Mnie też chcieli przenieść do klasy wyższej, ale stwierdzono, że biorąc pod uwagę moje przystosowanie społeczne (chyba tak to wówczas określono), się nie nadaję
W bibliotece szkolnej jako pierwszą książkę dostałem o ludzkim ciele. Gdy pokazałem ją kolegom, zastanawiało mnie, dlaczego chichoczą na widok rysunku kobiecych piersi.
Pamiętam jeszcze z tamtego okresu wycinanki, malowanie i rysowanie. Strasznie tego nie lubiłem.
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 17, Wysłany: 2010-10-16, 16:39
A ja się nauczyłam czytać na Trybunie Ludu
Bo tam fajne duże literki były i wciąż się pytałam: a co to za literka, a ta? No to mi mówili. A potem w przedszkolu, gdy czekałam w grupie starszaków na mamę (ja byłam w grupie maluchów 4,5 roku) jakiś starszak zaczął wolno składać literki podobno podeszłam i powiedziałam że tak się nie czyta tylko inaczej. I płynnie przeczytałam kilka linijek. Ponieważ wszyscy zamilkli, przestraszyłam się i uciekłam do mamy pod biurko. Tydzień później byłam już w grupie starszaków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum