Gdyby tak wprowadzić obowiązek bieżącego sprawdzania przez nauczycieli tych zadań w trakcie wakacji, zaraz odechciałoby się im tego zadawania. Cwaniaczki...
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
Przedmiot nauczania: chemia, przedmioty informatyczne
Wiek: 40 Dołączył: 07 Mar 2008 Posty: 641 Skąd: Nowa Ruda
Post nr 3, Wysłany: 2010-09-05, 19:47
U mnie bez problemu. Mamy XXI wiek i istnieją środki szybkiej komunikacji.
_________________ Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny
Ja tam jestem w stanie przyjąć na siebie perspektywę nauki przez całe wakacje. O ile oczywiście nagniemy realia rzeczywistości do realiów szkolnych. Pracownikom zlikwidujmy urlopy, a z bycia nauczycielem uczyńmy w ogóle służbę publiczną: 24/h dobę, 365 dni w roku, za obecne pieniądze. To w sumie nie jest taki głupi pomysł! Zaleta jest taka, że nie wiałoby to tak hipokryzją. Nauczyciele w koszarach, a?
Stąd już łatwa droga do uczynienia z nauczycieli PRAWDZIWYCH autorytetów, takich autorytetów w skali 1:1 - nazwijmy to. Żadnej zabawy po pracy, żadnego piwka ze znajomymi w pubie (co na pewno wpłynie pozytywnie na rozmiar zjawiska alkoholizmu wśród dzieci i młodzieży), w ogóle żadnego życia prywatnego i posiadania znajomych, nie wspominając już o tym, że na pewno nikt nie zauważy nauczyciela opierniczającego się na wakacjach. Młodzież miałaby w końcu skąd brać takie prawdziwe, autentyczne wzorce!
_________________ Szanuj ucznia swego, możesz nie mieć żadnego...
[1] Słuchacz jedynego słusznego radia[2] ocenzurował to niegodne słowo.
[2] To chyba oczywiste którego!
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 7, Wysłany: 2010-09-06, 18:47
On już jest w takim wieku, że powinien żyć na własny rachunek i na własną odpowiedzialność. Niech nie szuka autorytetów - niech żyje tak, by sam był autorytetem.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
miwues, na własny rachunek i odpowiedzialność - owszem. Ale autorytety zawsze są potrzebne. Nikt nie jest wszechwiedzący, a zawsze można znaleźć kogoś, kto ma więcej doświadczenia od nas.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 11, Wysłany: 2010-09-06, 19:22
676 napisał/a:
A co, jak ktoś ma rodziców niegodnych bycia wzorem?
Wyskocz z gniazda i leć. Najpiękniej, jak umiesz.
Nie dopraszaj się ciągle opieki, cudzego autorytetu, trzymania za rączkę. Mężczyzną bądź znaczy.
Teraz to już nikt nie ma żadnych obowiązków wobec ciebie. Teraz to ty musisz nam udowodnić, że wyrosłeś na wartościowego człowieka. Teraz ciągle musisz myśleć, po co żyjesz i co jesteś w stanie dobrego dać światu.
Żebyśmy cię w ogóle chcieli w naszej kompanii, greenhornie.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum