Post nr 1, Wysłany: 2011-05-19, 08:28 Profil klasy w liceum a kierunek studiów
Jestem uczennicą pierwszej klasy dwujęzycznej liceum ogólnokształcącego. Mimo tego, że moim "profilowym" przedmiotem jest język angielski, wolę matematykę i to z nią chciałabym związać swoją przyszłość (pewnie jako nauczycielka).
Od kilku tygodni zastanawiam się nad przeniesieniem do klasy matematyczno-fizycznej. Jednak mam co do tego duże wątpliwości. Zastanawiam się, czy możliwe jest zdanie na matematykę i utrzymanie się na niej mimo humanistycznego profilu?
Rozmawiałam z nauczycielką matematyki, która uczyła mnie w gimnazjum i uczy teraz. Pani ta twierdzi, że spokojnie dałabym radę z maturą rozszerzoną z matematyki (po korepetycja uzupełniających różnice programowe). Nie jestem geniuszem matematycznym, są zadania, nad którymi muszę czasem popracować, ale mimo tego daje mi to przyjemność. Poza tym koleżanki i koledzy często przychodzą do mnie, kiedy nie rozumieją jakieś zadania.
Zastanawiam się, czy możliwe jest zdanie na matematykę i utrzymanie się na niej mimo humanistycznego profilu?
Możliwe, ale znacznie łatwiej by było po matematycznym.
Dobre opanowanie matematyki, to nie tylko jej zrozumienie, ale również zapamiętanie dużej ilości definicji, wzorów, twierdzeń.
Zapamiętać w sposób trwały można jedynie poprzez systematyczny trening.
Dopiero gdy pamiętasz i rozumiesz, możesz swobodnie stosować zdobyte umiejętności do rozwiązywania nowych problemów.
Będąc w klasie o innym profilu spokojnie możesz sama rozwiązywać różne zadania, nawet te z zakresu rozszerzonego, zwłaszcza że to lubisz.
Jeśli będziesz miała dobrze opanowane podstawy i rozwiązywać będziesz zadania dodatkowe, to i bez korepetycji powinnaś sobie potem poradzić z maturą rozszerzoną.
Pamiętaj - trening czyni mistrza.
_________________
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 386 Skąd: ze szkoły
Z praktycznego finansowego punktu widzenia lepiej być językowcem niż matematykiem. Ale za to być matematykiem ... jak to brzmi. Od razu wszyscy będą się przed tobą tłumaczyć. Skoro matematycy mogli pisać lektury, to i literaci mogą matmić.
Szczerze mówiąc, nie myślałam o dumie, ale o tym, co mi sprawia większą radość
Zastanawiam się, co robić, bo moja mama przytacza ten sam argument, co drugi Pan/druga Pani (przepraszam, ale nie jestem w stanie się zorientować). Póki co wydaje mi się, że ważniejsze jest to, żebym robiła to, co lubię, ale mam 17 lat i boję się, że za 10 lat będzie dla mnie ważniejsze to, co da mi takie pieniądze, za które będę mogła się spokojnie utrzymać...
Oczywiście wiem, że nikt za mnie i moich rodziców decyzji nie podejmnie, ale jeśli jesteście Państwo w stanie mi coś doradzić, to byłabym wdzięczna.
I oczywiście dziękuję bardzo za dotychczasowe odpowiedzi
Jeżeli będziesz robiła to co lubisz, to i z pieniędzmi nie będzie dużego problemu. Chcesz zostać matematykiem i jesteś tego pewna - działaj! Oczywiście czeka cię trochę pracy, ale skoro to jest twoim marzeniem, to dlaczego go nie zrealizujesz?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
matmanamaksa
Przedmiot nauczania: Matematyka
Dołączył: 13 Wrz 2009 Posty: 386 Skąd: ze szkoły
Płeć rozmówców poznasz po symbolach: tarcza i miecz oznacza mężczyznę, a lusterko z rączką kobietę.
Faktycznie, nie zauważyłam tych symbolów. A raczej nie skojarzyłam, pisząc, że mogę z tego skorzystać. Chyba jednak gorzej u mnie z logicznym myślenieniem niż sądziłam Najmocniej Pana przepraszam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum