Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 1, Wysłany: 2011-06-11, 10:07 Jak ocenić szkołę?
Drodzy forumowicze, chcę przygotować narzędzie, które pozwoli rodzicowi ocenić szkołę, do której chce zapisać swoje dziecko. Narzędzia kuratoryjne są zupełnie niewiarygodne, szkoła może być piękna w papierach, a kiepska w rzeczywistości.
Szczególnie chodzi mi o możliwość oceny poziomu wychowawczego.
Oczywiście nie uciekam od możliwości analizy dokumentów, ale nie tylko na tym się trzeba skupić uważam.
W związku z tym gorąca prośba, abyście wpisywali jak najwięcej propozycji precyzyjnych pytań, jakie rodzic powinien postawić: dyrektorowi, poszczególnym nauczycielom, innym uczniom, innym rodzicom, żeby dowiedzieć się, jaka ta szkoła jest w rzeczywistości. Proszę o pytania, na które trudno będzie udzielić wymijającej odpowiedzi, o pytania weryfikowalne, tak żeby trudno było skłamać.
Proszę o propozycje zjawisk, które rodzic mógłby poddać obserwacji - bezpośredniej albo pośredniej. Zjawisk oddających sens badanego problemu.
Proszę o propozycje dokumentów szkolnych, które można by poddać analizie i pod jakim kątem. Jak waszym zdaniem interpretować te dokumenty, aby zobaczyć prawdę i móc czytać między wierszami?
Mam nadzieję, że dość precyzyjnie opisałem swoje zamiary, ale gdyby coś, jestem gotów do dyskusji i odpowiedzi na pytania
Dla ułatwienia myślenia nad tematem przedstawiam pierwsze propozycje:
Czy zajęcia są prowadzone systematycznie, z pełnym wykorzystaniem dni przed świętami i po świętach, przed feriami, wakacjami i po – oraz po egzaminie gimnazjalnym?
Kopia karty na temat stopnia realizacji zajęć
Kopia księgi zastępstw [czy dużo lekcji przepada i czy zastępstwa są rzetelnie planowane i realizowane]
Czy nauczyciele między sobą konsultują tematykę zajęć na zastępstwach, czy tematyka zastępstwa jest dowolna?
Jak często dyrektor przeprowadza hospitacje, czy równomiernie kontroluje każdego nauczyciela, czy są hospitacje niezapowiedziane, jakie są najczęściej wnioski pohospitacyjne?
Arkusz organizacyjny – jakie są klasy (profile i siatki godzin), jak liczne klasy i na jakich przedmiotach jest podział na grupy
Jak często nauczyciele przeprowadzają doświadczenia, na jakich przedmiotach i czy z podziałem na grupy
Jak są wyposażone pracownie, jakie pomoce naukowe, jakie plansze wiszą na ścianach, jakimi pracami uczniów szkoła może się pochwalić
Jak szkoła przeciwdziała niesamodzielnemu pisaniu prac, czy wymaga się prac twórczych, czy zezwala się pisać wypracowania na komputerze?
Jak często poloniści zadają wypracowania i czy systematycznie?
Jakiej treści uwagi dostają uczniowie?
Zarządzenia dyrektora
Uchwały rady ped.
Którzy nauczyciele systematycznie dochowują się laureatów konkursów i olimpiad?
W jakich konkursach uczniowie brali udział w tym roku szkolnym i jakim skutkiem?
Jak wygląda praca biblioteki – w jakich godzinach, czy rzeczywiście biblioteka jest czynna, jakie konkursy prowadzi i jakie akcje zachęcające do czytania?
Stołówka, jaki jadłospis i jakie zachowanie uczniów na stołówce?
Jakie kary i za co?
Jakie nagrody i za co?
Jakie czynności codzienne podejmuje pedagog szkolny?
Jakie prelekcje prowadzone przez osoby z zewnątrz?
Toalety
Czy nauczyciele wykorzystują w całości godziny lekcyjne do prowadzenia lekcji?
Jak się uczy o prawach człowieka i o jakich prawach? [tu chcę zbadać, czy uczniowie nie są przeideologizowani]
Jak się uczy uczniów o ich obowiązkach, z którymi obowiązkami uczniowie mają kłopoty?
Czy są uczniowie, którzy notorycznie nie reagują na polecenia nauczycieli?
Czy nauczanie jest tylko pod kątem egzaminu (np. nauczyciele robią co tydzień testy), czy też nastawione na ogólny rozwój dziecka?
Jak się pracuje z patronem szkoły?
Jakie sprawozdania powstają w szkole?
Czy szkoła prowadzi kronikę?
Jaka jest frekwencja w poszczególnych klasach? Czy nieobecności uczniowie usprawiedliwiają w sposób rzetelny i czy jest to poddawane weryfikacji?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Na większość da się odpowiedzieć "okrągłymi" formułkami. Ciekawy jestem ile z nich zadałeś ty wybierając szkołę dla swojego dziecka? Co mają robić rodzice z tzw prowincji? Poza skrajnymi przypadkami uważam, że wyrywanie dziecka z lokalnej społeczności nie służy jego rozwojowi.
Poza tym szkoła nie załatwi wielu spraw za rodziców, a wybór lepszej szkoły może dawać fałszywe przekonanie, że "zapewniłem" dziecku najlepsze warunki do nauki. Nic nam nie zastąpi indywidualnej pracy z dzieckiem.
Jestem na etapie wybory szkoły podstawowej. Obejrzałem szkołę, byłem na przerwie, żeby zobaczyć jak wygląda dyżur i zachowanie dzieci. Porozmawiałem z dyrektorką i nauczycielką. Nie jest idealnie, ale ja mam jako takie kompetencje do tego, żeby na podstawie tych obserwacji wysnuć wnioski. Jak poradzi sobie przeciętny obywatel??
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 3, Wysłany: 2011-06-11, 12:39
Niemniej jednak proszę forumowiczów o pomoc w skonstruowaniu narzędzia.
Czym interesować się, wybierając szkołę?
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Ja bym zwrócił uwagę na drobnostki, które dużo mówią o pracy szkoły i wrażliwości tam pracujących.
Po pierwsze czy wszystkie krótkie przerwy są 10 minutowe, czy na korytarzu walają się teczki uczniowskie, czy uczniowie mają ławki, gdzie mogą swobodnie umieścić teczkę, jeżeli teczka leży na podłodze to już niedobrze.
Poszedłbym do stołowki zobaczył jak jedzą, czy się przepychają, czy mają wazy na stolikach, czy jest na stołówce harmider czy w miarę spokojnie jedzą a przerwa obiadowa nie za krótka.
Kiedy jest pogodny dzień łatwo sprawdzić czy wychodzą na dwór, spytałbym gdzie mają stoły pinpongowe i czy z nich korzystają. Spytałbym czy swobdnie mogą wychodziić do ubikacji, czy nie ma krat w ubikacjach albo na korytarzach, czy swbodnie mogą przemieszczać się po terenie szkoły. Zdarza się, że niektóre miejsca są na przerwie niedostępne z powodu obawy o dewastacje, z którymi szkoła sobie nie radzi. Jak jest rozwiązany monitoring.
Jak się da wejść do klasy zobaczyłbym czy ławki albo ściany nie popisane. Można zobaczyć gazetkę, z niej łatwo się zorientować czy mają swobodę pisania czy tylko piszą pod dyktando. Spytałbym na co są przeznaczane pienądze składkowe (Rada Rodziców etc).
Prosty test to liczba śmieci na korytarzu i reakcja nauczycieli.
Spytałbym uczniów jak często korzystają z prysznica po wuefie, czy mogą się swobodnie przebierać. Oczywiście pewien ogląd daje wygląd ubikacji, czy nie palą papierosów, czy dewastują , czy są środki czystości etc.
_________________ Gutta cavat lapidem non vi, sed saepe cadendo
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 5, Wysłany: 2011-06-12, 18:41
Cenne uwagi, dziękuję.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Właśnie, można zapytać, czy w szkole stosują punktowy system oceniania. No i czy są z niego dumni, czy raczej będą dążyć do zmiany.
Można tez pytać o spotkania z rodzicami, jak często, czy tylko ogólnoklasowe spotkania, czy również indywidualne, czy tylko przy okazji ogólnoszkolnych wywiadówek, czy przy każdej okazji?
Jak często, dokąd, kiedy, są wycieczki szkolne, jak się na nich zachowuja uczniowie, jak reagują opiekunowie? Czy są jakieś wyjścia do kina, teatru, muzeum itp.?
Czy nauczyciele sa wymagający? Czy i jak często sprawdzaja uczniom zeszyty, czy wymagają podręczniki, czy zadają zadania domowe, jak często kontrolują wiedzę uczniów, w jakiej formie, jak często oceniają?
Jak wygląda poprawianie ocen na końcu roku?
Na co przeznaczone są karcianki?
Jak często i za co uczniowie otrzymują zachowanie naganne? Czy, jak często i za co skreśla się uczniów z listy?
Na jakich przedmiotach jest podział na grupy, na jakie przedmioty przeznaczone są godziny dyrektorskie?
Z bieżących bezpośrednich obserwacji, o których pisze @jarko, dodałabym jeszcze, czy uczniowie kłaniają się obcej osobie, czy wstają, gdy do niej mówią, czy są w razie potrzeby uczynni, jak się zachowują na przerwach, czy wrzeszczą na korytarzu, czy po dzwonku czekają pod salą na nauczyciela, czy łażą jeszcze po szkole, czy szkoła ma estetyczny wygląd (kwiaty, dekoracje itp.).
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2011-06-13, 12:27
Dobre, dobre, proszę jeszcze
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Wiek: 37 Dołączył: 20 Mar 2011 Posty: 29 Skąd: mazowieckie
Post nr 9, Wysłany: 2011-06-13, 13:21
Jak ja oceniam szkołę? Zbieram informacje "z pierwszej ręki" czyli przede wszystkim od samych uczniów, nie od dyrekcji czy nauczycieli Uwierzcie, to skuteczna praktyka. Jeśli 10-15 uczniów mówi mi "aaa... u tej to leżymy na lekcjach i nic nie robimy, fajnie jest, jaja są zawsze niezłe" albo "aaa... ten to strasznie pili, ciężko u niego jak cholera, nie da się ściągać, itd" to dla mnie są to wskazówki bardziej wartościowe niż zapewnienia, ochy i achy samej dyrekcji Dotychczas jeszcze ta metoda mnie nie zawiodła bo zarówno syn, jak i córka choć czasem narzekają to ja widzę efekty i jestem bardzo zadowolony z poziomu ich nauczania
Myślę, że warto też przeanalizować stronę internetową szkoły.
Jeśli są tam same suche informacje i relacje z akademii ku czci, na zdjęciach mało jest uczniów a więcej propagandy, to raczej taka szkoła wychowawczo jest kiepska.
Jeśli natomiast widać, że w szkole coś się dzieje i uczniowie są w to zaangażowani, to rokowania są dobre.
Warto również poobserwować uczniów wychodzących ze szkoły. Jeśli jest to szkoła podstawowa - zobaczyć, czy dzieci po wyjściu poza teren szkoły idą grzecznie, nie biją się, nie dokuczają innym. W przypadku gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych popatrzeć, czy po opuszczeniu szkoły nie biegną gdzieś na papieroska.
W szkole dobrze jest również zerknąć do szatni w chwili sporego w niej ruchu.
_________________
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 13, Wysłany: 2011-06-13, 18:54
Bardzo trafne rady, pięknie dziękuję.
Myślałem jeszcze, żeby ściany oglądać - czy są na nich jakiekolwiek prace uczniów.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Koniecznie zlustrować łazienki. Raz, że uczniowie mogą w nich palić papierosy, ale także zwyczajnie posiadywać i konsumować, co jest obrzydliwe, posiłki. Czy w łazience jest mydło i papierowe ręczniki. Sprawdzić stan urządzeń sanitarnych, ich czystość i kompletność. Rzuciłbym też okiem, czy uczniowie na przerwach siedzą na ławkach, podłodzie czy parapetach. Dobrze też zajrzeć do biblioteki, czy odbywa się tam jakiekolwiek życie uczniowskie, czy raczej to jest miejsce przychodź-wychodź. Sprawdził bym też czy i kiedy dzieci mogą liczyć na obecność pielęgniarki szkolnej.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 15, Wysłany: 2011-06-13, 20:44
Fajne, proszę o więcej.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum