Wtrącę swoje kilka groszy, z punktu widzenia byłego ucznia. Jakkolwiek wagarowanie należałoby potępić, przynajmniej w gimnazjum i w szkole podstawowej, tak przyznam sam, że wagarowałem namiętnie, zwłaszcza z przedmiotów, których zdawać na maturze nie miałem. Z jednej strony, mój przykład wskazuje na to, że wagarowanie nie szkodzi, a pozwala uniknąć czasu spędzonego na uczeniu się czegoś, co niekoniecznie musi interesować, z drugiej, zarówno wagarowanie w liceum, jak i wcześniej, a także etap studiów, gdzie wykłady są nieobowiązkowe, przekładają się na poczucie obowiązku w późniejszym życiu.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 32, Wysłany: 2010-02-07, 06:40
karaeska napisał/a:
wychowawczyni poprosiła zwyczajnie nas, aby - gdy ona wróci do szkoły - traktować ją, jakby była po długiej chorobie
Uczennica wagarowała, spotykając się z ostracyzmem ze strony pozostałych uczniów (zupełnie prawidłową reakcją moim zdaniem), a wychowawczyni ten ostracyzm, to społeczne potępienie jeszcze tłumiła? W imię politycznej poprawności jak rozumiem?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 33, Wysłany: 2010-02-07, 06:41
haLayla napisał/a:
mój przykład wskazuje na to, że wagarowanie nie szkodzi
Szkodzi, tyle że trzeba wiele doświadczenia życiowego, aby to dostrzegać.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 34, Wysłany: 2010-02-07, 06:47
Witold Telus napisał/a:
Wie, że może "zalufić", wie, że egzaminy i sprawdziany i wie, że opinię ma nieciekawą. Nigdzie nie pisze, aby traktować go jako dziewicę niewinną z leliją w dłoni.
Kowalsky pyta, czy w porządku jest publiczne obrabianie komuś pupy przez nauczyciela?
To mi przypomina mentalność złodzieja, który rozpacza, że mówią o nim za plecami: "on kradnie!".
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 35, Wysłany: 2010-02-07, 12:33
miwues napisał/a:
To mi przypomina mentalność złodzieja, który rozpacza, że mówią o nim za plecami: "on kradnie!".
Powtórzę zatem - obgadywanie kogoś za plecami obgadywanego to nie tylko wyraz tchórzostwa, ale prostactwa czy chamstwa wręcz. Elementarny savoir-vivre. Jeśli czuję do kogoś - delikatnie ujmując - dydaktyczno-wychowawczą odrazę to nie legitymuje mnie to do zejścia do jego poziomu. Nauczyciel czy chce czy nie musi trzymać pewien minimalny poziom kultury i ogłady, ponieważ świeci przykładem.
Czegóż nauczylibyśmy innych zachowując się sami jako proste chamy?
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
Wiek: 16 Dołączyła: 21 Sie 2008 Posty: 300 Skąd: lubelskie
Post nr 36, Wysłany: 2010-02-07, 18:43
miwues napisał/a:
Uczennica wagarowała, spotykając się z ostracyzmem ze strony pozostałych uczniów (zupełnie prawidłową reakcją moim zdaniem), a wychowawczyni ten ostracyzm, to społeczne potępienie jeszcze tłumiła?
Nawet nie chodzi o tłumienie, bo zapewne nie wszyscy prywatnie zachowywali się w ten sposób wobec tej uczennicy (nie wiem, ja przy takich przypadkach w każdym razie nie byłam). Moim zdaniem, jeśli wychowawczyni miała wcześniej jakąś porządną pogawędkę z uczennicą przy jej mamie i owa obiecała poprawę -- czemu nie dać jej szansy? A jeśli wszyscy by ją wytykali palcami, to mogłaby się zniechęcić i znów wagarować...
W końcu każdy popełnia grzeszki i grzechy, czyż nie?
Nu i tak, jest to także sprawa elementarnej kultury osobistej. Nauczyciel powinien być wzorem dla innych i wytyczać prawidłowe ścieżki postępowania. Zresztą, wychowawczyni nam nie kazała zwracać się grzecznie do tej uczennicy. Ona nas poprosiła, tak po prostu.
_________________ "Nie pluj do wody... kiedyś będziesz musiał się z niej napić..."
Katja
"Idź do przodu, nie do tyłu. Patrz w górę, nie w dół."
Misia Z.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum