Post nr 1, Wysłany: 2009-10-20, 15:21 Pozycje uczniów podczas lekcji...
Pytanie do nauczycieli: jak postrzegacie osoby, które się dobrze uczą, ale na lekcjach tak jakby śpią z głową na rękach, na ławce, tak iż nie widac im twarzy
Uczniowie: jakie pozycje przyjmujecie na lekcjach?
Pytanie do nauczycieli: jak postrzegacie osoby, które się dobrze uczą, ale na lekcjach tak jakby śpią z głową na rękach, na ławce, tak iż nie widac im twarzy
Taka pozycja jest niedopuszczalna!
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 3, Wysłany: 2009-10-20, 17:49
Lekcja polega na skupionej interakcji z nauczycielem, więc ukrywanie twarzy i pokładanie się na ławce jest u mnie niedopuszczalne.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie wyobrażam sobie pokładających się uczniów na lekcji.
Trafił mi się raz taki uczeń (przyszedł w ciągu roku z innej szkoły), który pokładał się na stoliku, bujał na krześle, przyjmował różne przedziwne pozy.
Pierwsza lekcja - wielokrotne zwracanie uwagi.
Druga lekcja - jedna uwaga i ostrzeżenie, że jak nie będzie siedział porządnie, to resztę lekcji odbędzie stojąc. Stał 35 minut.
Trzecia lekcja - stał ostatnie 15 minut (już bez wcześniejszego ostrzeżenia)
Czwarta lekcja i wszystkie kolejne - pozycja bez zarzutu.
Pamiętam, jakie ja dziwne pozycje przyjmowałem, gdy miałem kłopoty z plecami - o matko. To dopiero musiał być widok, z perspektywy już nie tyle uczniów i nauczyciela (bo wszystko było zgłoszone wychowawcy i odpowiednio odnotowane), ale z perspektywy osób wchodzących do sali w różnych sprawach...
Co do różnych dziwnych pozycji typowo "sennych" - takowe zdarzają się w mojej klasie uczniom chyba tylko w salach dusznych, ciasnych i słabo przewietrzanych. Mamy konkretnie jedną taką - koszmar. Uczymy się tam wyłącznie z powodu braków lokalowych. Trzeba mieć niezłe zdrowie, żeby przetrzymać tam te 45 minut. Dodam, że dotyczy to nie tylko uczniów, ale i nauczycieli, którzy nieraz celowo zamieniają się na sale, żeby tylko nie spędzić tam tych pięciu, sześciu godzin lekcyjnych pod rząd.
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Często zdarza mi się przybrać jakąś komiczną pozę, ukryć twarz w ramionach, położyć głowę na ławce, pobujać się na krześle, zamyśleć się kompletnie, patrząc w okno, bądź nawet zamknąć oczy.
Wiek: 17 Dołączyła: 10 Sie 2009 Posty: 134 Skąd: Planeta Ziemia
Post nr 7, Wysłany: 2009-10-27, 16:17
Kolega z klasy nosi ze sobą poduszkę Siedzi na niej lub leży... Często się zastanawiam jak moi koledzy to robią, że poprostu śpią całe lekcje.Co zrobią jak nauczyciel coś spyta i nie będzie kompletnie wiedział o co chodzi?Czasem to jest naprawde śmieszne np.kolega podnosi głowe, twarz cała odciśnięta, oczy senne Oczywiście oni wiedzą na jakich lekcjach mogą sobie na to pozwolić.Mi się nigdy takie coś nie zdarzyło - nawet tego sobie nie wyobrażam w mojej roli.Siedze jak należy, ewentualnie podpieram się reką.
Mi się nigdy takie coś nie zdarzyło - nawet tego sobie nie wyobrażam w mojej roli.Siedze jak należy, ewentualnie podpieram się reką.
A ja kiedyś na studiach zasnęłam na wykładzie. Strasznie nudny był, a ja byłam po prawie całonocnej nauce do kolokwium.
Obudziłam się jak mi długopis z ręki na podłogę wyleciał
Swego czasu, po wejściu na wykład i zajęciu miejsca natychmiast zasypiałam (odruch bezwarunkowy).
Dałam więc sobie spokój i zostawałam w łóżku.
Dziś, pomna swoich doświadczeń, nie daję usnąć moim studentom, a jak któremuś się zdarzy to go nie budzę, bo musi być faktycznie strasznie zmęczony.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum