Post nr 1, Wysłany: 2010-06-07, 19:54 ocena końcoworoczna
witam serdecznie, mam pytanie, które dręczy mnie od dobrych kilkunastu dni; czy istnieje możliwość, abym nie otrzymała promocji do następnej klasy z jednego przedmiotu po tym, gdy nie wystawiono mi zagrożenia?
pani prof. zaproponowała mi ocenę 2/3 z matematyki, gdzie dost. miałam dostać po poprawieniu oceny z jednego sprawdzianu. poprawiłam ją, jednak w 'międzyczasie' mieliśmy kolejny sprawdzian, którego nie zaliczyłam, a o poprawę na 1 dzień przed wystawieniem ocen jest raczej trudno.
czy w sytuacji, gdy na bieżąco uczęszczałam na zajęcia, nie wagarowałam, odrabiałam zadania domowe, zaliczyłam 1 półrocze na ocenę dostateczną, a 4 z 5 sprawdzianów w drugim półroczu na ocenę pozytywną, jest możliwe, aby pani profesor nie dała mi promocji do 3 klasy liceum bez wcześniejszej informacji o zagrożeniu?
bardzo proszę o szybką odpowiedź i z góry dziękuję za wszelką pomoc
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 39 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 2, Wysłany: 2010-06-07, 20:13
Tak, jest możliwe. Niemniej jednak trudne do wyobrażenia. W razie wątpliwości zaproś rodziców do szkoły na spotkanie z nauczycielką i niech oni dokładnie ją wypytają co i jak.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
A czy dotarły do Ciebie jakiekolwiek sygnały, że Twój nauczyciel planuje dać Ci lufę? Chyba niepotrzebnie wyobrażasz sobie jakieś pesymistyczne scenariusze zamiast porozmawiać z nauczycielem.
Trudno uwierzyć, że skoro przez cały rok pracowałaś wystarczająco dobrze, by przewidywać dostateczną w połowie roku, w drugim semestrze masz realne szansę na jej utrzymanie i jesteś sumienną uczennicą, a nie dostajesz promocji ze względu na niezaliczenie jednego sprawdzianu.
To, że ocena dostateczna na semestr nie jest gwarancją promocji, a ocena ocenie nierówna, ale jeśli sytuacja wygląda, tak jak ja opisujesz, to nie wierzę, by groziło Ci coś gorszego od oceny dopuszczającej.
Weź się w garść, powtórz materiał i porozmawiaj o ewentualnej szansie poprawy sprawdzianu.
Jeśli mielibyśmy nie doceniać tych ambitnych uczniów, choć nie zawsze otrzymujących dobre oceny, to kogo?
pani profesor nigdy nie powiedziała wprost, że mogę spodziewać się poprawki w sierpniu, jednak jakiś czas temu poinformowała nas, że musimy zaliczyć wszystkie sprawdziany, po czym zaproponowała kilku osobom z klasy, które nie zaliczyły jednego sprawdzianu ocenę 2/3.
próbowałam z nią o tym rozmawiać, jednak jest dość specyficznym człowiekiem i moje pytania o możliwość otrzymania pozytywnej oceny na koniec roku podsumowała krótkim "proszę mi dać spokój", czy też "chyba wiesz, jakie masz oceny" i właśnie dlatego pytam państwa czy jest możliwe, abym dowiedziała się o sierpniowej poprawce dzień przed wystawieniem ocen i czy takie coś w ogóle może mieć miejsce.
dodam jeszcze, że nie pozwoliła jednej z moich koleżanek poprawiać sprawdzianu (choć jest zagrożona), bo "ma co robić i nie chce jej się sprawdzać kilkakrotnie tych samych głupot". właśnie to przeraziło mnie najbardziej, choć ona ma niezaliczone 3 sprawdziany, a ja tylko jeden.
i dziękuję bardzo za trzymanie kciuków, na pewno przydadzą się na jutrzejszej lekcji matematyki
burlesque24, bo niektórzy mają wrażenie, że to Twój brat, z uwagi na jego dotychczasowe wypowiedzi. Ja zaś, patrząc na styl 676 i Twój mam wrażenie, że któreś z was, jest odbiciem drugiego w lustrze.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
przeczytałam niektóre wypowiedzi 676 i mam nadzieję, że podobny wydawać się może tylko nasz styl.
nikogo nie obwiniam o moje 1, 2, czy 3, w końcu to ja mam zadbać o swoje wyniki w nauce. pytałam, bo chciałam poznać opinię osób postronnych, znających się na rzeczy, a nie tylko znajomych mówiących "zdaaaasz, zdaaaasz".
Po długiej, jak na panią profesor, rozmowie, udało mi się ustalić, że w poniedziałek (przeddzień wystawienia ocen) napiszę sprawdzian z tego niezaliczonego działu; jeżeli pójdzie mi dobrze, to dostanę 3. jeśli nie, mam 2.
na początku było ze mną kilku kolegów, którzy chcieli zaliczyć na 2 (mieli wystawione zagrożenia) i oni mają zdać ten sprawdzian na 100%. ja kilka razy pytałam się o to, czy ja także, i czy może zaistnieć sytuacja, w której w poniedziałek dowiem się, że jednak mam 1. na początku pani profesor odpowiadała bardzo wymijająco, jak zawsze do tej pory, jednak w końcu wydusiłam z niej zbawienne "masz to dwa, no!"
ale zawalczę o 3, nie odpuszczę
@676: ja wierzę, sama poznałam takich dwoje. u jednego nie miałam specjalnych problemów z ocenami, bo zwyczajnie NIC nie robiliśmy na lekcji, za to braki boleśnie odczuwam teraz, w liceum.
drugiego przerastało sprawdzanie naszych prac na czas, przez co praktycznie nie mieliśmy jak poprawić potencjalnych jedynek. koszmar.
na szczęście moi nauczyciele z liceum są bardzo w porządku, nawet, jeśli nie są zbyt rozmowni wiem za co i jakie mam oceny, wszystko jest sprawdzane na czas. teraz nie mam do kogo mieć pretensji, choć w gimnazjum było zupełnie odwrotnie.
posiadam również problem z ocena końcowymi i z tego powodu napisze w tym temacie.
Niestety będę miał komisa z matematyki i do tego pojawia się następny problem ,że wychowawczyni nie chce mi dać zaliczyć przedmiotu którego ona uczy z powodu że będę mieć komisa z matematyk. Tutaj kieruje pytanie czy może tak zrobić?? W takim wypadku będę miał dwa komisy i są bardzo małe szanse że mnie do nich dopuszczą
Chce zaliczyć u niej przedmiot, test z całego semestru a ona mi nie pozawala poprawić bo mam 1 z matematyki. Każdy inny może poprawić jeśli ma inne przedmioty zaliczone ,,ale co ma piernik do wiatraka,,. Myślę by pójść do wicedyrektor i jej opowiedzieć daną sytuacje bo przez takie coś mogę mieć rok nie zdany a przedmiot którego uczy mnie wychowawca zaliczę spokojnie.
Czy argumentem może być to że miałem 3 na pierwszy semestr??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum