Post nr 1, Wysłany: 2010-02-07, 20:44 śmierć kogoś z rodziny a szkola
Nie jestem pewny czy to odpowiednie miejsce na taki temat ...
Otóż kilka dni temu zmarł mi ktoś bliski z rodziny od tej pory nie byłem w stanie pójść do szkoły (nie było mnie cztery dni) wciąż nie czuje się na siłach żeby do niej iść ale w mojej szkole nauczyciele nie są zbyt wyrozumiali więc postanowiłem jakoś się zebrac i sprobowac wytrzymać te 9 godzin lekcyjnych. Zastanawiam sie tylko czy powinienem powiedzieć wychowawcy co się stało i dlaczego mnie nie było, przyznam ze trochę wagarowałem w tym roku i dlatego nie wiem jak będzie przyjęta moja aktualna sytuacja
Liczę że państwo mi doradzą co zrobić w tej sytuacji
za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuje
Pomoże Ci przetrzymać najbliższy okres w szkole oraz uniknąć jakichkolwiek komentarzy ("trochę wagarowałeś w tym roku") ze strony innych nauczycieli, gdy ich o sytuacji uprzedzi.
tysol
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 41 Dołączył: 22 Kwi 2009 Posty: 9 Skąd: mazowieckie
Post nr 4, Wysłany: 2010-02-11, 21:00
Jestem wychowawcą, mojej uczennicy tydzień przed Wigilią zmarła mama. Ojciec ciężko pracuje, na jej głowie dom, rodzeństwo. Nie wymagałem od niej zwolnień, rozmawialiśmy, powiedziałem, żeby przyszła do szkoły jak będzie mogła. Wiem, że jest uczciwa, nie kręci nie kombinuje, dlatego sam jej usprawiedliwiłem te dni przed świętami. Klasa jest w porządku nie komentuje, nie ma fałszywego współczucia, a z nauczycielami rozmawiałem osobiście, ostatecznie taka jest rola wychowawcy...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum