Anka, lat (niedługo) 27.
Z zawodu n-l historii i informatyki , obecnie poza zawodem (i niewiele wskazuje na to, żeby miało się to zmienić). W ostatnim czasie zajęta opieką nad dziećmi (cudzymi ), obecnie na moment przed przeprowadzką, z wielkim znakiem zapytania odnośnie pracy Fanka Kaczmarskiego i Pratchetta
_________________ Prywatnie żyję tak, jak każdy:
Jem, piję, sypiam, patrzę w gwiazdy
Nawiasem mówiąc nazwy województw niewiele mają wspólnego z geografią. Ja mieszkam w województwie śląskim, ale w Zagłębiu, uczę na Śląsku. Do województwa śląskiego należy też część Jury Krakowsko- częstochowskiej. Tak to Reformatorzy zafundowali nam pasztet. Trudno wytłumaczyć komuś z Mazur, że mieszkając w województwie śląskim nie koniecznie mieszka się na Śląsku. Podobnie jest z pozostałymi nazwami. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów serdecznie.
Przedmiot nauczania: Pierwsze kroki w zerówce
Wiek: 27 Dołączyła: 22 Sie 2009 Posty: 0 Skąd: lubelskie
Post nr 25, Wysłany: 2009-08-22, 05:25
Dzień dobry wszystkim!
Po pierwsze - dziękuję, że jesteście. Trafiłam tu, wiedziona paniką i niepewnością co do mojej przyszłej (już za tydzień) pracy i "poznałam" Was trochę, podczytując to i owo.
Po drugie - teraz się przedstawię
Mam na imię Justyna, jestem po stokroć szczęśliwą świeżutką mężatką i niebawem też zupełnie zieloną, początkującą nauczycielką w zerówce (od września). Nie potrafię przeżyć dnia bez książki, nie cierpię zimna, przepadam za wszystkim, co chociażby pachnie czekoladą, a mój "bzik" - rysowanie - służy mi do zjednywania sobie sobie serc dzieciaków i topienia pierwszych lodów podczas wakacji, wolontariatów i praktyk Piszę o tym, bo to nader skuteczne i godne polecenia
Przebywanie z dziećmi, z ludźmi w ogóle, traktuję jak pewnego rodzaju misję, powołanie. I trochę się boję tego bycia "po drugiej stronie", ale, jak widzę, nie jestem w tym sama i to jest krzepiące
Wszelka pisanina to również moje hobby, dlatego mogłabym tu stworzyć epopeję, płynnie i nużąco skacząc z tematu na temat. W pełni tego świadoma, daruję Forumowiczom ewentualne udręki przydługiego czytania i zakończę zgrabnym:
"pozdrawiam i do napisania!"
_________________ "Cymbał, kto chce, żeby zawsze było łatwo"
J. Korczak
Szyszka, tak miło się Twój tekst czyta. Mam nadzieję, że pisać tu będziesz częściej.
Witaj na forum
A ja bardzo Ci zazdroszczę umiejętności rysowania. Pod tym względem jestem całkowite beztalencie.
Przedmiot nauczania: Pierwsze kroki w zerówce
Wiek: 27 Dołączyła: 22 Sie 2009 Posty: 0 Skąd: lubelskie
Post nr 27, Wysłany: 2009-08-22, 07:18
malgala, dziękuję za miłe przywitanie
Ja też mam niegasnącą nadzieję, że moje odwiedziny tutaj będą częste i że ja też komuś kiedyś będę mogła coś doradzić, nie tylko pytać... Tymczasem proszę wszystkich za ściśnięcie za mnie kciuków, no i za te wszystkie inne niepewne swych losów osobki, które za parę dni wyruszą, by wdrażać siebie i świat w zawiłości oświaty
Dosyć tego dobrego Czekają na mnie naczynia do umycia, kurze na półkach i obiad w powijakach... Dla mnie bomba Codzienność ma swój wielki urok, gdy jest dla kogo budzić się rano... i na kogo czekać, aż wróci z pracy... rozmarzyłam się... Miłego dnia!
_________________ "Cymbał, kto chce, żeby zawsze było łatwo"
J. Korczak
Tymczasem proszę wszystkich za ściśnięcie za mnie kciuków, no i za te wszystkie inne niepewne swych losów osobki, które za parę dni wyruszą, by wdrażać siebie i świat w zawiłości oświaty
Szyszka!Trzymam kciuki i gratuluję pozytywnego spojrzenia na świat. Ja niestety często łapię się na tym, że marudzę z mało istotnych powodów. A przecież życie jest piękne i wszystko można tłumaczyć pozytywnie, np: "mam górę prasowania- to znaczy, że wszyscy domownicy są na miejscu". Zrozumieją to szczególnie ci, którzy mają dziecko na studiach na drugim końcu Polski, a męża np. za granicą. Pozdrawiam ciepło i z uśmiechem.
Przedmiot nauczania: Pierwsze kroki w zerówce
Wiek: 27 Dołączyła: 22 Sie 2009 Posty: 0 Skąd: lubelskie
Post nr 30, Wysłany: 2009-08-24, 15:46
Właśnie! No, z tym prasowaniem to fantastyczny przykład... Życie jest za krótkie i zbyt niepewne, żeby spuszczać nos na kwintę i obrażać Niebiosa narzekaniem;) Naprawdę bliskie osoby są najważniejsze, a czas z nimi i dla nich poświęcony nigdy nie jest zmarnowany. Nie mam dystyngowanej siwej brody doświadczonego mędrca ani okularów-przemądrzałków;) ale trochę już drepczę po tym globie i swoje wiem. Radość z kawy wypitej z ładnej filiżanki, z pary kolorowych skarpetek kupionych w locie po warzywa czy z godzinki bezkarnie przeleżanej przy ogłupiającej komedii - ma swoją wielką codzienną wagę... Pozdrawiam ciepło
_________________ "Cymbał, kto chce, żeby zawsze było łatwo"
J. Korczak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum