystkich chcesz oceniać przez pryzmat jednej małpy?

Jesteś teraz rozżalona, to minie, a wtedy zaciśnij zęby, głowa do góry, konsekwentnie rób to co robiłaś do tej pory.

Ta kobieta jest w swej złości i agresji bardziej nieszczęśliwa od Ciebie :wink:


Pozdrawiam:)
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4301
Post nr 28, Wysłany: 2010-02-11, 06:59   

asia90 napisał/a:
nie wytrzymałam i zapytałam dlaczego mi to robi?
a Ta wpadła w furie krzyczała na mnie że jestem nienormalna i niewychowana...

To nie jest psychologicznie wytłumaczalna reakcja nauczycielki, więc myślę, że coś istotnego pomijasz w swoich opisach sytuacji. Wasz konflikt musi mieć głębsze podłoże.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 60
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6808
Skąd: łódzkie
Post nr 29, Wysłany: 2010-02-11, 14:56   

Nie wypowiadałam się w tym wątku z tej prostej przyczyny, że aby zająć jakieś określone stanowisko musiałabym wysłuchać racji obu stron. Znamy tylko relację Asi.
Asiu, nie mam podstaw, aby Ci nie wierzyć i nie mam też, aby w to co nam napisałaś uwierzyć bezkrytycznie. Nie oznacza to jednak, że akceptuję takie zachowanie nauczycielki.
Przyczyna konfliktu musi być głębsza, bo tak jak zauważył Miwues, jest to konflikt.
Spróbuj odpowiedzieć sobie szczerze na kilka pytań:
1. Czy ta pani wobec innych uczniów zachowuje się podobnie?
2. Czy nigdy nie miała okazji zobaczyć Cię na przykład z papierosem lub pijącą piwo?
3. Czy nigdy nie używałaś w swoich rozmowach z kolegami wulgaryzmów i mogła być ich przypadkowym świadkiem?
4. Czy zawsze starasz się dostosować do stawianych przez tę nauczycielkę wymagań dotyczących przygotowania się do zajęć, stroju itp?
A wracając do sprawy oceny "dlaczego koleżanka 5 a ja 4", to przyczyny mogą być różne. Być może nauczycielka wie, że stać Cię na więcej i nie wykorzystujesz do końca swoich możliwości? Może miałaś w swojej pracy kilka błędów (bo w Twoich wypowiedziach też ich kilka zauważyłam)? Poprosiłaś o uzasadnienie i tę ocenę powinna jednak uzasadnić.
Konflikt jest i trzeba go jednak rozwiązać. Bądź wobec siebie szczera i w ten sam sposób spójrz również na tę panią. Spróbuj najpierw sama. Poproś panią o chwilę rozmowy, spytaj się kiedy będzie mogła poświęcić Ci parę minut. Jak już ustalicie termin bądź punktualna. Ta rozmowa powinna odbyć się bez świadków. Powiedz otwarcie, że zależy Ci na dobrych ocenach, że chcesz wiedzieć co powinnaś jeszcze zrobić, nad czym dodatkowo popracować, aby je uzyskać. Powiedz też, że jest Ci bardzo przykro gdy jesteś w ten sposób krytykowana przy innych, że źle się z tym czujesz. Może wszystko ułożyć się dobrze i pewne sprawy sobie wyjaśnicie.
Jeżeli taka rozmowa nic nie da i zachowanie nauczycielki nie ulegnie zmianie lub się nasili (to też musisz brać pod uwagę), to wtedy dopiero możesz poprosić o pomoc na przykład rodziców, wychowawcę , pedagoga szkolnego.
_________________

 
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4301
Post nr 30, Wysłany: 2010-02-11, 15:48   

malgala napisał/a:
poprosić o pomoc na przykład rodziców, wychowawcę, pedagoga szkolnego

...a nie jakiegoś anonimowego gołowąsa mieniącego się jakimś tam rzecznikiem. ;)

PS. Oj, Witold, Witold... :|
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej