Awans zawodowy, publikacje nauczycieli, nauczyciele
Strona głównaForumSklep
 
   
 
 

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Bajki bez polskich znaków...
Autor Wiadomość
dushka 


Przedmiot nauczania: oligofrenopedagog
Wiek: 32
Dołączyła: 03 Sie 2006
Posty: 3050
Skąd: inąd...?
Post nr 1, Wysłany: 2010-10-13, 18:02   Bajki bez polskich znaków...

http://www.empik.com/bajk...10072,ksiazka-p

Komuś nieźle w głowie się namieszało 8)
_________________
 
 
konrad86 

Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 213
Post nr 2, Wysłany: 2010-10-13, 20:05   

Pierwsza i jedyna taka w Polsce. :mrgreen:
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 3, Wysłany: 2010-10-14, 17:27   

Polskie znaki to anachronizm! Po co uczyć dzieci języka żywego, skoro można im w to miejsce zaproponować coś cofającego w rozwoju :D

Parafrazując klasyka, źle się dzieje w państwie polskim.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 4, Wysłany: 2010-10-14, 19:23   

Zbiór 26 historyjek - po jednej na każdy tydzień jesieni i zimy. Przeznaczone są dla dzieci od lat 6 do samodzielnego czytania. W każdym tekście występują tylko 23 litery. Bez ą, ę, ó, h, zmiękczeń i dwuznaków.

O co wam chodzi? Sensu nie rozumiecie?
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
iTulka 


Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 390
Post nr 5, Wysłany: 2010-10-14, 22:59   

Wyrazy do tekstów zostały dobrane na podobnej zasadzie, co pierwsze czytanki w elementarzu, czyli może wystąpić wyraz mama, tata, brat czy wujek, ale nie będzie już cioci, babci, dziadka, siostry.

Co w tym takiego złego? :wink:
 
 
Basso profondo 

Wiek: 40
Dołączył: 04 Sie 2007
Posty: 4421
Post nr 6, Wysłany: 2010-10-14, 23:14   

iTulka napisał/a:
Wyrazy do tekstów zostały dobrane na podobnej zasadzie, co pierwsze czytanki w elementarzu

No właśnie.
_________________
Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 7, Wysłany: 2010-10-15, 16:30   

Jak dla mnie, to takie trochę cofające w rozwoju. Ja się uczyłem czytać bez pomijania dwuznaków czy znaków typowych dla polszczyzny i mnie dziwi ich eliminacja.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
iTulka 


Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 390
Post nr 8, Wysłany: 2010-10-15, 17:45   

haLayla napisał/a:
Ja się uczyłem czytać bez pomijania dwuznaków czy znaków typowych dla polszczyzny i mnie dziwi ich eliminacja.

Ale jest to niemetodyczne i jednak dzieci łatwiej syntezują w wyraz podstawowe literki. Nie wierzę, że pierwsze słowa, które przeczytałeś lub napisałeś zawierały dwuznaki lub zmiękczenia ;)
To nie cofanie w rozwoju, a stopniowanie trudności raczej.
Poza tym Strzałkowska jest rewelacyjna i nie mogłaby stworzyć nic cofającego w rozwoju!
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 9, Wysłany: 2010-10-15, 18:06   

iTulka, mnie rodzice uczyli czytać i pisać, jeszcze zanim poszedłem do szkoły, więc zapewne było to niemetodyczne. Ale jednak skuteczne.

Co nie zmienia faktu, że dziwi mnie, iż ktoś zadał sobie tyle trudu, by pousuwać dwuznaki.
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 10, Wysłany: 2010-10-15, 18:25   

haLayla napisał/a:
dziwi mnie, iż ktoś zadał sobie tyle trudu, by pousuwać dwuznaki

Myślę, że nikt ich nie usuwał. Tekst został tylko tak dobrany,, że nie występują one w nim.
Moim zdaniem niczemu to nie przeszkadza. Przeciwnie, dziecko może ćwiczyć czytanie w zakresie poznanych literek na zupełnie nowym tekście, a nie tylko tym podręcznikowym i na dodatek samodzielnie.
_________________

 
 
 
iTulka 


Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 390
Post nr 11, Wysłany: 2010-10-15, 18:27   

haLayla napisał/a:
mnie rodzice uczyli czytać i pisać, jeszcze zanim poszedłem do szkoły, więc zapewne było to niemetodyczne. Ale jednak skuteczne.

Mnie również, jeszcze przed zerówką, jak pewnie wiele dzieci, co nie zmienia faktu, że w szkole nie można zacząć nauki czytania od "ą" czy "dż" :lol:
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 12, Wysłany: 2010-10-15, 19:58   

iTulka, wiem. Zaczyna się od nauki trzech literek i składania tekstów typu "Mama ma <tutaj rysunek czegoś> a tata ma <rysunek czegoś innego>

Swoją drogą, strasznie mi elementarz działał na nerwy :P
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
iTulka 


Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010
Posty: 390
Post nr 13, Wysłany: 2010-10-15, 23:22   

haLayla napisał/a:
Swoją drogą, strasznie mi elementarz działał na nerwy


To fakt, dla pewnej grupy dzieci był zbyt infantylny. Zanim poszłam do szkoły czytałam sobie w domu baśnie Andersena i wiele innych, a potem trzeba było przykładnie otworzyć elementarz i jak każdy pierwszoklasista uczyć się czytania, powtarzając po wielokroć "To dom Adama" :lol: Ale i tak mam sentyment do tych prostych czytanek, kolorowych obrazków i beztroskiej nauki.
 
 
[student]haLayla 
El Comediante


Przedmiot nauczania: Medycyna
Wiek: 21
Dołączył: 23 Sie 2008
Posty: 2374
Skąd: Krakuff
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Post nr 14, Wysłany: 2010-10-15, 23:46   

Ja się frustrowałem. Miałem poczucie zmarnowanego czasu i zwyczajnie się nudziłem, kiedy inne dzieci z trudem dukały zdania "Mama ma <rysunek torebki>, a tata ma <rysunek teczki>"

PS Moją pierwszą książką jaką ponoć zdjąłem z półki, gdy byłem mały dzieckiem, które nie umiało jeszcze czytać była "Klasyczna teoria rynków kapitałowych" :D Do tej pory do niej nie zajrzałem, i jakoś mnie nie ciągnie :D
_________________
"A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
 
 
malgala 
Administracja
matematyk-optymista


Przedmiot nauczania: matematyka
Wiek: 61
Dołączyła: 30 Lip 2007
Posty: 6212
Skąd: łódzkie
Post nr 15, Wysłany: 2010-10-16, 09:32   

Mnie po dwóch tygodniach nauki wyrzucili z klasy I do II.
Na początku były tylko jakieś zabawy w kółeczku, powtarzanie prostych rymowanek i oprowadzając nas po szkole zaprowadzono również do biblioteki.
Oczywiście informacja, że jak się nauczymy czytać, to będziemy tu przychodzić po różne ciekawe książki.
Ja chciałam już ciekawą książkę. Gdy usłyszałam, że jeszcze za mała jestem, straszny ryk urządziłam.
No i zaczęło się. Jedna książeczka z wierszykami i czytaj ten wierszyk, potem ten i komentarze, że pewnie ktoś w domu mi to czytał i na pamięć się nauczyłam. Potem kazano mi coś napisać. Też sobie poradziłam.
Tym sposobem, żeby nie przeszkadzać w prowadzeniu lekcji w klasie I, wylądowałam w klasie II. To ja musiałam się przestawić - zostawić dzieci, z którymi przez te dwa tygodnie już się jakoś zżyłam, przejść do zupełnie obcej dla mnie grupy, pod opieką innej pani. Mama była temu przeciwna, ale w szkole ją jednak przekonano, że tak będzie najlepiej.
Teraz wiem, że faktycznie tak było najlepiej dla nauczycielki klasy I. Tylko wtedy nikt chyba jeszcze nie słyszał o indywidualnym podejściu do ucznia.
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



login
hasło
 
   Program druk świadectw

Druki szkolne: świadectwa, gilosze, druki, dzienniki


Zdobądź zaświadczenie do dokumentacji składanej w komisji kwalifikacyjnej.

Zaświadczenie o umiejętności posługiwania się technologią komputerową i informacyjną

Zbiory testów: polski, angielski, matematyka, niemiecki
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Skocz na górę

 
Ministerstwo Edukacji Narodowej Centrum Edukacji Szkolnej European Schoolnet
Copyright © 1995-2009 Centrum Edukacji Szkolnej