Sprawdziany to ja robię już w pierwszej klasie. Licząc na to, ze rodzice sprawdzają dzieciom zeszyty to każdy uczeń ma informację w zeszycie kiedy i z czego będzie sprawdzian.
Oczywiście to nie sa testy takie jak dla gimnazjalisty, ale sprawdziany dostosowane do wieku i umiejętności ucznia.
Owszem w trakcie lekcji lepiej unikać siedzenia w ławkach, ale też powoli przyzwyczajać do reżimu ławkowego. Coraz częściej obarczać żmudnymi zadaniami, by wyrabiać cierpliwość i umiejętność pracy w skupieniu. Poza tym warunki lokalowe mam raczej ubogie i miejsca mało aby hasać 45 minut.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Ale mnie nie chodzi o to, żeby dzieci na lekcji biegały po klasie. Zależy mi tylko na tym, żeby
PO PIERWSZE: materiał był możliwie obszernie przerobiony na lekcji
PO DRUGIE: żeby sprawdzian był zapowiedziany
I PO TRZECIE - żeby materiał do nauki nie był zadawany z dnia na dzień. Wiadomo, że jeśli dziecko dostało w środę "jedynkę", to na czwartek nie opanuje materiału, żeby ją poprawić, a takie praktyki miały miejsce.
Czy naprawdę wymagam zbyt wiele???
na szczęście po rozmowie z nauczycielką jest lepiej i mam nadzieję, że to się nie zmieni...
Ale jeżeli dziecko nie uczyło się od x lekcji, nie utrwalało materiału w domu i dostało 1 - to czyja to wina? Nauczycielki?
Mam w rodzinie taki przykład - 2 klasa podstawówki, dziecko nie robi nic. Mama ma to gdzieś. Ostatnio dziecko dostało ndst i krzyk, płacz - i dziecko z pretensjami: bo pani nie powiedziała, że mnie zapyta!!! A pani nie ma obowiązku mówić, że w poniedziałek Martusiu będziesz pytana.
zapewniam, że dzieci ustnie były przygotowane bardzo dobrze, zresztą z odpowiedzi ustnej syn przyniósł mi piątkę parę dni wcześniej.
Ale sprawdzian z pisowni po angielsku bez zapowiedzi, to już poważniejsza sprawa, tym bardziej, że dotychczas nie było to wymagane.
beatabb
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 36 Dołączyła: 20 Paź 2009 Posty: 5 Skąd: śląskie
Post nr 20, Wysłany: 2009-10-20, 17:08
ooo, trafiłam na dobry watek, ten sam problem włąsnie mnie skierował na łono tego forum - tyle ze syn jest w 2 klasie i miał niezapowiedziana kartkówke ze słówek, na 6 słówek 2 napisał zle ( tak naprawde to1,5 bo jedno to było wyrazenie gdzie jeden element byłprawidłowy) i dostał dostateczny. I ja własnie chciałams ie dowiedziec czy to w ogóle jest zgodne z prawem robic takie sprawdziany niezapowiedziane dzieciakom 8 letnim i czy za pisownie "fisch" zamiast "fish" mozna dac 0 pkt!!! i w ogóle co zrobic gdy - z góry mówie_ pani sobie tak rodziców wychowała ze ponoc wyzywa sie na dzieciach po jakiejkolwiek interwencji rodziców.....
Przedmiot nauczania: język angielski
Wiek: 29 Dołączyła: 30 Sie 2008 Posty: 107
Post nr 21, Wysłany: 2009-10-20, 17:34
Szczerze mówiąc, rozmowa z nauczycielem powinna być pierwszą rzeczą, którą zrobisz. Chociażby kwestia punktacji - kto inny wyjaśni, dlaczego właśnie taka punktacja a nie inna, czy choćby sam fakt zasadności zastosowania niezapowiedzianej kartkówki. Jeżeli jako rodzic czujesz się zaniepokojona tym faktem, to masz prawo z nauczycielem o tym porozmawiać i poprosić o wyjaśnienia, itp.
_________________ Desde que sinta a brisa fresca no meu cabelo
E ver o sol brilhar forte nas folhas
Nao irei pedir por mais.
Ricardo Reis
Zgadzam się. Ja spokojnie i rzeczowo porozmawiałam z panią i na razie jest dużo lepiej. Powiedziałam co mnie niepokoi, ona wyjaśniła swoje metody nauczania i jest w porządku.
Znów mam pytanie. Może jestem przewrażliwiona a może nie. Niech ktoś to oceni...
Dzieci na j.angielskim dostały na karteczce kolędę (czy może raczej piosenkę) "We wish You a Marry Christmas". Mają się jej nauczyć czytać, a potem na pamięć. W porządku. Idą święta, niech poznają angielskie piosenki świąteczne.
ALE nad tekstem drukowanym syn miał napisane piórem tekst w wymowie fonetycznej... - zawału prawie dostałam, jak to zobaczyłam i pytam go co to jest. On mi na to, że pani kazała, napisała na tablicy i przepisywali... Nie wiem, czy dzieci maja się nauczyć czytać po angielsku, bo w ten sposób uczą się raczej po polsku...
Czy może to jakieś nowe metody nauczania, które, kiedy ja chodziłam do szkoły, były zakazane... może to mnie źle uczono???
książeczki dla młodszych dzieci często stosują tą formę zapisu fonetycznego. Trudno wprowadzać dzieciakom 7-9 letnim transkrypcje fonetyczną z jej wszystkimi niuansami, bo z tym mają problem studencji filologii angielskiej. Jak więc nauczyć malucha piosenki?
Osobiście wolę formę kilkunastu powtórek tekstu.
We wish you jest akurat prostym tekstem i nauczycielka mogłaby przećwiczyć to kilkakrotnie na lekcji. jednak nie należy panikować jej sposobem jakoś wielkiej krzywdy nie przyniesie.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Przedmiot nauczania: Język niemiecki
Wiek: 31 Dołączyła: 23 Lis 2009 Posty: 43 Skąd: kujawsko-pomorskie
Post nr 25, Wysłany: 2009-11-23, 19:54
moim zdaniem powinno się jak najwięcej czytać i powtarzać teksy piosenke lub innych np.czytanek a nie zapisywać fonetycznie bo wtedy uczniwoie na sprawdzianach też piszą fonetycznie i wtedy mynauczyciele mamy problem.
i tam wiem,że jak coś powtarzam to zapisuję uczniwoie jak ja to wymiawiam ale sama im tego nie piszę i zawsze uczulam,ze fonetyka to jedno a pisownia to drugie
Post nr 26, Wysłany: 2010-01-19, 11:22 nie umie uczyć???
A ja mam dalej problem z tą samą panią od angielskiego. Dzieci korzystają z podręcznika "English adventure". Do końca grudnia (czyli przez ok. 4 miesiące) przerabiany był pierwszy rozdział tejże książki. Drugi natomiast pani przerobiła w dwa tygodnie. Wspomnę tylko, że rozdziałów jest 8... Ja rozumiem, że każdy nauczyciel pracuje w swoim własnym tempie i na swój sposób, ale to chyba lekka przesada...
Dzieci miały zadany sprawdzian ze słówek (bodajże 8 słówek) - pochwalam i czuwałam, by syn się nauczył. Niestety, pani o kartkówce zapomniała. Potem zapytała dzieci, czy może wolą napisać ją po feriach, a dzieci - wiadomo - wolały...
Wszystko byłoby ok. Ale zajrzałam do zeszytu syna z angielskiego i... zamarłam. Oto, co tam przeczytałam:
"Dnia 4 II piszemy sprawdzian z:
- have got + wygląd
- to be + czasowniki (chyba 10 czasowników z podręcznika)
- sprzęty domowe"
Ja rozumiem duży sprawdzian z całego rozdziału. Ale w zeszycie nie ma nic poza suchymi faktami. Ani jednego zdania, ani jednego pytania, ani przeczenia... I skąd rodzic, który "nie liznął" angielskiego, ma wiedzieć o co tu chodzi? I czy to nie za dużo materiału na ucznia klasy trzeciej?
A to wszystko podobno dlatego, że pani się zdenerwowała, bo żadne z dzieci nie umiało na lekcji powiedzieć po angielsku: "On nie ma okularów". Nie wiem, czy pani wyjaśniła w końcu klasie jak to przetłumaczyć, bo żadnego podobnego (ani nawet innego) zdania w zeszycie nie znalazłam...
Może ja jestem przewrażliwiona, może znów przesadzam, ale moim zdaniem ta kobieta po prostu nie umie uczyć...
Przeraża mnie tylko fakt, z jakimi wiadomościami mój syn pójdzie do czwartej klasy...
Niestety, pani o kartkówce zapomniała. Potem zapytała dzieci, czy może wolą napisać ją po feriach, a dzieci - wiadomo - wolały...
Osobiście jestem przeciwnikiem przekładania sprawdzianów. Najczęściej krzywdzi to dobrych uczniów. Dzieci powinny mieć jasne zasady i określone terminy. A po feriach, to panuje ogólne rozleniwienie, więc nie widzę sensu przekładania sprawdzianu. Być może jestem wyczulony na tym punkcie, ale kiedyś pani z j. polskiego przełożyła mojemu krewnemu termin czytania lektury o 1,5 miesiąca, a on przeczytał lekturę w terminie. A po tak długim czasie zdążył pozapominać treść i prawie nie zaliczył sprawdzianu z lektury, a zawsze miał z niego 6.
goshka napisał/a:
Ani jednego zdania, ani jednego pytania, ani przeczenia... I skąd rodzic, który "nie liznął" angielskiego, ma wiedzieć o co tu chodzi? I czy to nie za dużo materiału na ucznia klasy trzeciej?
Uważam, że przed każdym sprawdzianem powinna być lekcja powtórzeniowa, na której dzieci podsumują wiadomości i przygotują się do testu. Boję się, że takie traktowanie uczniów zniechęci ich do nauki angielskiego. Zgadzam się, że od uczniów trzeba wymagać, ale to jest I etap edukacyjny, który ma jeszcze inne cele.
goshka napisał/a:
Może ja jestem przewrażliwiona, może znów przesadzam, ale moim zdaniem ta kobieta po prostu nie umie uczyć...
Nie mnie podważać kompetencje innego nauczyciela.
goshka napisał/a:
Przeraża mnie tylko fakt, z jakimi wiadomościami mój syn pójdzie do czwartej klasy...
Tym bym się nie przejmował. Praktycznie każda książka dla klasy czwartej wprowadza od nowa słownictwo, konstrukcje "to have got" oraz "to be", chyba że nauczyciel okaże się ambitny i wybierze wyższy poziom, ale po trzeciej klasie SP mało osób się na to decyduje.
"Dnia 4 II piszemy sprawdzian z:
- have got + wygląd
- to be + czasowniki (chyba 10 czasowników z podręcznika)
- sprzęty domowe"
Żeby dzieci się nie nudziły na feriach to mają co się uczyć. Tak same z siebie? Niezbyt mi to odpowiada, a dzieciom pewnie jeszcze mniej.
Materiału na sprawdzianu nie jest zbyt wiele. Owszem dużo, ale bez przesady.
Cytat:
I skąd rodzic, który "nie liznął" angielskiego, ma wiedzieć o co tu chodzi?
Czy na końcu zeszytu ćwiczeń nie ma przypadkiem rozdziału skierowanego do rodziców, gdzie skrótowo jest opisane co dzieci się uczą?? Jak nie to zgłoś się na pw to pomogę.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Nie ma żadnego rozdziału skierowanego do rodziców.
Mało tego - w całym zeszycie nie ma ani jednego zdania z podanymi czasownikami. Nie wiem nawet czy pani wytłumaczyła dzieciom, jak się tworzy pytania i przeczenia, skoro nie zapisali żadnych przykładów...
Ja akurat wiem o co chodzi, tylko nie wiem czy potrafię to wytłumaczyć dziecku, skoro pani pedagog nie umiała...
W każdym razie dziękuję za propozycję pomocy. Potrzebny mi jakiś pomysł, jak wbić szybko i skutecznie dziecku do głowy te zagadnienia. Masz może taki??? To chętnie się zgłoszę...
Najfajniejsze dla uczniów są ćwiczenia interaktywne, szukam na ślepo, bo nie mam kontaktu z takimi maluchami, więc trudno mi jest coś polecić "od ręki".
Są tu zapewne nauczyciele, którzy podrzucą ciekawe materiały;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum