A gdzie wypisanie, rozdanie a następnie zebranie zgód rodziców/opiekunów na karteczkach, wypisanie listy uczestników z nr pesel, stworzenie i rozdanie do podpisania regulaminu wycieczki, napisanie sprawozdania i rozliczenia?
Oj, zapomniałem o takich drobiazgach, cześć roboty wykonuje sekretariat, nie zajmuje mi to więcej niż kilka minut.
Rozliczenie wycieczki? To sporządzenie listy wydatków, podliczenie składek, sporządzenie bilansu...nawet bez kalkulatora i po ptokach.
Co to jest sprawozdanie? Jeśli chodzi o relacje z wyjazdu, to zbieramy się kupą, oglądamy zdjęcia, mówimy co było szczególnie fajne i tyle.
W każdym razie nie widzę powodu, by narzekać na nadmiar papierkowej roboty.
A gdzie wypisanie, rozdanie a następnie zebranie zgód rodziców/opiekunów na karteczkach, wypisanie listy uczestników z nr pesel, stworzenie i rozdanie do podpisania regulaminu wycieczki, napisanie sprawozdania i rozliczenia?
iTulka, ile czasu zajmuje opracowanie tekstu zgody na wycieczkę? Wykropkowujesz datę, miejsce wycieczki, nazwisko i imię ucznia i masz gotowy wzór, który możesz powielać przed każdą wycieczką. Wybierasz sobie orientację poziomą, dwie kolumny i metodą kopiuj - wklej masz na jednej stronie 4 zgody. Drukujesz, kserujesz odpowiednią ilość razy i gotowe.
Lista uczestników z numeremPESEL? Wystarczy jak każdy wychowawca zrobi taką dla swojej klasy i znów tylko zaznacz - kopiuj - wklej.
Regulamin wycieczki? Przecież chyba macie jakiś ogólny. Jeżeli jest taka potrzeba, to dodajesz do niego kilka punktów dotyczących konkretnej wycieczki.
Rozliczenie? To zajmuje nie więcej jak 15 minut.
Na temat sprawozdania napisałam wyżej.
Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 390
Post nr 78, Wysłany: 2010-07-03, 17:22
vuem napisał/a:
Co to jest sprawozdanie?
U nas obowiązuje od roku na papierze, składane dyrekcji. Zawiera wszystko to, co znalazło się już w innych papierkach związanych z wycieczką, tyle, że w czasie przeszłym. Ja zazwyczaj - oprócz osiągniętych celów - dopisuję, jak bardzo moi uczniowie są zadowoleni i jakie to wielkie korzyści przyniosła im moja wycieczka I od razu papierkowa robota staje się przyjemna.
Przedmiot nauczania: edukacja wcz.
Dołączyła: 16 Maj 2010 Posty: 390
Post nr 79, Wysłany: 2010-07-03, 17:33
malgalo, zgodzę się, nie jest to aż takie pracochłonne, bo wszystkie druki mam przygotowane i jedynie zmieniam szczegóły, ale trochę tego jest przed każdą wycieczką i o niczym nie można zapomnieć.
Gorzej, gdy się np. żyje wakacjami i pięć minut przed wyjazdem uświadomi sobie, że czegoś brak.
Jeśli chodzi o dziennik- to wszystko liczy się "ręcznie i na piechotę", bo przecież nie mogę w ciągu tygodnia brać dziennika do domu, a nie mam laptopa. Natomiast później , jak już się weźmie dziennik do domu( choć nie wolno, ale wtedy- przed końcem semstru każdy bierze) to trzeba jeszcze raz wszystko wklepać do programu. Który policzy. Ba- błędy znajdzie. Wklepuję dane z dziennika do programu. Potem poprawiam( i szukam) na piechotę błędów, które zrobiłam( a nie ma siły- zawsze te parę godzinek "w te i we w te" brakuje- co też zajmuje dużo czasu. Później estetycznie trzeba przeprawić dziennik- żeby pasowało pod to, co program policzył. Na koniec druk. Razem - kilka godzin dodatkowej pracy.
Bardzo bym chciała chodzić z laptopem na lekcję i od razu wklepywać dane( na bieżąco) -wtedy byłoby łatwiej. Ale nie mam laptopa( nie stać mnie), a poza tym i tak trzeba by było prowadzić dziennik tradycyjny, więc zamiast raz musiałabym i tak wpisywać dwa razy te same dane. Gdzie tu oszczędność czasu i pracy? O logice nie wspominając?
U nas obowiązuje od roku na papierze, składane dyrekcji. Zawiera wszystko to, co znalazło się już w innych papierkach związanych z wycieczką, tyle, że w czasie przeszłym.
No to wystarczy "przerobić inne papierki" na czas przeszły i po bólu. Albo lepiej napisać formułkę "cele założone zrealizowano" KROPKA.
A tak poważnie, to miejmy nadzieję, że to przekonanie, że o dobrze spełnionym obowiązku stanowi skrojona dokumentacja niebawem odejdzie w zapomnienie.
Nie ma chyba nakazu tworzenia takiej dokumentacji, "kontrolerzy" tego nie czytają, psu na budę.
Cytrynko,
Jak statystycznie wygląda korzystanie z takiego dziennika przez rodziców? Czy taki problem jest (czy ktoś to kontroluje), gdy okaże się, że uczeń Kowalski miał faktycznie 178, a nie 172 nieobecności w danym semestrze, czy w roku szkolnym?
Czy RP nie może podjąć uchwały lub wnioskować choćby o uproszczenie procedur?
Nie bierz wychowawstwa następnym razem.
Jak statystycznie wygląda korzystanie z takiego dziennika przez rodziców?
Rodzice z tego nie korzystają. Niby jak?
Cytat:
Czy taki problem jest (czy ktoś to kontroluje), gdy okaże się, że uczeń Kowalski miał faktycznie 178, a nie 172 nieobecności w danym semestrze, czy w roku szkolnym?
Niestety jest i trzeba wszystko poprawiać. Istnieje możliwość, że dyr. nie zauważy przy odrobinie szczęścia, ale wszystko jest sprawdzane raczej dokładnie.
Cytat:
Czy RP nie może podjąć uchwały lub wnioskować choćby o uproszczenie procedur?
Niestety RP jest zastraszona.
Cytat:
Nie bierz wychowawstwa następnym razem.
Nie jest to możliwe.
Ale mniejsza...jest jak jest. Nie chcę tego ciągnąć. Mam WAKACJE! Być może ostatnie, więc należy korzystać:)))
No to jaki jest sens istnienia takiego ustrojstwa?
W szkole mojego dziecka istniał, miałem jako rodzic wgląd w oceny (aktualizacja z poślizgiem (w tygodniach) od 1 do ~ . Obecności chyba tylko podsumowanie semestralne albo przed-wywiadówkowe.
Po kiego grzyba dziennik internetowy w sytuacji, gdy rodzic nie ma do niego dostępu? Jako kopia papierowego? Nonsens do kwadratu.
Cytryn napisał/a:
Niestety jest i trzeba wszystko poprawiać. Istnieje możliwość, że dyr. nie zauważy przy odrobinie szczęścia, ale wszystko jest sprawdzane raczej dokładnie.
jakim cudem dyrektor ma czas na wypełnianie swoich obowiązków jeśli poświęca X godzin na konfrontowanie zapisów każdego dziennika z wpisami w dzienniku internetowym?
Cytryn napisał/a:
Niestety RP jest zastraszona.
To problem. jednak może czas na to, by dyrektor zaczął się bać?
Cytryn napisał/a:
Nie jest to możliwe.
OOps, to juz trąci mobbingiem
Cytryn napisał/a:
Ale mniejsza...jest jak jest. Nie chcę tego ciągnąć. Mam WAKACJE! Być może ostatnie, więc należy korzystać:)))
nie ciesz się, bo na dniach zadzwonią z wezwaniem do szkoły, by klecic kolejne sprawozdania z analizy lub analizy sprawozdania...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum