Mam pytanie: czy dzieci w klasie trzeciej powinny umieć spelować po angielsku. Pytam, bo pani mało ćwiczy tę umiejętność na lekcji, a rygorystycznie jej wymaga. Dzieci znają alfabet po kolei, natomiast literowanie idzie im nędznie.
upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 101 Dołączyła: 12 Paź 2008 Posty: 154
Post nr 2, Wysłany: 2009-10-05, 17:40
wiesz goshka, powinny umiec spelowac podstawowe slowa typu, mum, dad, trousers, cheese, pani moze malo cwiczy dlatego ze sa tylko dwie godziny w tygodniu, a material jest obladowany. zreszta kazde kto uczyl lub uczy male dzieci wie ze 45-min lekcja z takimi maluchami to fikcja, bo zanim sie rozpakuja, zanim nauczyciel zdola wyciszyc rozmowy, sprawdzenie pracy dom. w efekcie daje to tak naprawde jest 30-25 min.
teraz pomysl 50-60 min jezyka w tygodniu i naucz isc podstawowych konstrukcji jezykowych, bazy jezykowej, czytac ze zrozumieniem proste teksty, sluchac ze zrozumieniem proste nagrania, naucz ich "jezyka szkolnego" (typu otworz ksiazke, zmaz tablice, spojrz na obrazek) do tego dochodzi spelowanie, wierszyki, piosenki, cwiczenia w pisaniu....
skoro dziecko sobie slabo radzi w spelowaniu moze pocwicz z nim sama w domu?
Jesli pani mało ćwiczy, a wymaga to widocznie jej sie pomyliła 3 klasa szkoły podstawowej z 3 klasa maturalną. Zasłanianie się przeładowanym programem to ściema. Skoro nie wyrabia to niech sobie odchudzi program.
Z drugiej strony jeśli rodzice maja wątpliwości to najpierw niech sprawdzą u źródła Czyli w rozmowie bezpośredniej z nauczycielem czy to "dużo wymaga" jest takie faktycznie i czy "mało ćwiczy" nie jest błędną projekcją dziecka subiektywnie relacjonującego zajęcia w szkole.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Dzięki za porady. Ćwiczę z dzieckiem i czekam na spotkanie z panią, bo ma wyznaczony jeden dzień w miesiącu na takie wizyty.
Pani nie jest zła, dzieci ją lubią. Ale przez dwa lata niewiele z nimi robiła. Kilka stron zapisanych w 16-kartkowym zeszycie i pół książki pustej pod koniec roku (to jest podręcznik, w którym dzieci piszą) - to chyba nie jest dobry wynik...
Może nagle zaczęła zbyt ostro nadganiać materiał i dzieciaki doznały szoku, bo 90% uczniów z ostatniego sprawdzianu dostało oceny "nie potrafi"...
Martwię się co to będzie dalej...
upieczona.anglistk
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 101 Dołączyła: 12 Paź 2008 Posty: 154
Post nr 5, Wysłany: 2009-10-06, 16:56
Jolly Roger ile ty masz lat skoro uwazasz ze mozna sobie "odchudzic program"? program trzeba zrealozowac.
ja np. zrezygnowalam wlasnie ze spelowania zeby jakos sie zmiescic z programem, ale zawsze moze sie znalezc taki rodzic jak goshka: "pani za malo cwiczy spelowanie"
A jednak rozmowa z panią przyniosła efekty, bo nagle większość dzieci poprawiła negatywne oceny, a nauczycielka przyznała, że widać nie były jeszcze gotowe na sprawdzian...
to świetnie. Ludzki nauczyciel. Zachęcam do rozmawiania z nauczycielami. To najlepsza droga do wzajemnego zrozumienia, bo nauczyciel się myli i nie dostrzega tego. Mądry wysłucha drugiej strony, ale druga strona musi chcieć porozmawiać, a nie atakować.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
gosha - "Kilka stron zapisanych w 16-kartkowym zeszycie" nie znaczy ze pani mało z nimi robila. nauczanie jezyka obcego w klasach 1-3 nie polega na pisaniu w zeszycie tylko na zabawie. w klasie 1 nie pisze z dziecmi w jezyku obcym w ogole gdyz one dopiero ucza sie literem polskiego alfabetu, niektore nie potrafia sie podpisac wlasnym imieniem...
w drugiej klasie czasem jest cos do napisania w zeszycie ćwiczen, ale z zeszytu tez narazie nie korzystam w ogole. nie ma sensu zmuszac dzieci zeby siedzialy i pisaly na jezyku obcym- co im z tego ze wypisza np 5 slowek do zeszytu, jak nie beda potrafily ich przeczytac? uwazam ze nauka jezyka obcego w klasach 1-3 nie polega na zapisywaniu zeszytu- spiewamy piosenki, sluchamy piosenek, historyjek, powtarzamy slowka, ale niekoniecznie je juz zapisujemy, na poczatku proponuje pisanie po sladzie, moze w 2 semestrze wprowadze cos wiecej.
3 klas nie ucze wiec sie nie wypowiadam
Zgadzam się, że nauka języka w klasach od 1-3 powinna polegać bardziej na zabawie, niż typowej nauce. Ale kiedy w zeszłym roku na pytanie "co robiliście na j.angielskim" dzieci odpowiadały, że były na dworze, grały w "wisielca" po polsku, bo tak wolały, odrabiały zadane lekcje albo oglądały bajkę (oczywiście po polsku), a w ćwiczeniach bardzo rzadko był ślad po tym co nazywało się lekcja, to ręce mi opadały... Wychowawczyni do której zwróciłyśmy się kiedyś z prośbą, by porozmawiała z anglistką mówiła, że pani tłumaczy takie zabawy faktem, iż jest do przodu z materiałem...
Natomiast w tym roku od początku narzuciła super tempo, sprawdziany, kartkówki, aż w końcu postanowiłam pofatygować się sama na rozmowę. Pani okazała się bardzo miła, przyjęła moje sugestie do wiadomości i na razie jest poprawa. Mam nadzieję, że na stałe...
ala.forum
Przedmiot nauczania: Język angielski
Dołączyła: 31 Lip 2009 Posty: 194
sprawdziany i kartkowki w klasie 3 sp????? woooow a z czego pani robi te kartkowki i sprawdziany? ja rozumiem jakis prosty teścik z ksiazki nauczyciela na koniec rozdzialu ale bez przesady...
No proszę cię W 3 klasie robi się sprawdziany - oczywiście dostosowane do wieku i możliwości dziecka. Ale nie róbcie z 10latków przedszkolaków, co to tylko bawić się muszą.
sprawdziany niech będą, nawet co tydzień. Ale po uprzednim przygotowaniu dzieci i zapowiedzeniu, a nie z dnia na dzień.
A tak na marginesie, to dzieci w trzeciej klasie mają jeszcze w tym roku 9 lub nawet 8 lat ( mój syn jest z końca grudnia).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum