Nie zawiadomiliśmy Kuratorium ani nawet Organu Prowadzącego ponieważ nie mamy takiej procedury zapisanej w Statucie. Jak nie ma w statucie to nie wolno tego robić.
Rzeczni Prawo Obywatelskich dostał anonim, bo kilka osób kichało, więc teraz dr Kochanowski tak mocno zabiega o szczepionki przeciw A/H1N1.
Jak się tak przyglądam wnioskom uczniów to będziemy musieli przedyskutować kwestie bezpieczeństwa podczas zabawy andrzejkowej. Przydałoby się zezwolenie i zabezpieczenie straży pożarnej (lanie wosku) oraz przyzwolenie opiekunów prawnych uczniów oraz samych zainteresowanych wróżbami typu pantofelek czy ruletka sercowa.
Tylko, że czy zdążymy te procedury wpisać do statutu, bo przecież jak nie ma w statucie to jak procedować? Po jakim czasie nowy zapis w statucie nabiera moc prawną?
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Po jakim czasie nowy zapis w statucie nabiera moc prawną?
Z dniem uchwalenia, ale do zabawy andrzejkowej nie zdążycie. My też nie. Przecież trzeba zespół dokonujący nowelizacji statutu powołać,. propozycje zmian z rodzicami uzgodnić, zwołać posiedzenie RP (na tydzień wcześniej trzeba o posiedzeniu poinformować) a do zabawy tylko dwa tygodnie. Nie ma szans.
Jolly Roger, nie tylko straż by się przydała. Trzeba by jeszcze karetkę pogotowia dyżurującą pod szkołą postawić, bo może ktoś się roztopionym woskiem poparzyć.
_________________
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 64, Wysłany: 2009-11-14, 11:07
Jolly Roger napisał/a:
Nie zawiadomiliśmy Kuratorium ani nawet Organu Prowadzącego ponieważ nie mamy takiej procedury zapisanej w Statucie.
Niech Kolega nie mydli oczu. I tak powszechnie wiadomo, że prawdziwą przyczyną tego zaniedbania była chęć bezkarnego poznęcania się nad uczniami. Uważajcie, bo czujne oko obywatela @676 nie da się wyprowadzić w pole.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Zaraz, zaraz... A może Wy po prostu sami chcielibyście być związywani przez swoich uczniów bez pytania Was o zgodę, hm? Na przykład w ramach zabawy w Rewolucję Październikową? Skoro to takie oczywiste dla was, że takie zabawy są wspaniałe i każdy w ramach szkolnych uroczystości - najczęściej przecież przymusowych - chce w nich uczestniczyć.
Drogi Uczniu. Może jest to dosyć dosadne porównanie jednakże pracownik oświaty nigdy nie wyraził by zgody na akt pozbawienia go wolności fizycznej. Gdyby się zgodził to potem (niektórzy) dzicy uczniowie zaczęli by się nad nim znęcać ! fizycznie i psychicznie !!. Do tego uczniowie zdolni, ambitni i ,,normalni'' byli by oburzeni tą sytuacją ( ja gdyby się coś takiego zdarzyło również byłbym zdenerwowany, że pracownik oświaty ,,oddaje'' się w ręce uczniów.
W tym wypadku muszę się zgodzić z 676. Porządna dyrekcja by nigdy nie pozwoliła na związywanie kogokolwiek na imprezie szkolnej, za zgodą lub bez niej. Szkoła ma dawać dobry przykład.
_________________ As I kissed her goodbye I said, all beauty must die
And lent down and planted a rose between her teeth
W tym wypadku muszę się zgodzić z 676. Porządna dyrekcja by nigdy nie pozwoliła na związywanie kogokolwiek na imprezie szkolnej, za zgodą lub bez niej. Szkoła ma dawać dobry przykład.
Jak ma dawać dobry przykład, skoro sam widzisz, jaki przykład dają ci państwo powyżej? Nikt tu poważnie nie podejdzie do poważnego problemu. Chciałoby się wierzyć, że to tylko żart, że to banda prowokatorów podających się za nauczycieli chce skompromitować tę grupę zawodową... No, niestety - to się dzieje na prawdę.
Tak, czy inaczej, mam nadzieję, że zwierzchnicy tych ludzi się jakoś dowiedzą o postawach przez nich reprezentowanych - oby wcześniej, niż później, bo cierpią na tym przede wszystkim porządni nauczyciele, którzy nikomu nic złego nie zrobili a dzielą w społeczeństwie opinię z takimi miwuesami.
Cytat:
"Normalne dziecko" nawet, gdy czuje się oburzone z tego typu "otrzęsin" nie popełni samobójstwa. Aby takie coś nastąpiło dziecko mu mieć poważne problemy w wielu sferach, musi być nadwrażliwe.
No a co, jak mamy do czynienia właśnie nie z dzieckiem "normalnym", a takim, które z jakichś powodów jest nadwrażliwe? Co, jeżeli we własnej obronie zareaguje agresją, wymierzoną w otoczenie? Albo - nie daj Boże - w siebie samo w sposób, że nikt nie będzie o tym wiedzieć? Zresztą, to bezprzedmiotowe rozważanie. Nikt nikogo nie ma prawa zmuszać do zabaw ZWŁASZCZA wiążących się z - nomen omen - wiązaniem. Kondycja moralności w oświacie leży i zdycha, a wkrótce wyparuje do reszty, jeżeli nauczyciele zaczęli przyjmować tak do bólu prymitywne myślowe schematy, że próba uświadomienia im tego wywołuje w nich jedynie chęć do drwin!
Do rzeczonych nauczycieli mam tylko krótkie wystąpienie: przypominam Wam, że kilka lat temu grupa toruńskiej "rozrywkowej młodzieży" zaprosiła nauczyciela do "wspólnej zabawy" w reality show polegający na nałożeniu rzeczonemu na głowę kosza na śmieci. Zakładam, że hipokrytami nie jesteście, więc to pewnie też był dla Was przejaw niegroźnej rozrywki, a nagłośnienie tego w mediach było zwykłym pieniactwem i przesadą, nie? Niech się dzieci bawią! Nauczyciel na pewno był zachwycony i miał co najmniej tak dobrą zabawę, jak nagrywający go na telefon uczniowie!
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum