Alissek
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane/wychowawca świetlicy
Wiek: 27 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 1, Wysłany: 2010-08-24, 14:37 Bezczelna stażystka nie wiem co zrobić....
Witam wszystkich
Proszę o radę... Jestem w kropce i jakoś nie potrafię sobie z tym moim problemem /może wyolbrzymionym z mojej strony?/ poradzić
W telegraficznym skrócie:
Jestem wychowawcą na świetlicy szkolnej w gim, mam 25lat może to wpływa na to jak czasem traktują mnie ludzie /szczególnie młodsi/. Nigdy nie tworzyłam barier, jestem bardzo otwartą osobą
Ale sedno sprawy dziś miałam bardzo nieprzyjemną sytuację. W mojej szkole jest stażystka lat 18, pełni ona funkcję pani sprzątającej. Nigdy nie dałam jej odczuć, ani nikomu że jest "gorsza". Zawsze pierwsza się witam itp. Dziś na świetlicy było dość dużo osób /wiadomo poprawki, obgadanie jak tam wakacje, plany na nowy rok szkolny a że świetlica to takie serducho naszej szkoły spotykamy się u mnie. Przy tej rozmowie były 2 Panie sprzątające, druga stażystka, nauczyciel i wcześniej wspomniana stażystka. Rozmawialiśmy na temat stażów powiedziałam, że wprowadzono dodatkowe staże finansowane z UE i z tego co się orientuję zarobki wynoszą 890zł więc jak będą starać się o przedłużenie mogą zapytać właśnie o taką formę. Na co ta stażystka /fakt jesteśmy na "ty" ale to nigdy nie było ustalone wręcz wyszło w praniu/ że gadam głupoty, że nie ma itp ja zaproponowałam jej to sprawdzić a ona do mnie "Weż, bo jak cię zaraz pocisnę to się zamkniesz!" powiedziałam, że nie życzę sobie ani takiego tonu, ani odzywek i choć z racji wieku powinna się zastanowić czy może mnie jak to nazwała "pocisnąć". Nie odezwała się nic. Następnie kiedy przychodziła do świetlicy stała i takim dziwnym wzrokiem patrzyła na mnie jak by chciała mnie zabić trwało to dobre 3min na moje pytanie czy czegoś potrzebuje odpowiedziała "gó..a psiego", wiem że póżniej głośno kwitowała naszą rozmowę do innych pracowników. Nie wiem co zrobić, nie chce tego mówić Pani Dyrektor, ale ta cała sytuacja bardzo mnie irytuje. Mam nadzieję, że mi coś poradzicie
Z góry dziękuje Alisek
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane
Wiek: 25 Dołączyła: 11 Sie 2010 Posty: 16 Skąd: pomorskie
Post nr 2, Wysłany: 2010-08-24, 14:46
Aż nerwy biorą na takich bezczelnych ludzi wrrr
Alissek, postaraj się z nią porozmawiać w cztery oczy i zwróć jej uwagę, że te odzywki są nie na miejscu. Jak to nie pomoże, ponownie zwróć jej uwagę, tym razem ostrzegawczą, że będziesz zmuszona powiadomić dyrekcję o jej kategorycznym zachowaniu. Ale myślę, że na zwykłej rozmowie w cztery oczy, na spokojnie to się skończy. Powodzenia !
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 3, Wysłany: 2010-08-24, 15:42
Alissek napisał/a:
pełni ona funkcję pani sprzątającej
Sprzątaczki znaczy? Bo nie rozumiem tego politpoprawnego slangu...
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
miwues, jeżeli gdzieś jest napisane:
- Konsultant d/s Czystości
- Cleaning Manager
- Cleaning Staff
- Konserwator Powierzchni Płaskich
- Dyrektor d/s Profilaktyki Czystości
Niechybnie mamy do czynienia ze sprzątaczką, tudzież sprzątaczem. Podobnie również jest w powyższym przypadku. Mam nadzieję, że pomogłem
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 5, Wysłany: 2010-08-24, 16:43
No, jeżeli ktoś jest "tylko" wychowawcą na świetlicy szkolnej to zawsze przegra w konfrontacji z - uwaga! uwaga! tadam! - panią sprzątającą.
*Wbrew pozorom moja wypowiedź jest bardzo merytoryczna. Potrzeba ci dwóch rzeczy: a/ wzmocnienia wewnętrznej pewności siebie, b/ niezatracenia przy tym kultury osobistej.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 37 Dołączyła: 13 Sie 2008 Posty: 638
Post nr 7, Wysłany: 2010-08-24, 18:49
dushka napisał/a:
szybki wykop z pracy być może nauczy ją kultury.
i życia.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4421
Post nr 8, Wysłany: 2010-08-24, 18:58
Alissek napisał/a:
że świetlica to takie serducho naszej szkoły spotykamy się u mnie
To na następne spotkania tej sprzątaczki już nie zapraszaj.
Alissek napisał/a:
fakt jesteśmy na "ty" ale to nigdy nie było ustalone
Zacznij jej mówić per pani, a gdy ona spróbuje per ty, odpowiedz chłodno: Nie przypominam sobie, żebyśmy przechodziły na ty!
Alissek napisał/a:
Następnie kiedy przychodziła do świetlicy
A co ona ma do szukania w świetlicy? Wyproś ją stamtąd stanowczo. Tu się odbywają zajęcia, a ona pewnie ma kupę swojej roboty.
Tak w ogóle to bym jej parę razy zrobił z dzieciakami jakiś bałaganik, a potem polazł do niej i poprosił o "dokładne posprzątanie dzisiaj świetlicy, bo po ostatnim sprzątaniu zauważyłem, że po kątach brud pozostał".
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
BlondeSwan
Przedmiot nauczania: Język angielski
Wiek: 30 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 25 Skąd: małopolskie
Post nr 9, Wysłany: 2010-08-24, 20:23
A najlepiej po prostu zignoruj i pokaż że jesteś ponad to
Nie no, nie można tak od wyrzucać kobieciny z pracy. Najpierw spróbujcie ją zreformować, może jest podatna na działania wychowawcze?
_________________ "A teraz weźmy taką statystykę [..] zakładając, że państwa razem ze mną jest sto [..] a ja nie mam jednej nogi, to statystycznie [..] każdy z państwa ma po 1,99 nogi [...] jak cena w Biedronce."
Alissek
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane/wychowawca świetlicy
Wiek: 27 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 11, Wysłany: 2010-08-24, 21:19
Dziękuje za wszystkie sugestie. Ech mam nadzieję, że jutro już mi nic ciekawego/w tym stylu/ nie przyniesie... Sprawa nie jest taka prosta ona jest świeżą absolwentką naszej szkoły /nie zdawało się trochę/ i zachowuje się trochę tak jak niepokorny uczeń... Macie racje, trochę stanowczości mi się przyda
Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 390
Post nr 12, Wysłany: 2010-08-24, 21:45
Ale nad czym tu się zastanawiać? Dorosła dziewczyna, zachowująca się poniżej poziomu raczej nie zrozumie Twoich dobrych chęci i jak spróbujesz ją "umoralniać", usłyszysz znowu swoje. Powiedz o tym dyrekcji koniecznie, ale nie w formie użalania się jak Cię obrażono, lecz w trosce o dobre imię szkoły i miłą atmosferę pracy. No co za dziewuszysko bezczelne
Alissek
Przedmiot nauczania: Zajęcia zintegrowane/wychowawca świetlicy
Wiek: 27 Dołączyła: 24 Sie 2010 Posty: 4 Skąd: zachodniopomorskie
Post nr 13, Wysłany: 2010-09-09, 16:30
Mój problem zniknął została zwolniona. Okazało się, że nie tylko ja z całego grona mam z nią problem. Zwyzywała matematyka i to on załatwił tą sprawę /z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać czy z nią wszystko ok?/
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum