paweł_polonista
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 62 Skąd: małopolskie
Post nr 1, Wysłany: 2009-06-24, 09:52 chora sytuacja ;/
Wiem, że jestem niesolidarny, ale w mojej klasie, jeden z wychowanków dostał z języka angielskiego na koniec ocenę dopuszczającą, choć wychodziła mu dostateczna. Dodam jeszcze, że na I semestr miał ocenę dobrą. Jak nauczycielka zareagowała na moje pytanie: dlaczego? Stwierdziła, że chciała go zmotywować na przyszły rok do większej pracy, bo stać go na czwórkę. Ludzie! Czy ja jestem nienormalny czy może mam rację? Motywacja poprzez zaniżanie ocen... To jest po prostu chore!
Najlepsze jest to, że z nauczycielami "starej daty" da się coś wynegocjować, są bardziej przychylni. Natomiast koleżanki i koledzy po fachu, młodsi o 4-5 lat nie dadzą sobie przemówić do rozsądku, są tacy zasadniczy i zdyscyplinowani. Szkoda tylko, że brakuje im tej dyscypliny i chęci do pracy podczas lekcji, kiedy to przychodzą i wychodzą na pół godziny lekcji, zadając uczniom pracę z zeszytem ćwiczeń i tłumacząc, że muszą pójść do dyrekcji, bo ich wzywa. A mam i takie przypadki... Potem pod koniec semestru sprawdziany - jeden za drugim, bo brak ocen. Teraz, już po rozdaniu świadectw matka ucznia kontaktuje się ze mną, że nauczycielka niesprawiedliwie postąpiła, że ona tego tak nie zostawi. I co mam solidarnie jej bronić, czy powiedzieć, że też mi się to nie podoba? Przecież też nie pochwalam tego, jak niesprawiedliwe postąpiła. Pozostaje mi tylko tłumaczenie, że przecież ocena nie jest najważniejsza, ale wiedza, którą posiadamy.
Pozdrawiam wszystkich.
znasz lepiej (przynajmniej teoretycznie) wychowanka więc należałoby wyjaśnić pani motywatorce, że nie tędy droga.
Dyrekcję należałoby wcześniej poinformować, ze otrzymujesz (nawet fikcyjne) skargi od rodziców, że nauczycielka opuszcza sale i niesystematycznie prowadzi zajęcia.
Solidarność zawodowa nie oznacza krycia tyłków słabych nauczycieli. Ocena jest tylko informacją, ale jeśli potrzebna jest określona średnia by "dostać" się do dobrego gimnazjum lub ambicją dziecka jest pasek, a "motywatorka" stanie na drodze to ta informacja ma zupełnie inny wymiar.
_________________ We gonna ride the sea,
we pray to the wind and the glory
That's why we are raging wild and free
paweł_polonista
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 62 Skąd: małopolskie
Post nr 3, Wysłany: 2009-06-24, 11:34
Jolly Roger, wyjaśniłem "motywatorce", że nie tędy droga, ale to nic nie zmieniło. Jednak masz chyba rację, tzn. na pewno masz rację, że pownienem zgłosić dyrekcji o wyjściach z lekcji naszej koleżanki i nieregularnym prowadzeniu zajęć. Moja wina, bo przymknąłem na to oko, aby się najzwyczajniej w świecie nie narazić. I to był błąd. Dodam tylko, że jest to liceum, ale to nie oznacza, że nauczyciele mogą postępować jak im się podoba. I mam do Was jeszcze jedno pytanie: Czy zdarzyło się Wam, aby rada pedagogiczna nie wyraziła zgody na zmianę podręcznika? Chodzi mi o klasy pierwsze, bo w pozostałych zawsze kończymy serię, którą zaczęliśmy.Z góry dzięki za odpowiedzi.
Moim zdaniem aż informacją, dlatego powinna być rzetelna. Stopień jaki wystawiamy uczniowi niesie informację o stopniu opanowania wiadomości i umiejętności, dlatego powinien być tak obiektywny jak to tylko możliwe. Niestety wielu nauczycieli tego nie rozumie i stosuje zbyt liberalne, lub zbyt kategoryczne zasady oceniania.
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4417
Post nr 6, Wysłany: 2009-06-24, 15:45
Gdyby ta szkoła była wspólnotą, autor wątku nie wahałby się poprosić dyrektora o mediacje i wszystkie strony uznałyby to za normalne. Przecież dyrektor sprawuje nadzór pedagogiczny nad pracą nauczyciela, kto jak nie on powinien umieć wytłumaczyć tej nauczycielce, że nie tędy droga?
Druga strona medalu może być taka, że uczeń lekceważył przedmiot i polecenia nauczycielki, a ona w ten sposób postanowiła mu pokazać, że ocena roczna nie musi być średnią arytmetyczną. Ucznia stać na czwórkę, więc nauczycielka jej nie wyklucza, dając w ten sposób do zrozumienia, że złośliwa nie jest i mścić się nie będzie.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Rada pedagogiczna zatwierdza szkolny zestaw programów nauczania i podręczników. W mojej szkole nie zdarzyło się aby nie został zatwierdzony podręcznik proponowany przez nauczyciela. Nie znalazłam w żadnym akcie prawnym (ustawa, rozporządzenia) czy rada pedagogiczna ma takie kompetencje. Zapytaj swojego dyrektora na jakiej podstawie podręcznik został odrzucony? Sama jestem ciekawa.
paweł_polonista
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 62 Skąd: małopolskie
Post nr 8, Wysłany: 2009-06-26, 10:02
Rada pedagogiczna w mojej szkole nie zatwierdziła podręczników, które chciałem wprowadzić w swoich klasach pierwszych. Argumentacja brzmiała : Cała szkoła musi korzystać z jednakowych książek. Po co wprowadzać niepotrzebne zamieszanie?
Więc odpuściłem... Choć ja nie widzę problemu, aby każdy nauczyciel dobierał sobie taki podręcznik jaki mu pasuje!
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 9, Wysłany: 2009-06-26, 15:59
Wybór programu i podręcznika należy do nauczyciela. Art. 12 ust. 2 Karty Nauczyciela: "Nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobodnego stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych ".
Po niedawnych zmianach w prawie nauczyciel ma nawet prawo opracowania własnego programu nauczania Będzie dopuszczał go do użytku szkolnego w danej szkole jej dyrektor.
Tak, więc możesz wybrać podręcznik, który Ci odpowiada. Niestety ciężko zmienić utrwalone od dawna zwyczaje
Prawnie nic nie stoi na przeszkodzie
paweł_polonista
Przedmiot nauczania: Język polski
Wiek: 32 Dołączył: 05 Sie 2008 Posty: 62 Skąd: małopolskie
Post nr 10, Wysłany: 2009-06-26, 16:23
Chodziło o to, że jest sześcioro nauczycieli polskiego,a cała piątka (oprócz mnie) jest zgodna, co do podręczników (powiedzmy, że jest, bo nie chce się narazić), a ja jeden mam "widzimisie" i chcę zmieniać. Więc odpuściłem... Przecież nie chciałem żeby wszyscy zmieniali, tylko ja! Później Wam opowiem, jak znajdę czas, historię związaną z egzaminem poprawkowym.
Pozdrawiam.
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 11, Wysłany: 2009-06-26, 16:58
paweł_polonista napisał/a:
powiedzmy, że jest, bo nie chce się narazić)
A komu boją się narazić?
Niełatwo mieć własne zdanie gdy ma się grupkę "krzykaczy" dookoła i różne układy. Czasem trzeba odpuścić... a czasem przeć do przodu
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4417
Post nr 12, Wysłany: 2009-06-26, 22:09
Synapsa napisał/a:
Wybór programu i podręcznika należy do nauczyciela. Art. 12 ust. 2 Karty Nauczyciela: "Nauczyciel w realizacji programu nauczania ma prawo do swobodnego stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne oraz do wyboru spośród zatwierdzonych do użytku szkolnego podręczników i innych pomocy naukowych."
A to?
USTAWA
z dnia 11 kwietnia 2007 r.
o zmianie ustawy o systemie oświaty oraz o zmianie niektórych innych ustaw
(Dz. U. z dnia 9 maja 2007 r., Nr 80, poz.542)
Art. 1. W ustawie z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004
r. Nr 256, poz. 2572, z późn. zm.2)) wprowadza się następujące zmiany:
...
9) w art. 22a:
a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
"1. Nauczyciel wybiera program wychowania przedszkolnego, program nauczania oraz podręcznik spośród programów i podręczników dopuszczonych do użytku szkolnego.",
b) po ust. 2 dodaje się ust. 2a-2g w brzmieniu:
"2a. Wybrany program wychowania przedszkolnego, program nauczania oraz podręcznik, a także program, o którym mowa w ust. 2, nauczyciel przedstawia radzie pedagogicznej.
2b. Rada pedagogiczna, spośród przedstawionych przez nauczycieli programów wychowania przedszkolnego, programów nauczania oraz podręczników, ustala, w drodze uchwały, po zasięgnięciu opinii rady rodziców odpowiednio zestaw programów wychowania przedszkolnego lub szkolny zestaw programów nauczania i szkolny zestaw podręczników, biorąc pod uwagę możliwości uczniów, a w przypadku podręcznika również:
1) przystosowanie dydaktyczne i językowe podręcznika do możliwości uczniów;
2) wysoką jakość wykonania podręcznika umożliwiającą korzystanie z niego przez kilka lat.
2c. Szkolny zestaw podręczników składa się z nie więcej niż trzech podręczników dla danych zajęć edukacyjnych, z zastrzeżeniem ust. 2d.
2d. W szkołach ponadgimnazjalnych, w których realizuje się rozszerzone zakresy kształcenia z poszczególnych zajęć edukacyjnych, szkolny zestaw podręczników składa się z nie więcej niż trzech podręczników do każdego zakresu kształcenia z danych zajęć edukacyjnych.
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
synapsa
Wiek: 35 Dołączyła: 31 Mar 2009 Posty: 234
Post nr 13, Wysłany: 2009-06-27, 13:45
na szczęście człowiek wciąż się uczy
Szkoda tylko kiedy motywem "sprzeciwienia" się RP jest niechęć do zmian, a podręcznik rzeczywiście kwalifikuje się do wymiany.
paweł_polonista napisał/a:
Argumentacja brzmiała : Cała szkoła musi korzystać z jednakowych książek. Po co wprowadzać niepotrzebne zamieszanie?
Miwues ten typ uzasadnienia chyba nie był zgodny z przepisami prawa? pozdrawiam
Basso profondo
Wiek: 40 Dołączył: 04 Sie 2007 Posty: 4417
Post nr 14, Wysłany: 2009-06-27, 16:19
Oczywiście, uzasadnienie poniżej krytyki
_________________ Nemo suo iure uti debet, ut alteri laedat.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum